=== Strona Główna ===

SzukajUżytkownicyGrupy
RejestracjaZaloguj


Poprzedni temat «» Następny temat
Nie mam latwo
Autor Wiadomość
Fajtula 
Seo kameleo



Bananów: 31
Dołączyła: 13 Lut 2014
Posty: 1856
Wysłany: 2015-09-01, 22:02   

aniulek, wydaję mi się, że na upartego jak pójdzie do jakiegokolwiek liceum w dzielnicy / mieście to pozwolą mu pisać.
Tak swoją drogą, Feliksie, więcej zainteresowania swoimi problemami, a nie przerzucania ich na obcych. Jeżeli czegoś nie wiesz to spróbuj najpierw samodzielnie się trochę zorientować, a dopiero potem pytać wszystkich dookoła. Będziesz miał szansę stąpać po pewnym gruncie, a nie opartym wyłącznie o czyjeś doświadczenie.
_________________
Lubię siedzieć nisko, upadek nie jest wówczas tak niebezpieczny.
 
     
Feliks 
Osadnik



Dołączył: 15 Sie 2015
Posty: 25
Wysłany: 2015-09-01, 22:12   

Feliks napisał/a:
A gdzie mi sie chce uczyc i bawic w studencika do 30 prawie, a i tak Bog wie czy po tym byla by praca czy nie. Mature bym chcial zdac ale zeby deklaracje zlozycc hnm tez nw gdzie :/
czyli rozumiem ze jak nie mam matury i studiow to jestem gorszy ?
 
     
Fajtula 
Seo kameleo



Bananów: 31
Dołączyła: 13 Lut 2014
Posty: 1856
Wysłany: 2015-09-02, 20:51   

Feliks, nikt Ci tak nie napisał. Nie wiem nawet skąd Ci to przyszło do głowy. Nigdy nie powinieneś w ten sposób o sobie myśleć. Gorszy możesz się czuć tylko przez pryzmat postrzegania samego siebie. Ludzie nie będą Cię za takiego uważać, gdy nie będziesz obwieszczał tego swoją postawą. Bądź z siebie dumny i walcz z własnymi słabościami!
_________________
Lubię siedzieć nisko, upadek nie jest wówczas tak niebezpieczny.
 
     
Feliks 
Osadnik



Dołączył: 15 Sie 2015
Posty: 25
Wysłany: 2015-09-02, 21:55   

No tak ale mowia mi ze jak nie bede mial matury i studiow to w zyciu nie znajde dobrej pracy. I ze gdy pojde pytac o prace to beda pytac o mature. Mowia mi ze bez matury to moge byc jakims cieciem typu dozorca, robol gospodarvzy itd :/
 
     
Fajtula 
Seo kameleo



Bananów: 31
Dołączyła: 13 Lut 2014
Posty: 1856
Wysłany: 2015-09-03, 10:40   

Na jakim etapie edukacji byś nie był, zawsze Ci powiedzą, że nie znajdziesz pracy. Grunt to mieć pomysł na siebie. Możesz stać się specem w jakieś dziedzinie bez papierowych poświadczeń. Jak czujesz się na siłach, do matury bez problemu możesz podejść, wzmocni to Twoje wykształcenie, a jaka przy tym satysfakcja. ;)
_________________
Lubię siedzieć nisko, upadek nie jest wówczas tak niebezpieczny.
 
     
Feliks 
Osadnik



Dołączył: 15 Sie 2015
Posty: 25
Wysłany: 2015-09-03, 13:25   

Ja to widzę tak. Społeczeństwo ludzie dziela na tych co maja maturę, studiowali itd za jakichś bardziej inteligętnych a tych co nie poprostu za mniej inteligętnych :D Stwierdzilem bo już z kiloma osobami tak rozmawialem i tak mówiły. Ale spoko ja nie mam wielkich ambicji. Z reszta kiedyś umówiłem się z kobietą dziewczyną która była po studiach i zapytala o wykształcenie. Jak się dowiedziale ze nie mam matury to powiedziala ze nie ma sensu się spotykać. Nie mam zamiaru więcej słuchać ludzi bo oni potrafią tylko dzielić ludzi do kategorii gorszy lepszy.
 
     
ciasteczko 
Kumpel
ciasteczko



Bananów: 2
Dołączyła: 05 Mar 2014
Posty: 226
Wysłany: 2015-09-03, 14:47   Re: Nie mam latwo

Feliks napisał/a:
Czesto sie zastanawialem dlaczego moi rowiesnicy sa tacy nie mili. No i wiem ze za czasow szkoly gimnazjum, liceum wszyscy sie sie glupio dziwili ze mieszkam w bloku ze nie mam wlasnego pokoju a to ze mama mi nie dala kasy na samochod i na prawko w wieku 18 lat, a to ze nie mialem hucznej imprezy ma 18, dziewczyny mialy mnie za jakiegos dziwaka. Mieszkam w mieszkaniu 46m i chyba wiem ze jestem jakims czlowiekiem drugiej kategorii. Dlaczego ? Tak to odczuwalem u mnie w klasie tylko ka mieszkalem w bloku na 25 osob w liceum praktycznie 90% zrobila prawko w wieku 18 lat chwalac sie tym wokolo nie zapraszano mnie na imprezy bo jestem typem ktory lubi imprezy ale najczesciej chodzilem na nie sam. Chyba poprostu do tych ludzi mie pasowalem , wszyscy poszli na studia jakies 20 osob reszta to wyjatki ktorzy mieli w planach albo skonczyc szkole nie ktorzy co nie zdali matury poprostu do niej sie uczyli na poprawki.Zdala u mnie prawie cala klasa ja nie podszedlem do egzaminu bo na co mi to ? Nke chcialem studiowac jednak teraz bym bardzo chcial jednak uczyc sie na mature od nowa bedzie ciezko. Zylem z swiadomoscia ze ta klasa poprostu do mnie nie pasuje a ja do nich.Gdy widze jak nie ktorzy maja znajomosco widze na ulicy grupki przyjaciol paczki to mi zal bo ja takich osob nie mam no i chyba mam wrazenie ze trochce zmarnowalem swoje zycie.Moj rocznik juz z rok temu lub teraz koncza pewnie studia a mi sie zachcialo teraz najpierw pracowalem a teraz chce sie uczyc czy to nie bez sensu ? Uczyc sie z rocznikami o 5-6 lat mlodszymi od siebie chyba jednak bym sie glupio czul a podobno zycie studenckie jest ciekawe prawda to ? No i teraz zastanawiam sie jak to zrobic.



Co jak zrobić? Wziąść się za siebie i nie mazać jak baba,gdybyś tak wcześniej nie gdybał też byłbyś po maturze i z pewnością po studiach.To,że inni mają prawo jazdy,huczne 18-tki,czy wypasione domy, nie oznacza wcale, że Ty jesteś kimś gorszym.Nie każdy musi tak żyć jak inni,bo nie wszyscy ludzie są tacy sami.Musi być biedny i bogaty, głodny i syty,a co do majątku - jeśli weźmiesz się za siebie,życie weźmiesz w swoje ręce też możesz dojść do wszystkiego, ale musisz pamiętać, że bez pracy nie ma kołaczy i musisz szybko działać, bo czas ucieka,a Ty jesteś coraz starszy. Nie możesz się na nikogo oglądać,bo to teraz Ty decydujesz o swoim własnym i późniejszym życiu. Bo jak sobie pościelesz,tak się wyśpisz.I jeszcze jedno... czego Jaś się nie nauczy,Jan nie będzie umiał....
_________________
Co mnie nie zabije,to mnie wzmocni
 
     
Feliks 
Osadnik



Dołączył: 15 Sie 2015
Posty: 25
Wysłany: 2015-09-05, 17:46   

Akurat tak sie trafilo ze praca byla i to przez 3 lata po szkole. Dopierood roku jestem na bezrobociu. Fakt moglem zdawac ale nie pomyslalem. Ale czy to jest powiedziane ze terazzdac nie moge ? Ja jestem takim typem ktory nie przepada za imprezami. Nie umiem nawet tanczyc.
 
     
Martula 
Osadnik



Dołączyła: 11 Kwi 2016
Posty: 23
Wysłany: 2016-05-25, 19:15   

Hmm...jak to mówią, na naukę nigdy nie jest za późno. Znam osobiście ludzi, którzy poszli na studia w wieku 50 lat, więc nie widzę tu większego problemu w temacie :)
 
     
ciasteczko 
Kumpel
ciasteczko



Bananów: 2
Dołączyła: 05 Mar 2014
Posty: 226
Wysłany: 2016-08-01, 20:18   

Feliks napisał/a:
Akurat tak sie trafilo ze praca byla i to przez 3 lata po szkole. Dopierood roku jestem na bezrobociu. Fakt moglem zdawac ale nie pomyslalem. Ale czy to jest powiedziane ze terazzdac nie moge ? Ja jestem takim typem ktory nie przepada za imprezami. Nie umiem nawet tanczyc.


A kto powiedział, że teraz nie możesz dalej się uczyć??? Coś Ci napiszę, moja córka studiowała
w Monachium,byłam kilka razy z Nią na tej uczelni i wiesz co zobaczyłam? mężczyznę przed
70-tką,który studiował razem z innymi młodymi studentami. I jakoś nikt się temu nie dziwił, raczej podziwiali Go. Ty też możesz tak samo jak ten staruszek z Monachium. Nic nie stoi na przeszkodzie. A tp, że nie przepadasz za imprezami,to dobrze będziesz miał więcej czasu na naukę,a co do tańca - dzisiaj nie tańczy się w parach - jak zapewne wiesz - jeśli spotkasz kogoś odpowiedniego tańczyć też Cię nauczy,to żadna sztuka. :-D Przecież wiesz że człowiek uczy się wszystkiego i to przez całe życie,a i tak nie pojmie do końca wszystkich tajemnic tego świata.
_________________
Co mnie nie zabije,to mnie wzmocni
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku

Skocz do:  

Kontakt | Forum wielotematyczne: cout.pl © 2014 - 2017 | Forum wielotematyczne, młodzieżowe

Wersja mobilna