=== Strona Główna ===

SzukajUżytkownicyGrupy
RejestracjaZaloguj


Poprzedni temat «» Następny temat
Niezły cyrk !
Autor Wiadomość
The man 
Starszy Kumpel
Ecr. l'inf.



Bananów: 10
Wiek: 26
Dołączył: 06 Mar 2014
Posty: 363
Wysłany: 2015-03-24, 15:48   Niezły cyrk !

Co uważacie o 'cyrkach' typu Zalewski, Europa itp. ?


Chodzicie? Zabieracie pociechy swoje bądź rodzeństwa?

Piszta i dzielta się emocjami jakie wam towarzyszą :crazy:



Wypowiadajcie się nie zważając na dział w którym zamieściłem to. Wiem, że temat zejdzie na właściwy tor, którego przeznaczeniem są 'kwestie kontrowersyjne'.
_________________
Nie jestem w stanie prowadzić... zaraz! Nie powinienem się słuchać siebie samego, jestem pijany!
 
     
Bonda 
Kumpel
Kla wróciła !



Bananów: 12
Wiek: 23
Dołączyła: 14 Maj 2014
Posty: 297
Wysłany: 2015-03-24, 16:22   

Nie lubię, czasami bywam jak zabieram siostrzeńca lub siostrzenice. Jakoś nie kręci mnie takie widowisko, szkoda mi zwierzaków. Nie mam pojęcia jak je tam traktują ale podejrzewam, że biedactwa dostają w kość. Najgorsi są klauni, no jakoś nie śmieszą mnie. W ogóle cyrk jest jakoś przerażający.
_________________
Karma działa następująco:
Akcja - reakcja.
Zbierzesz to, co posiałeś.
Wyjmiesz to, co włożyłeś.
Otrzymasz w zamian to, co dałeś.
 
     
Fragileacacia 
Wiarygodny
Balansując nad krawędzią



Bananów: 8
Dołączyła: 13 Sty 2015
Posty: 199
Wysłany: 2015-03-24, 16:27   

Byłam kilka razy w życiu, niewiele z tego pamiętam.

Uważam, że cyrk to instytucja wymierająca, choć bardzo ciekawa w swej historii. Zapewne dawniej spełniał on swoją funkcję - odrywał na chwilę od rzeczywistości, nosił znamiona magiczności, reprezentował rozrywkę najwyższej jakości na miano czasów, w których był popularny.

Dzisiaj? Powiedzcie, co nas dzisiaj zadziwi? Wszystko możemy obejrzeć w internecie, na wyciągnięcie ręki, nie ruszając tyłka z własnego łóżka. Smutne.

Domyślam się też, że zwierzęta są traktowane nie do końca w porządku więc jest to sprzeczne z moim systemem wartości.
_________________
Rather be someone's shot of whiskey than everyone's cup of tea.

BeatBox napisał/a:
Czego brakuje Wam do pełni szczęścia?

cjelzurr napisał/a:
Bycia pierdolcem w mniejszym stopniu. To główny powód moich życiowych porażek.
 
     
aniulek 



Bananów: 38
Wiek: 24
Dołączyła: 13 Lut 2014
Posty: 1269
Wysłany: 2015-03-24, 18:29   

Jak do podstawówki chodziłam to byłam dwa razy, ale to takie nic. chętnie bym się do prawdziwego cyrku wybrała, a nie tylko popatrzeć jak pudel przez kółko skacze albo koń chodzi dookoła areny.
_________________
Va'esse deireádh aep eigean, va'esse eigh faidh'ar.
 
     
Fajtula 
Seo kameleo



Bananów: 31
Dołączyła: 13 Lut 2014
Posty: 1856
Wysłany: 2015-03-28, 14:43   

Cyrk to może, ale niezły?
Cyrk to był wtedy, jak wkradaliśmy się od tylca z kumplami, żeby pooglądać tygrysy. Najbardziej fascynujące okazywały się być pokazy magików, gimnastyków albo panów z biczami i ich żony :crazy: Poza tym żadna atrakcja - smród ubóstwa, wyzysk i duchota.
Z serii "niewyobrażalne" chciałabym kiedyś dostać się na pokaz równie przejmujący jak z Mistrza i Małgorzaty lub Iluzjonisty.
_________________
Lubię siedzieć nisko, upadek nie jest wówczas tak niebezpieczny.
 
     
N4VV 
Wiarygodny
INTJ



Bananów: 1
Dołączył: 11 Lis 2014
Posty: 104
Wysłany: 2015-03-29, 21:10   

Fajtula napisał/a:
Cyrk to może, ale niezły?
Cyrk to był wtedy, jak wkradaliśmy się od tylca z kumplami, żeby pooglądać tygrysy. ...

Aaaaa... i wracaliście w tej samej liczebności?
Czy jakieś ofiarne daniny zostawialiście?
 
     
Fajtula 
Seo kameleo



Bananów: 31
Dołączyła: 13 Lut 2014
Posty: 1856
Wysłany: 2015-03-29, 22:25   

Jakbyś zgadł, zostawialiśmy zawsze jednego jako immolare dla kociaków do podziału. Czasami bywało, że przynosiliśmy już ze sobą jakieś przypadkowe członki i przekazywaliśmy je w darze, żeby nie mieć wyrzutów sumienia, że z gołymi rękoma.
Czujesz podtekst?
_________________
Lubię siedzieć nisko, upadek nie jest wówczas tak niebezpieczny.
 
     
The man 
Starszy Kumpel
Ecr. l'inf.



Bananów: 10
Wiek: 26
Dołączył: 06 Mar 2014
Posty: 363
Wysłany: 2015-04-01, 11:37   

Ja byłem pierwszy raz w cyrku uwaga... 2 lata temu :crazy: Poszedłem tchniony dziecięcymi marzeniami, których rodzice nie byli wstanie spełnić. Ogólnie nie widzę osobiście w istnieniu cyrków żadnego celu oprócz ludzkiej, bezsensownej i dającej się zaspokoić w inny sposób potrzeby rozrywki.. ale ów potrzebę miałem :crazy: Jednak teraz jestem za całkowitym zakazem działalności takowych. Niestety na razie to tylko wołanie na puszczy, ale mam nadzieje że kiedyś w końcu do tego dojdzie. A dlaczego jestem aż takim przeciwnikiem? Bo etyka biologa się odzywa :crazy:


Bonda napisał/a:
Jakoś nie kręci mnie takie widowisko, szkoda mi zwierzaków. Nie mam pojęcia jak je tam traktują ale podejrzewam, że biedactwa dostają w kość.


Fragileacacia napisał/a:
Domyślam się też, że zwierzęta są traktowane nie do końca w porządku więc jest to sprzeczne z moim systemem wartości.


Dajmy na to takie słonie, które przemierzają średnio 35 km. dziennie, jeśli są wolne. Nie są przystosowane do stania miejscu. W cyrkach zazwyczaj są przykuwane łańcuchami. Metoda "tresury" ? Metalowa obroża + pilot pozwalają porazić zwierzę w każdym przypadku niesubordynacji, zawsze, gdy nie wykonuje ściśle poleceń. Ta metoda właśnie pozwala uczynić ze słonia sprintera, a z niedźwiedzia akrobatę na linie. To dzięki niej szympansy naśladują idealnie ludzi na samo pstryknięcie palcami. Warunki bytowe także uwłaczają wszelkim standardom przyzwoitości i współczucia. Cyrkowe zwierzaki rzadko umierają ze starości. Częściej z niedożywienia, przemarznięcia i od pasożytów atakujących osłabione immunologicznie zestresowane ofiary. Dlatego jestem przeciwny występom zwierząt w cyrkach, nawet w tych najlepszych ,a póki co to metody tresury powinny być jawne, aby ich ocena stała się bezproblemowa, a obserwacja łatwo osiągalna. Dotyczy to również cyrkowej infrastruktury. Nieergonomiczne, ciasne klatki zamiast przyjaznych ,bez podgrzewanych zimą pomieszczeń? Natychmiastowa dyskwalifikacja i zakaz trzymania zwierząt. Zajęcia ze zwierzętami prowadzone w izolacji i ukryciu? Nic z tych rzeczy.

Inną sprawą, lecz nie aż tak odległą są ogrody zoologiczne które dają możliwość obserwacji osobników danego gatunku live, których inaczej wielu z nas nigdy by nie oglądało. Tu znowu ,mój pierwszy raz w takim ogrodzie był 2 lata temu :crazy: Tak.. rodzicie mnie nie kochają, musiałem sam się wybrać wszędzie... najbardziej rozpaczam jednak ,że się nie mogę w te zjeżdżalnie z kulkami wjebać :crazy: Ale i tam rewiry zostają ograniczone czasem do zaledwie kilku metrów kwadratowych. Każdy chyba widział wilki wciąż biegające w kółko. Wilki, których żywiołem jest życie w stadzie i wielkie przestrzenie. W zoo z pewnością cierpią. Na szczęście ogrody zoologiczne ulegają ewolucji i sytuacja zwierząt staje się coraz lepsza. Istotnym okazał się być głos opinii publicznej. Zwierzęta przestały być postrzegane jako istoty pozbawione duszy, które można po prostu umieścić za kratami i gapić się na nie. Jest jeszcze duży pozytyw ogrodów zoologicznych przyczyniają się do rozwoju etologii i ochrony zagrożonych wyginięciem gatunków.

Czy również jesteście zdania, że cyrk to tania rozrywka dla mas i powinni tam występować tylko ludzie: akrobaci, klauny itp ? Czy jednak macie w dupie los zwierząt i niech te kilka osobników poświęci się dla nas, żebyśmy mogli przez 2 godziny pooglądać rezultat ich wielogodzinnych męk poza oczami widowni?
_________________
Nie jestem w stanie prowadzić... zaraz! Nie powinienem się słuchać siebie samego, jestem pijany!
 
     
unreal 
Koneser



Bananów: 21
Dołączyła: 12 Lut 2014
Posty: 423
Wysłany: 2015-04-16, 00:38   

W wieku paru lat byłam w cyrku. Wyszłam zadowolona, ale dziwnie patrzyło mi się na wpół nagą akrobatkę, która robiła jakieś wygibasy (a może to cyrk był jakiś dziwny :crazy: ). Poza tym, bałam się, że klaun poprosi mnie z widowni na środek i będę musiała kręcić hula hopem za pomocą szyi.
The man napisał/a:
Czy również jesteście zdania, że cyrk to tania rozrywka dla mas i powinni tam występować tylko ludzie: akrobaci, klauny itp ?
Owszem. Wiele się słyszy o zwierzętach występujących w cyrku i męczarniach, jakie przechodzą, żeby nauczyły się przeskakiwać przez palącą się obręcz. Cyrk mógłby być widowiskowy dzięki samym ludziom i ich umiejętnościom, często bardzo rzadkim. Myślę, ze sporo by zyskał, gdyby zniknęły stamtąd zwierzęta, a występowały wyłącznie utalentowane osoby, mogące pochwalić się przed tłumem czymś naprawdę zapierającym dech.
_________________
Toż to absurd.
 
     
Borcejn
Administrator
Siorbię jerbę;)



Bananów: 15
Dołączył: 09 Lut 2014
Posty: 1446
Wysłany: 2015-04-16, 07:18   

Kuglarze - OK, zwierzęta - nie. Szanuję tych ludzi, bo zdobycie takich umiejętności kosztuje mnóstwo pracy. A tym, którzy mordują zwierzęta dla zarobku i jeszcze uczą dzieci, że to jest śmieszne, życzę "wymoderowano". :crazy:
_________________
Co jeden głupi kupi, to dziesięciu mądrych nie sprzeda.
Twoje posty są bezpieczne. Przywróć!
 
     
aniulek 



Bananów: 38
Wiek: 24
Dołączyła: 13 Lut 2014
Posty: 1269
Wysłany: 2015-04-16, 08:14   

żadne miejsce, gdzie wykorzystuje się w jakiś sposób zwierzęta do rzeczy innych niż natura im kazała jest dla mnie przerażające. cyrk, tak samo zoo. niby nic, warunki w miarę, ale kto by tam chciał żeby się na niego całe dnie gapili, zwłaszcza, jeśli z natury jest to zwierze, któremu instynkt każe się ukrywać.
_________________
Va'esse deireádh aep eigean, va'esse eigh faidh'ar.
 
     
kubatran 
Przybysz



Bananów: 1
Wiek: 24
Dołączył: 21 Kwi 2015
Posty: 11
Wysłany: 2015-05-07, 15:18   

aniulek napisał/a:
żadne miejsce, gdzie wykorzystuje się w jakiś sposób zwierzęta do rzeczy innych niż natura im kazała jest dla mnie przerażające. cyrk, tak samo zoo. niby nic, warunki w miarę, ale kto by tam chciał żeby się na niego całe dnie gapili, zwłaszcza, jeśli z natury jest to zwierze, któremu instynkt każe się ukrywać.


A to czym dla ciebie jest ranczo ? Albo kurza ferma.

Bo według tego co napisałaś, to nie powinniśmy ich nawet hodować.
Ponieważ nie zostały do tego stworzone.
_________________
Najlepsze rzeczy w życiu bolą dwa razy, na początku i na końcu. Tak jak papryczki chilli
 
     
Avis 
Przyjęty
nieposkromiona



Bananów: 2
Dołączyła: 21 Cze 2015
Posty: 84
Wysłany: 2015-06-23, 10:11   

Byłam jako mała dziewczynka, jedyne co pamiętam, że śmierdziało i bałam się klowna :crazy: Nie wiem jak teraz wygląda działalność cyrków, ale z tego co słyszę, to zgadzam się z tym, że nie powinno być tam zwierząt. W zoo i tak dużo można ich obejrzeć. ;-)
 
     
cjelzurr 
Forumowy ekspert
ten



Bananów: 32
Wiek: 25
Dołączył: 13 Lut 2014
Posty: 692
Wysłany: 2015-06-23, 12:39   

Nigdy nie lubiłem takich inicjatyw. Strach przed klaunami robił swoje, jakkolwiek teraz ich się nie boję, to nie ma dla mnie nic interesującego w przebywaniu w namiocie, gdzie oglądam niezbyt ciekawe imho przedstawienia za pieniądze, które zainwestowałbym lepiej albo wydał w lepszym stylu.
_________________
Dokąd jedzie ten tramwaj?

Indya napisał/a:
To, że media kłamią i manipulują jest tak oczywiste jak to, że Polacy noszą skarpetki do sandałów

Amb napisał/a:
zna milion języków, ale nie wiem po co mu tyle, skoro jedyne słowa na wyrażenie tego, co zazwyczaj ma na myśli brzmią: "kurwa mać"
 
gg
 
     
Bohun
Przybysz



Dołączył: 23 Cze 2015
Posty: 7
Wysłany: 2015-06-23, 13:58   

Ja tam lubiłem i lubię cyrk. Nie za bardzo do mnie trafiają te argumenty "zielonych" o maltretowaniu zwierząt w cyrkach. Jak dla mnie to nie jeden pies ze schroniska zamieniłby się z takim słoniem, czy lwem cyrkowym i miałby lepsze warunki bytowania.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku

Skocz do:  

Kontakt | Forum wielotematyczne: cout.pl © 2014 - 2017 | Forum wielotematyczne, młodzieżowe

Wersja mobilna