|
Życie po śmierci. |
| Autor |
Wiadomość |
The man
Starszy Kumpel Ecr. l'inf.


Bananów: 12 Wiek: 5099459 Dołączył: 06 Mar 2014 Posty: 395
|
Wysłany: 2015-04-15, 18:40 Życie po śmierci.
|
|
|
Bez względu na rodzaj wyznawanej religii i jej liczne odmiany wszyscy wierzycie w życie po śmierci.
Pytanie me brzmi: Czym to życie miałoby się charakteryzować, aby hipotetyczny obserwator miał jakąkolwiek możliwość jego dostrzeżenia, zdiagnozowania? |
_________________ Nie jestem w stanie prowadzić... zaraz! Nie powinienem słuchać siebie samego, jestem kompletnie pijany! |
|
|
|
 |
unreal
Koneser


Bananów: 21 Dołączyła: 12 Lut 2014 Posty: 423
|
Wysłany: 2015-04-15, 23:57
|
|
|
Zapewne czymś zupełnie innym niż życie tutaj na ziemi, czymś czego wcześniej nie mógł tutaj zaznać i doświadczyć. Nie wiem, mnie osobiście nie napawa lękiem myśl, że moje życie skończy się na ustaniu procesów fizjologicznych, dlatego nie mam potrzeby snuć marzeń o wiecznej szczęśliwości czy jakiejkolwiek innej formie ponownego życia. Nie musi przyświecać mi taki "cel", żeby nie uznawać życia tutaj za pozbawionego sensu. Jego bezsens sam w sobie nie jest dla mnie powodem, by rzucić się w wir rozpaczy i rwąc sobie włosy z głowy, pytać "po co to wszystko".
...a może nic się nie kończy, tylko trwa w kółko, i wciąż, i na nowo, i tak samo, i bez przerwy, niezliczoną ilość razy, bez możliwości zauważenia tego, i tak przez calutką wieczność wciąż to samo; przyznam, że lubię tę wizję, jest absurdalnie piękna i ciut przerażająca. |
_________________ Toż to absurd. |
|
|
|
 |
V
Wiarygodny


Bananów: 9 Dołączył: 14 Maj 2014 Posty: 194
|
Wysłany: 2015-04-16, 00:17
|
|
|
Ciężko jest mi sobie wytłumaczyć życie po śmierci głównie z jednego powodu.
Motyw wieczności jest dla mnie po prostu przytłaczający. Kompletnie go nie ogarniam.
Jeśli chodzi o samo pytanie:
| The man napisał/a: | | Czym to życie miałoby się charakteryzować, aby hipotetyczny obserwator miał jakąkolwiek możliwość jego dostrzeżenia, zdiagnozowania? |
To nie jestem pewien czy je dobrze zrozumiałem. Czy chodzi tu o rzeczy typu duchy czy wizje?
Cóż.
Wierzę, że dusza ludzka istnieje i jest nieśmiertelna.
Jeśli chodzi o sposoby jej dostrzeżenia... hmmm ... nie ważne w sumie co bym tu napisał bo i tak całość właściwie opiera się na moim przekonaniu, ale jeśli już muszę podać jakieś przykłady to chociażby wizje świętych lub świadectwa ludzi po śmierci klinicznej.
Wiem, że oba z nich można logicznie wytłumaczyć i właściwie nie jest to namacalnym dostrzeganiem, ale dlatego własnie wcześniej wspomniałem o wierze. |
_________________
There is still a voice I have yet to hear.
There are still words I have yet to remember.
|
|
|
|
 |
The man
Starszy Kumpel Ecr. l'inf.


Bananów: 12 Wiek: 5099459 Dołączył: 06 Mar 2014 Posty: 395
|
Wysłany: 2015-04-21, 14:59
|
|
|
| V napisał/a: | ale jeśli już muszę podać jakieś przykłady to chociażby wizje świętych lub świadectwa ludzi po śmierci klinicznej.
Wiem, że oba z nich można logicznie wytłumaczyć i właściwie nie jest to namacalnym dostrzeganiem, ale dlatego własnie wcześniej wspomniałem o wierze. |
Życie doczesne ma zdolność do lokalnego zapobiegania entropii, samoreplikacji i pobierania energii z otoczenia. Można je zdiagnozować. Życie pośmiertne nie podlega tej klasyfikacji - na jakiej zatem podstawie nazywać życiem coś, co nie ma szans nim być? Teistyczne życie wieczne to nic innego jak wieczne bezżycie.
| unreal napisał/a: | | ...a może nic się nie kończy, tylko trwa w kółko, i wciąż, i na nowo, i tak samo, i bez przerwy, niezliczoną ilość razy, bez możliwości zauważenia tego, i tak przez calutką wieczność wciąż to samo; przyznam, że lubię tę wizję, jest absurdalnie piękna i ciut przerażająca. |
Ciut przerażająca to jakie musiałoby być dla Ciebie życie ze świadomością definitywnego końca Znam kilku ateistów u których rodzi taka świadomość lekką traumę. Ale kto powiedział, ze ma być łatwo i przyjemnie? Gorzki smak nieuchronnosci nie jest do końca gorzki. Obok goryczy mozna wyczuć subtelną nutkę pikanterii. A nawet poczuć się jak bohater romantyczny. Co byś nie zrobił, nie ma nikogo, kto wyzwoli Cię od nicości i samotności, choć mniej srogiej, niż byronowskiej, bo nieświadomej, kiedy już się pojawi.
Czekam na odpowiedź w stylu "czyli jednak uważasz ,że religia niesie ukojenie' |
_________________ Nie jestem w stanie prowadzić... zaraz! Nie powinienem słuchać siebie samego, jestem kompletnie pijany! |
|
|
|
 |
unreal
Koneser


Bananów: 21 Dołączyła: 12 Lut 2014 Posty: 423
|
Wysłany: 2015-04-22, 20:51
|
|
|
| The man napisał/a: | | unreal napisał/a: | | jest absurdalnie piękna i ciut przerażająca. |
| -> Wychodząc z założenia, że życie po śmierci miałoby być lepsze, bo zazwyczaj takim nadziejom towarzyszą właśnie krzepiące myśli, a jeśli ciągle mielibyśmy powtarzać swoje życie w identycznie beznadziejny sposób, z każdym bólem i cierpieniem, to mimo wszystko, taka myśl może nieco osłabić. Choć dużo gorzej byłoby mieć tego świadomość i rodzić się na nowo, wiedząc, że spotka nas dokładnie to samo. | The man napisał/a: | | Ciut przerażająca to jakie musiałoby być dla Ciebie życie ze świadomością definitywnego końca Znam kilku ateistów u których rodzi taka świadomość lekką traumę. | Oj, pisałam wyżej, że nie mam problemu z myślą, że definitywny koniec nastąpi wraz z wyłączeniem wszystkich funkcji w moim organizmie, pewności co do tego nigdy nie ma, ale godzę się. |
_________________ Toż to absurd. |
|
|
|
 |
powidlo
Junior sędziwy


Bananów: 24 Wiek: 56 Dołączyła: 14 Lut 2014 Posty: 1282
|
Wysłany: 2015-07-29, 23:43
|
|
|
Wiesz co, The man, kiedys myslalam ze w tym wszystkim mozna znalezc sens, ze moze to bedzie wlasnie ten cel czy ukryte dno, ale powiem Ci ze to wszystko o kant dupy rozbic, za przeproszeniem
Tak powazniej. Dalej jestem na etapie roztrzasania czy moja 'wiara' w zycie po smierci jest faktyczna wiara czy tylko potrzeba. I czy smierc, co teraz bedzie absurdalne, ma znaczenie. W sensie, jesli to hest potrzeba, to rzecz jasna pytanie dosc glupie, ale chodzi mi raczej o pare roznych perspektyw...czyli smierc kogos (niekonoecznie bliskiego) moze tworzyc potrzebe wiary w zycie po smierci, a jednoczesnie mozna zalozyc, bo dlaczego nie, ze istnieje 'zycie', istnieja byty dla ktorych granice i poszczegolne, niezbyt ekscytujace poczatki typu smierc czy zycie nie maja szczegolnego znaczenia w perspektywie ich trwania
Wiem, brzmi niezmiernie prosto. I juz chyba jako wiara, bo raczej nie przekonanie. A jednak |
_________________ arytmia uczuć |
|
|
|
 |
Eith
Indywiduum


Bananów: 1 Dołączył: 12 Sie 2015 Posty: 44
|
Wysłany: 2015-08-13, 21:56
|
|
|
Jako mała dziewczynka zawsze rozmyślałam na podobne tematy. Wymyśliłam sobie, że skoro wszyscy mówią, że dusza idzie do nieba to pewnie w kosmosie fruwa sporo tych dusz :) Później podrosłam i odkryłam pojęcie "reinkarnacji" i chociaż zostałam ochrzczona i chodziłam grzecznie na religię to i tak uważałam (i nadal uważam), że nasza dusza wraca na ziemię żeby odrobić kolejne lekcje, doświadczyć kolejnych sytuacji, relacji i tak dalej. Im jestem starsza tym bardziej mam wrażenie, że coś w tym naprawdę jest, biorąc pod uwagę że reinkarnacja była uważana za fakt w pierwszych wiekach istnienia chrześcijaństwa nawet przez chrześcijańskich duchownych i specjalistów od dogmatów wiary :)
Moja znajoma mówi jeszcze - piekło? Jakie piekło? Piekło mamy TUTAJ.
| Cytat: | | Czekam na odpowiedź w stylu "czyli jednak uważasz ,że religia niesie ukojenie' |
A tak nie jest? Mówi nam co będzie, co było, co nas czeka jak będziemy dobrzy i mili... Prawdą jest, że ludziom jest bardzo źle ze świadomością, że po śmierci jest tylko rozkładające się ciało jedzone przez robaczki i naprawdę nic więcej. Przecież taki koniec koniec jest przerażający. |
|
|
|
 |
The man
Starszy Kumpel Ecr. l'inf.


Bananów: 12 Wiek: 5099459 Dołączył: 06 Mar 2014 Posty: 395
|
Wysłany: 2021-07-27, 11:40
|
|
|
| Eith napisał/a: |
Moja znajoma mówi jeszcze - piekło? Jakie piekło? Piekło mamy TUTAJ.
|
Twoja znajoma powinna zacząć pisać tomik ze złotymi myślami. |
_________________ Nie jestem w stanie prowadzić... zaraz! Nie powinienem słuchać siebie samego, jestem kompletnie pijany! |
|
|
|
 |
RafaCoralowa
Przybysz


Dołączył: 18 Maj 2022 Posty: 12
|
Wysłany: 2022-06-07, 15:18
|
|
|
| Po śmierci jakby nie było jest życie wieczne ;) |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Wersja do druku
|
| |