=== Strona Główna ===

SzukajUżytkownicyGrupy
RejestracjaZaloguj


Poprzedni temat «» Następny temat
"Polska rodzina cierpi od lat"
Autor Wiadomość
Kettle 
Przyjęty



Bananów: 3
Dołączył: 19 Wrz 2014
Posty: 88
Wysłany: 2014-10-05, 22:42   "Polska rodzina cierpi od lat"

Właśnie przeczytałem dość interesujący wywiad z ks. Stanisławem Gądeckim. Zainteresowanych zapraszam: tutaj
A w temacie chcę was zachęcić do jednej z wypowiedzi księdza:

Cytat:
– Obecnie groźnym wyzwaniem jest – lansowana pod płaszczykiem programu równościowego – ideologia genderyzmu. Niektórym rodzicom podoba się uczenie chłopców, że winni po sobie sprzątać, a nie czekać, aż zrobią to za nich dziewczynki.

Pierwsze co zaszokowało mnie w tym temacie. Nie wiem co sobie ten ksiądz wyobraża ale ja będąc chłopakiem i widząc takie rzeczy jestem zdruzgotany. Ja nie wiem dziewczyny ale jakoś nigdy was nie postrzegałem jako służące, widocznie się myliłem. Nie mam pojęcia skąd to podejście i co księdzu chodziło po głowie ale chyba ma dość poważny problem.

Cytat:
Pociągające jest również hasło, że wszyscy ludzie są sobie równi i mają prawo do szczęścia.

Czyli mam rozumieć, że to ironiczne słowo "pociągające" mówi o tym, że ludzie nie są sobie równi?

Cytat:
[...]rodzice często nie uświadamiają sobie tego, że w imię przezwyciężania stereotypów uwarunkowanych kulturowo ukazuje się przy okazji różne modele partnerskie jednopłciowe jako równoważne rodzinie.

Moim zdaniem rodzina to rodzina. Jeżeli ktoś czuje się w niej dobrze, bezpiecznie - jest to rodzina. Bo jeśli dziecko ma być wychowywane w patologii, jeżeli rodzice (kobieta i mężczyzna) mają się nad nim znęcać to wybaczcie ale wolę takie dziecko oddać parze gejów czy lesbijek, którzy będą traktować je z należytym szacunkiem. No oczywiście, pary homo też mogą się znęcać nad dziećmi, ale chodzi mi o to, że jeśli mam do wyboru patologicznych rodziców obojga płci a normalnych ludzi o tej samej płci to wybór jest dla mnie oczywisty.

Są też poruszane inne kwestie, które popieram, czy też nie. Ale to już zachęcam do przeczytanie całego wywiadu bo głównie chodziło mi to pierwszy i trzeci cytat.
_________________
When it's you and me
We don't need no one to tell us who to be
 
     
cjelzurr 
Forumowy ekspert
ten



Bananów: 32
Wiek: 25
Dołączył: 13 Lut 2014
Posty: 692
Wysłany: 2014-10-06, 14:23   

Dej linka, a nie.

Kettle napisał/a:
Bo jeśli dziecko ma być wychowywane w patologii, jeżeli rodzice (kobieta i mężczyzna) mają się nad nim znęcać to wybaczcie ale wolę takie dziecko oddać parze gejów czy lesbijek, którzy będą traktować je z należytym szacunkiem. No oczywiście, pary homo też mogą się znęcać nad dziećmi, ale chodzi mi o to, że jeśli mam do wyboru patologicznych rodziców obojga płci a normalnych ludzi o tej samej płci to wybór jest dla mnie oczywisty.


Jak ja lubię właśnie ten sposób manipulowania opinią publiczną : D

Kettle tylko wstawił, nie napisał/a:
Niektórym rodzicom podoba się uczenie chłopców, że winni po sobie sprzątać, a nie czekać, aż zrobią to za nich dziewczynki.


Tu już widzę całkiem interesujące poglądy, niemniej wolałbym zapoznać się z całym wywiadem dla upewnienia się, że te słowa nie są wyrwane z kontekstu.
_________________
Dokąd jedzie ten tramwaj?

Indya napisał/a:
To, że media kłamią i manipulują jest tak oczywiste jak to, że Polacy noszą skarpetki do sandałów

Amb napisał/a:
zna milion języków, ale nie wiem po co mu tyle, skoro jedyne słowa na wyrażenie tego, co zazwyczaj ma na myśli brzmią: "kurwa mać"
 
gg
 
     
Kettle 
Przyjęty



Bananów: 3
Dołączył: 19 Wrz 2014
Posty: 88
Wysłany: 2014-10-06, 16:18   

cjelzurr napisał/a:
Dej linka, a nie.

Link jest :P zlinkowane pod słowem TUTAJ przy pierwszym zdaniu w poprzednim poscie :P
_________________
When it's you and me
We don't need no one to tell us who to be
 
     
aniulek 



Bananów: 38
Wiek: 24
Dołączyła: 13 Lut 2014
Posty: 1269
Wysłany: 2014-10-06, 18:36   

Kettle napisał/a:
Nie wiem co sobie ten ksiądz wyobraża ale ja będąc chłopakiem i widząc takie rzeczy jestem zdruzgotany. Ja nie wiem dziewczyny ale jakoś nigdy was nie postrzegałem jako służące, widocznie się myliłem.

Ostatnio znajoma mi opowiadała o takim przypadku: chłopak sam jeden w domu pełnym kobiet (matka i trzy siostry), które robiły za niego wszystko. On miał się tylko uczyć i dostać na studia medyczne. Uczył się, zdał maturę, po maturze zamieszkał z dziewczyną. Ona z bogatego domu, też nie musiała robić nic, bo od wszystkiego miała gosposię. Po dwóch miesiącach mieszkanie zarosło, dosłownie. Sterty brudnych naczyń, pleśń na ścianach, bo na jakiejś imprezie wylądowało tam jedzenie, warstwa kurzu na meblach, kartony po zamawianym jedzeniu, bo żadne z nich nie gotowało. Nawet pranie przez te dwa miesiące do swoich domów wozili. Rozstali się z wielką awanturą, jeszcze musieli się trochę wykosztować bo właściciel wynajmowanego mieszkania przedstawił spory rachunek od firmy sprzątającej i odświeżaniu ścian, żeby to do porządku doprowadzić.
Może i nie jest tu wina tylko faceta, ale jakby mamusia i siostrzyczki tak na niego nie dmuchały i chuchały, to by się prędzej czy później za porządki wziął.
Tak z innej beczki: ok, przyznaję, że prasowanie, pranie czy gotowanie to zajęcie typowo dla żony, ale też nie wyobrażam sobie, żebym po całym dniu roboty wracała późno i jeszcze w ostatniej chwili przed zamknięciem sklepu robiła zakupy czy po ciemku biegała wyrzucić śmieci, jak mój książę akurat miał by wolne i spędzał je na nic nie robieniu. Pogoniłabym.
Kettle napisał/a:
Bo jeśli dziecko ma być wychowywane w patologii, jeżeli rodzice (kobieta i mężczyzna) mają się nad nim znęcać to wybaczcie ale wolę takie dziecko oddać parze gejów czy lesbijek, którzy będą traktować je z należytym szacunkiem. No oczywiście, pary homo też mogą się znęcać nad dziećmi, ale chodzi mi o to, że jeśli mam do wyboru patologicznych rodziców obojga płci a normalnych ludzi o tej samej płci to wybór jest dla mnie oczywisty.

Ja się zgadzam w 100%, ale u nas w kraju to tak funkcjonowało nie będzie, bo dziecko automatycznie stałoby się pośmiewiskiem i miałoby gorzej. Lepiej niech je biją, niech nie dojada, albo siedzi w domu dziecka i czeka aż przyjdzie kolejna ciocia która akurat ma dyżur żeby przytuliła. :/ Ale to już temat na inny wątek i nie raz tam wałkowany. Zacofany naród, ot i wszystko.
_________________
Va'esse deireádh aep eigean, va'esse eigh faidh'ar.
 
     
Kettle 
Przyjęty



Bananów: 3
Dołączył: 19 Wrz 2014
Posty: 88
Wysłany: 2014-10-06, 19:25   

aniulek napisał/a:
przyznaję, że prasowanie, pranie czy gotowanie to zajęcie typowo dla żony

Oj tu się nie zgodzę bo ja wolę sam ugotować niż żeby ktoś to zrobił za mnie. Pranie i gotowanie moim zdaniem to też kwestia nawyku :P Bo jeżeli czasem słyszę mojego tatę mówiącego żeby mu koszule wyprasować to mi ręce opadają, że sam tego zrobić nie może. Nie wiem, wszystko zależy od nastawienia. Wiadomo mama częściej robi te wszystkie rzeczy, teraz się wyprowadziłem i przynajmniej umiem posegregować pranie, co do czego, umiem ugotować, wyprasować itd.

aniulek napisał/a:
Zacofany naród, ot i wszystko.

No z tym już nic się nie zrobi niestety.
_________________
When it's you and me
We don't need no one to tell us who to be
 
     
Fajtula 
Seo kameleo



Bananów: 31
Dołączyła: 13 Lut 2014
Posty: 1856
Wysłany: 2014-10-06, 21:27   

Kettle napisał/a:
Cytat:
– Obecnie groźnym wyzwaniem jest – lansowana pod płaszczykiem programu równościowego – ideologia genderyzmu. Niektórym rodzicom podoba się uczenie chłopców, że winni po sobie sprzątać, a nie czekać, aż zrobią to za nich dziewczynki.

Pierwsze co zaszokowało mnie w tym temacie. Nie wiem co sobie ten ksiądz wyobraża ale ja będąc chłopakiem i widząc takie rzeczy jestem zdruzgotany. Ja nie wiem dziewczyny ale jakoś nigdy was nie postrzegałem jako służące, widocznie się myliłem.

O zgubna matko metaforo. Toż widać, po przeczytaniu całego artykułu, że ksiądz, posługując się tym zdaniem, nie mówił tego na serio, użył przykładu do zobrazowania sytuacji, nie chcąc nikogo tym okaleczyć. Tu chodzi o uwarunkowania każdej płci, to co dziewczęta mogą i chłopcy, głębsza analiza ich predyspozycji w banalnym i średnio trafionym przykładzie.
Dziewczęta nie mogą w pełni przejąć zachowań i działań chłopców, tak samo odwrotnie, a gender właśnie do tego nakłania. Porzućmy modele każdej z płci i róbmy się na kogo chcemy.

Kettle napisał/a:
Czyli mam rozumieć, że to ironiczne słowo "pociągające" mówi o tym, że ludzie nie są sobie równi?

Nie, nie są równi. Jak można w ogóle porównywać mężczyznę do kobiety i odwrotnie? Po czym? Po sutkach? :crazy: Kobiety są zbudowane inaczej, reagują inaczej, mówi się nawet, że są bardziej emocjonalne niż mężczyźni. Z kolei facet ma jaja, musi być twardy jak skała, a nie rozpłakany. Jak wyobrażasz sobie związek dwóch zabeczanych osób płci przeciwnej? O to chodzi, gender promuje wolność, równość, nie ma różnicy czyś chłopczyk, czyś dziewczyna, możesz codziennie odkrywać w sobie pociąg seksualny do innej płci. Takie zachowanie jest bardzo niezdrowe, jeżeli zaczniemy się przerabiać, choćby niż demograficzny tak nam spadnie, że zaczniemy wymierać, bo jak można ze sztucznego penisa i waginy zrobić dziecko?

Kettle napisał/a:
Moim zdaniem rodzina to rodzina. Jeżeli ktoś czuje się w niej dobrze, bezpiecznie - jest to rodzina.

Trele morele. Zobacz, naukowiec się pokusił i wbrew całemu światu zrobił badania. Oto wyniki.

wpolityce napisał/a:
12 proc. dzieci wychowanych przez matkę lesbijkę i 24 proc. tych, którymi opiekował się ojciec gej przyznawało, że myślało ostatnio o popełnieniu samobójstwa. Dla porównania w przypadku kompletnych rodzin i samotnego rodzica biologicznego odsetek dzieci rozważających odebranie sobie życia wyniósł 5 proc.

28 proc. dzieci wychowanych przez matkę lesbijkę podawało, że nie ma obecnie pracy. Do braku zatrudnienia przyznawało się 20 proc. dzieci wychowanych przez ojca geja, a tylko 8 proc. z kompletnych rodzin biologicznych i 13 proc. wychowanych przez jednego rodzica.

23 proc. dzieci wychowanych przez matkę lesbijkę mówiło, że było „dotykane seksualnie” przez ich rodzica lub jej partnerkę. Odsetek ten w przypadku pełnej rodziny biologicznej wyniósł 2 proc., w przypadku ojca geja – 6 proc. natomiast pojedynczego rodzica – 10 proc.

Kolejna zatrważająca statystyka dotyczy sytuacji, kiedy osoby w pewnym momencie zostały zmuszone do seksu wbrew ich woli. Dotyczy to 31 proc. tych wychowanych przez matkę lesbijkę, 25 proc. przez ojca geja i 8 proc. z pełnych rodzin biologicznych. !

40 proc. wychowanych przez matkę lesbijkę i 25 proc. wychowanych przez ojca geja miało romans w czasie małżeństwa lub wspólnego mieszkania z partnerem. Do tego typu sytuacji przyznało się 13 proc. tych wychowanych w rodzinach tradycyjnych.

19 proc. wychowanych przez matkę lub ojca homoseksualistów przechodzi lub ostatnio przechodziło psychoterapię. Tymczasem o potrzebie konsultacji z psychoterapeutą mówiło 8 proc. wychowanych w rodzinie biologicznej.

20 proc. wychowywanych przez matkę lesbijkę i 25 proc. przez ojca geja podawało, że nabawiło się infekcji przenoszonych drogą płciową. Odsetek takich przypadków w odniesieniu do dzieci z rodzin tradycyjnych wyniósł 8 proc.

61 proc. wychowanych przez matkę lesbijkę i 71 proc. wychowanych przez ojca geja określało siebie jako „całkowicie heteroseksualnych”. Do takiej tożsamości przyznawało się natomiast 90 proc. tych wychowanych w pełnej biologicznej rodzinie.


Źródło: http://wpolityce.pl/polit...kiego-socjologa

Nie napiszesz mi teraz, że homoseksualne modele rodziny są zdrowe.

Esencja wywiadu:
Cytat:
– Istotnie, odnosi się wrażenie – zwraca uwagę ks. bp Lepa – że w polskiej mediosferze podważa się wartości chrześcijańskie w sposób zorganizowany. Do takiego wniosku prowadzi refleksja nad strukturą i funkcjonowaniem mediów w Polsce. Wystarczy przypomnieć, że transformacja ustrojowa w 1989 roku doprowadziła do powstania oligarchicznego modelu mediów, który charakteryzuje się niebezpieczną dominacją mediów lewicowych i liberalnych. W rękach tych dwóch ugrupowań politycznych znajduje się prawie 90 procent mediów. Ponadto od 1989 roku wciąż w tych samych rękach pozostają najbardziej opiniotwórcze ośrodki. A przecież nie jest tajemnicą, że środowiska te wręcz z definicji atakują Kościół i wartości chrześcijańskie, gdyż stoją one na przeszkodzie w dążeniu tych środowisk do pełnej dechrystianizacji Polski.
_________________
Lubię siedzieć nisko, upadek nie jest wówczas tak niebezpieczny.
 
     
Kettle 
Przyjęty



Bananów: 3
Dołączył: 19 Wrz 2014
Posty: 88
Wysłany: 2014-10-06, 22:02   

Dziękuję Fajtulo za wyczerpującą odpowiedź i rozwianie niektórych domysłów :)

Co do badań naukowca to takie procentowe zabawy zazwyczaj się nie sprawdzają. Nigdy nie określi Ci precyzyjnie dlaczego np. ktoś chciał popełnić samobójstwo. Równie dobrze takie badania mogą pokazać, że dzieci które wychowują się w środowiskach homo są bardziej otwarte. A te które wychowywane są przez hetero boją się powiedzieć prawdę. Nigdy jakoś badania tego typu mnie nie przekonywały. W Polsce mamy ten problem, że nie możemy porozmawiać z rówieśnikiem wychowywanym przez homo bo jest ten rodzaj związku zabroniony, nie mamy pojęcia jak to wygląda, jak zachowują się dzieci wychowywane w takim środowisku. Możemy tylko przypuszczać i kierować się mało wiarygodnymi liczbami procentowymi z różnorakich badań.

Co do szufladkowania płci na emocjonalną i tą z "jajami" to też tak nie działa. Są laski które wolą uczuciowych (czasem aż do bólu) gości i są też faceci, który wolą władcze kobiety. I są też związki, w których partnerzy zachowują się identycznie. Może brakuje im tego balansu między swoimi osobowościami, ale jakoś żyją razem i muszą być pod jakimś względem szczęśliwi.

Fajtula napisał/a:
Nie napiszesz mi teraz, że homoseksualne modele rodziny są zdrowe.

Nie mówiłem, że są. Wiadomo, zawsze będzie brakować wzorca męskiego czy damskiego do naśladowania, ale tak samo jest w rozbitych rodzinach. I tak zostanę przy swoim zdaniu co do wychowania dziecka w rodzinie patologicznej.

Cytat:
A przecież nie jest tajemnicą, że środowiska te wręcz z definicji atakują Kościół i wartości chrześcijańskie, gdyż stoją one na przeszkodzie w dążeniu tych środowisk do pełnej dechrystianizacji Polski.
Jakoś w innych krajach jest homoseksualizm uznawany i kościół też ma tam swoich wyznawców. Nie wydaje mi się, że uznanie pary homo prowadzi do dechrystianizacji. Na moje oko wygląda to tak - ludzie widzą co się dzieje w kościele(między innymi przez media) a ta instytucja nie może nic z tym zrobić więc kościół zwala całą winę na media i środowiska homoseksualne bo to najlepsze wyjście z tej sytuacji.

Co do samego kościoła. Religa jak każda kiedyś przeminie, prędzej lub później. Wystarczy, że ludzie starej daty umrą i kościół straci już rzesze swoich wyznawców. Ja nie popieram instytucji kościoła bo w dalszym ciągu nie wiem na co księża wydają pieniądze które dostają. Choć w sumie widać to po ojcu Rydzyku. Wiem też, że księża za te pieniądze uprawiają hazard. Skoro mają tak dużo pieniędzy to nie lepiej przeznaczyć je na podręczniki dla ubogich dzieci, albo na jedzenie w stołówkach dla bezdomnych(może i przeznaczają ale to nie powinno tak działać, że księża mają za to wyżywienie, rachunki za budynek, trochę na jakieś przyjemności typu internet, a resztę powinni oddać?). Biorąc pod uwagę, że kościół u mnie w każdą niedzielę odwiedza około 6 tysięcy osób i każda z tych osób da na "tacę" tą symboliczną złotówkę (a wiadomo, że dają od 5-10 nawet) to na miesiąc może zarobić 24 tysiące.
A co z archiwami pod Watykanem. Czemu nikt nie chce ich udostępnić? Co takiego kościół ukrywa przed wyznawcami? Wierzę w Boga, ale nie wierzę w kościół.
_________________
When it's you and me
We don't need no one to tell us who to be
 
     
Borcejn
Administrator
Siorbię jerbę;)



Bananów: 15
Dołączył: 09 Lut 2014
Posty: 1446
Wysłany: 2014-10-07, 12:29   

Kettle napisał/a:
Czyli mam rozumieć, że to ironiczne słowo "pociągające" mówi o tym, że ludzie nie są sobie równi?
To znaczy, że mężczyzna nie jest tym samym co kobieta. Różnice w mózgu są na tyle duże, że kobiety nie nadają się do prac typowych dla mężczyzn (i na odwrót). Ludzie nie są, nie byli i nigdy nie będą równi, natomiast powinni być równi wobec prawa (ale to jest zasadnicza różnica).

Nie jestem pewien, czy chcesz recenzować wywiad, czy napsioczyć na religię i "Ciemnogród".

Jeszcze jedno. Nie da się wierzyć w Boga i nie wierzyć w Kościół (powtórz sobie wyznanie wiary - co wyznajesz?: "wierzę w jeden, święty, powszechny i apostolski Kościół"). "Kościół" w znaczeniu wspólnoty wyznaniowej piszemy z wielkiej litery, "kościół" to jest budynek sakralny (tym bardziej nie da się w niego nie wierzyć - stoi. Można to łatwo zweryfikować).

[ Dodano: 2014-10-07, 12:36 ]
Kettle napisał/a:
Religa jak każda kiedyś przeminie, prędzej lub później.
To z kolei można statystycznie udowodnić, że raczej później. Religie nie przemijają, tylko się rozgałęziają, ale co ja tam wiem o życiu. :crazy: Po "ludzie starej daty umrą" nie czytałem dalej, bo szkoda czasu - znam ten zestaw poglądów. To postulaty Korwina-Mikkego: jak ludzie starej daty umrą, to zlikwiduje ZUS. Albo odwrotnie. :crazy:
_________________
Co jeden głupi kupi, to dziesięciu mądrych nie sprzeda.
Twoje posty są bezpieczne. Przywróć!
 
     
Kettle 
Przyjęty



Bananów: 3
Dołączył: 19 Wrz 2014
Posty: 88
Wysłany: 2014-10-07, 22:04   

Borcejn napisał/a:
Po "ludzie starej daty umrą" nie czytałem dalej

Ale to jest prawda, wejdziesz do kościoła o której bądź porze, albo widzisz kto z niego wraca. 3/4 ludzi są w wieku 60+. Ile młodych młodych w kościele?

Borcejn napisał/a:
Nie da się wierzyć w Boga i nie wierzyć w Kościół

Można wierzyć w Boga i nie uznawać instytucji kościoła. Jest to jak najbardziej możliwe. Bóg istniał jak nie było kościoła więc widocznie można w niego wierzyć. Przypominam, że kościół nie uznawał kiedyś teorii, że ziemia kręci się wokół słońca więc teraz też nie będą wielu rzeczy uznawali aż zobaczą, że tracą wyznawców i zmienią swoje poglądy.
_________________
When it's you and me
We don't need no one to tell us who to be
 
     
Borcejn
Administrator
Siorbię jerbę;)



Bananów: 15
Dołączył: 09 Lut 2014
Posty: 1446
Wysłany: 2014-10-08, 06:45   

Kettle napisał/a:
Ale to jest prawda, wejdziesz do kościoła o której bądź porze, albo widzisz kto z niego wraca. 3/4 ludzi są w wieku 60+. Ile młodych młodych w kościele?
Nie zaobserwowałem. A o czym to świadczy i co to zmienia? Młodzi ludzie się nie zestarzeją? :crazy:

Kettle napisał/a:
Można wierzyć w Boga i nie uznawać instytucji kościoła.
Nie, nie można, poczytaj Biblię, nie twórz herezji. W bożka wierzysz, a nie w Boga. Kościół piszemy z wielkiej litery. Bóg istniał jak nie było Kościoła - to prawda, bo jest ponad czasem. Więc istniał nawet, gdy łowieniem ryb zajmowały się pterodaktyle - i? Czy pterodaktyle wierzyły w Boga? Jesteś leniem, który szuka jakiegoś usprawiedliwienia dla swojego postępowania, a równocześnie tchórzem, który nie ma odwagi żyć w pełni "niezależnie". Tyle w temacie. :-P
_________________
Co jeden głupi kupi, to dziesięciu mądrych nie sprzeda.
Twoje posty są bezpieczne. Przywróć!
 
     
Indya 
malagueña salerosa



Bananów: 29
Wiek: 26
Dołączyła: 21 Lut 2014
Posty: 1127
Wysłany: 2014-10-08, 13:43   

Bez przesady. Bog jest wszedzie i jest wszystkim, jest w kosciele, w synagodze, w meczecie, w gorach, w morzach, w polach, wszedzie. Kosciol jako budynek nie jest warunkiem koniecznym by wielbic Boga, Kosciol jako wspolnota rowniez nie, bo sa rozne wspolnoty. Trzeba byc dobrym czlowiekiem, altruista, myslec o innych i robic dobre rzeczy, a to jest o wiele trudniejsze niz odklepanie trzech zdrowasiek w kosciele raz na tydzien, wiec argument o lenistwie nie jest za bardzo trafiony. I nie generalizuje, bo w kazdym wyznaniu ludzie sa rozni, wielu pomaga modlitwa w kosciele i to jest piekne. Chwala tym, ktorzy chodza do kosciola w kazda niedziele i to pomaga im wzrastac w wierze, przybliza ich do Boga, daje im sile by byc coraz lepszymi. Ale oprocz tego sa ludzie, ktorzy po prostu sa dobrzy i szukaja Boga w innych miejscach niz swiatynia.
_________________
fai quello che devi comunque sia - un cuore, una via
 
     
Kettle 
Przyjęty



Bananów: 3
Dołączył: 19 Wrz 2014
Posty: 88
Wysłany: 2014-10-08, 14:06   

Borcejn napisał/a:
Młodzi ludzie się nie zestarzeją?

Zestarzeją się. Prosta matematyka. W kościele jest 75 wyznawców 60+ i 25 wyznawców 60-. Jeżeli wszyscy wyznawcy 60+ umrą to w kościele będzie tylko te 25, którzy jeszcze żyją. Oczywiście w między czasie dojdą nowi młodsi, ale jest to już zauważalne, że z roku na rok jest ich coraz mniej. Jeżeli myślisz, że ktoś kto od 40 lat nie zawitał w kościele to raczej są marne szanse, że będzie tam chodził jak się zestarzeje. Wszyscy ci starsi ludzie chodzą bo tak ich nauczono, zawsze chodzili i będą to robić aż do śmierci. Jeżeli nikt młodego pokolenia nie zarazi wiarą to sami w sobie też nie będą próbowali szukać tam szczęści czy spełnienia.

I raczej tchórzem i leniem nie jestem bo potrafię znaleźć własną drogę a nie ślepo wierzyć we wszystko co powie Kościół. Jeden ksiądz prowadzi mszę pod wpływem alkoholu, drugi ksiądz przesiąknięty ziołem, trzeci ksiądz molestuje dzieci, czwarty ksiądz gra sobie za pieniądze parafian na maszynie. Halo gdzie tu sens? No ja go nie widzę. Kościół by się wziął za reformowanie swoich wysłanników a nie za reformowanie rodzin.

Bardzo ładnie to Indya ujęłaś :P
_________________
When it's you and me
We don't need no one to tell us who to be
 
     
Borcejn
Administrator
Siorbię jerbę;)



Bananów: 15
Dołączył: 09 Lut 2014
Posty: 1446
Wysłany: 2014-10-08, 15:09   

Joanna Liszowska prowadzi po pijaku, Rysiek Riedel ćpa, Klaus Kinski gwałci dzieci, masażyści Lecha Poznań biorą łapówki, doktor wykonuje zabieg bez kompetencji - no halo, halo, gdzie tu sens w Twoim rozumowaniu? Wszystko jest złe i bez sensu, bo wszędzie są gwałciciele i alkoholicy? W dalszym ciągu nie widzę sensu (tytułu) tego tematu.

PS uważasz, że wsadzanie komuś kutasa w odbyt albo produkowanie dzieci w laboratorium z czyjejś spermy jest czymś zupełnie normalnym, czymś, co Kościół powinien aprobować? I jak się zgodzi, to wtedy będzie już dobrze, nowocześnie i dalej będzie się to nazywało "katolicyzm"? Dlaczego nie założysz własnego związku wyznaniowego, skoro ten jest zły i brzydki?
_________________
Co jeden głupi kupi, to dziesięciu mądrych nie sprzeda.
Twoje posty są bezpieczne. Przywróć!
 
     
Kettle 
Przyjęty



Bananów: 3
Dołączył: 19 Wrz 2014
Posty: 88
Wysłany: 2014-10-08, 15:51   

Są gwałciciele, pijacy, ćpuni i inni tylko, że Ci ludzie nie zobowiązali się rozpowszechniać idei miłości i innych sratów pierdatów. Ale skoro Kościół nie przestrzega zasad moralnym to jakim jeszcze prawem ma narzucać je innym. Ksiądz, który ma nawracać, głosić Ewangelię powinien być przykładem. A jeżeli jest to akceptowalne w środowisku księży to ja nie widzę sensu. Księża też wsadzają sobie kutasy w dupy i dalej nazywają się wysłannikami Boga ale zapomniałem, że pojęcie hipokryzji w Kościele pewnie też uznawane nie jest. Katolicyzmie nazywało się właściwym kiedyś zabijanie innych w imieniu Boga i to było super - ale teraz wielkie przepraszanie kościoła za błędy przeszłości. Kiedyś będą nas przepraszać, że nie zezwalają na antykoncepcję. Kościół jest bardzo zacofaną instytucją i będzie tak jeszcze jakiś czas. Zawsze tępili kogoś kto ma większą wyobraźnię niż przeciętna osoba.

Borcejn napisał/a:
W dalszym ciągu nie widzę sensu (tytułu) tego tematu.

Tytuł tematu wziął się z tytułu wcześniej wspomnianego reportażu. Temat przekształcił się w coś nie zupełnie po mojej myśli, ale jednak wciąż jest dobry. Kościół zwraca uwagę na to że rodzina cierpi lecz sam z tym nic nie chce zrobić a czasem nawet się przyczynia do tego cierpienia. Bo najlepszym sposobem jest zwołanie Zgromadzenia, pogadania sobie w kręgu wzajemnej adoracji, ale już praktyczne czynności, które mają wprowadzić postanowienia są omijane.


Borcejn napisał/a:
Dlaczego nie założysz własnego związku wyznaniowego, skoro ten jest zły i brzydki?
Bo nie ma czasu :D Trzeba studiować! Może po studiach pomyślę ^^
_________________
When it's you and me
We don't need no one to tell us who to be
 
     
Borcejn
Administrator
Siorbię jerbę;)



Bananów: 15
Dołączył: 09 Lut 2014
Posty: 1446
Wysłany: 2014-10-08, 16:22   

Kettle napisał/a:
Są gwałciciele, pijacy, ćpuni i inni tylko, że Ci ludzie nie zobowiązali się rozpowszechniać idei miłości i innych sratów pierdatów.
Zobowiązali się! Lekarze zobowiązali się ratować życie ludzkie! Policjanci zobowiązywali się wiernie służyć Narodowi! Uczniowie zobowiązali się nie ściągać na lekcji! Też powinni świecić przykładem, a nie zawsze to robią. Możemy zatem pomyśleć, jak uczynić ludzi wartościowszymi moralnie, ale założenie, że każde środowisko, w którym znajdziesz zgniłe jabłko jest "bez sensu" prowadzi do absurdalnych wniosków. To nie jest argument w tej materii.

Kościół nigdy nie akceptuje grzechu, czego najlepszym przykładem jesteś Ty sam. Hę? Zastanawiające, skąd masz tak rozległą wiedzę dot. preferencji seksualnych polskich duchownych. Do wyciągnięcia jakichś wniosków potrzeba przynajmniej kilku tysięcy respondentów, natomiast Ty, zdaje się, potrafisz zrobić to na podstawie kilku (bez tysięcy). Jesteś lepszy. No i fajnie, że przedstawiłeś swoje stanowisko, poparte ciekawą argumentacją i koncepcją zmian - to zawsze jakiś krok ku lepszemu jutru ;)
_________________
Co jeden głupi kupi, to dziesięciu mądrych nie sprzeda.
Twoje posty są bezpieczne. Przywróć!
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku

Skocz do:  

Kontakt | Forum wielotematyczne: cout.pl © 2014 - 2017 | Forum wielotematyczne, młodzieżowe

Wersja mobilna