=== Strona Główna ===

SzukajUżytkownicyGrupy
RejestracjaZaloguj


Poprzedni temat «» Następny temat
Rzeczy do których nie przyznajemy się w internecie
Autor Wiadomość
Indya 
malagueña salerosa



Bananów: 29
Wiek: 26
Dołączyła: 21 Lut 2014
Posty: 1127
Wysłany: 2014-09-05, 15:33   Rzeczy do których nie przyznajemy się w internecie

Zainspirowała mnie ostatnia dyskusja na temat tego jak ludzie zmieniaja swoj wizerunek w sieci. Przedstawiamy sie z jak najlepszej strony, ukrywamy rozne nasze wady zarowno w wygladzie jak i w charakterze... Czy wy cos ukrywacie? Sa jakies aspekty waszego wygladu czy charakteru o ktorych krepujecie sie pisac w wirtualnej przestrzeni? A moze stawiacie na absolutna szczerosc i odkrywacie przed internetowym rozmowca wszystkie karty.

Ostatnio sie nad tym zastanawialam i wydaje mi sie, ze juz w tym momencie nie ukrywam niczego. Pewnie podobnie jak wszyscy publikuje tylko te lepsze zdjecia, a nie koniecznie takie na ktorych mam wory pod oczami albo glupawa mine... alee kiedys mialam aparat na zebach i w sumie sie tego wstydzilam i nigdy nie poruszalam tematu. Jeszcze wczesniej mialam krzywe zeby, wiec sprzed kilku lat praktycznie nie mam zdjecia, na ktorym sie pelnogebnie usmiecham. To byl moj jedyny 'internetowy sekret' jesli chodzi o wyglad, bo po prostu sie tego wstydzilam, chcialam sie pokazac z atrakcyjniejszej strony, sama nie wiem. Natomiast charakteru nie manipulowalam nigdy, ale tez fakt, ze w internecie jestem inna niz w rzeczywistosci. Chodzi glownie o to, ze o wiele mniej powaznie podchodze do tego, co dzieje sie w internecie (moze to zle¿?). W realnym zyciu jestem bardzo konserwatywna jesli chodzi o ludzi, ktorzy sa wobec mnie nie w porzadku, jesli ktos raz mnie zawiedzie to jest mu bardzo ciezko odzyskac moje zaufanie i szacunek. W necie natomiast jakies zaczepki czy prowokacje splywaja po mnie jak po kaczce, nie przywiazuje do tego specjalnie wagi.
_________________
fai quello che devi comunque sia - un cuore, una via
 
     
V 
Wiarygodny



Bananów: 9
Dołączył: 14 Maj 2014
Posty: 194
Wysłany: 2014-09-05, 16:02   

Jest dokładnie tak jak napisała Fajutla, przedstawiamy siebie tylko z tej lepszej strony i właściwie dlatego między innymi lubię fora dyskusyjne. W takich miejscach mogę dowolnie kreować swoją osobowość.
Nie za bardzo wiem jak mnie przez "szkiełko" widzicie, ale faktem jest, że tak naprawdę jestem łysiejącym i nudnym księgowym, no ale w Internecie tego nie wiecie, ha! :O

Czy mamy w tym temacie wypisywać swoje wady?
Mam wrażenie Indya, że założyłaś ten temat, żeby pokazać wszystkim, że nie jesteś fałszywa mimo tego, że możemy jedynie przeczytać Twoje posty, a nie poznać taką jaka jesteś w realu. Mylę się? :P
_________________

There is still a voice I have yet to hear.

There are still words I have yet to remember.
 
     
Indya 
malagueña salerosa



Bananów: 29
Wiek: 26
Dołączyła: 21 Lut 2014
Posty: 1127
Wysłany: 2014-09-05, 19:05   

Zalozylam go po to, zeby zobaczyc w ktora strone dalej pojdzie:) troche z ciekawosci, bo moze ktos z was ma jakis sekret o ktorym nie pisze w tematach. Moze tez zeby zobaczyc czy ludzie potrafia pisac wprost o swoich wadach. No bo latwiej jest na okretke albo po prostu przemilczec pewne kwestie niz przyznac sie do swoich slabosci (a przeciez kazdy ma jakies slabe punkty...).
_________________
fai quello che devi comunque sia - un cuore, una via
 
     
aniulek 



Bananów: 38
Wiek: 24
Dołączyła: 13 Lut 2014
Posty: 1269
Wysłany: 2014-09-05, 19:25   

Jeśli chodzi o wygląd to nie ma takich rzeczy. Tak, jak napisała Indya, staram się wybierać te najlepsze zdjęcia, a nie jakieś z głupimi minami czy jak jestem nieprzytomna i wyglądam jak siedem nieszczęść, ale nie retuszuję ich, nie usuwam kilogramów w fotoszopie wyginając przy tym meble.
Czego nie mówię? Chyba tylko takich najbardziej intymnych kwestiach, bo to sprawa między mną, albo mną i chłopakiem. Tak samo jak o rzeczach, o których mówi przyjaciel, choć nie raz mam ochotę, bo zna kilka osób które mi imponują... No i chciałoby się, a jednocześnie wiadomo, że nigdy nic nie będzie na ten temat napisane.
_________________
Va'esse deireádh aep eigean, va'esse eigh faidh'ar.
 
     
V 
Wiarygodny



Bananów: 9
Dołączył: 14 Maj 2014
Posty: 194
Wysłany: 2014-09-05, 21:10   

Czegoś tu nadal nie rozumiem.
Czy Ty, Indya, oczekujesz, że ludzie na forum będą absolutnie szczerzy?
_________________

There is still a voice I have yet to hear.

There are still words I have yet to remember.
 
     
Indya 
malagueña salerosa



Bananów: 29
Wiek: 26
Dołączyła: 21 Lut 2014
Posty: 1127
Wysłany: 2014-09-05, 21:17   

Nie, nie oczekuje, ze wszyscy na tym forum beda absolutnie szczerzy. Oczekuje, ze moze ktos jednak podzieli sie czyms dla niego krepujacym w ramach glosnego uswiadomienia sobie tego. A ktos inny moze zastanowi sie nad tym jaki obraz siebie kreuje w internecie i czy rzeczywiscie jest to jego realne odwzorowanie. Taki eksperyment.

Aniulku, no tak, mowienie o intymnych rzeczach to w ogole inny temat, bo to akurat POWINNISMY zachowywac dla siebie :) to nasza prywatnosc...podobnie jak sekrety przyjaciol.
_________________
fai quello che devi comunque sia - un cuore, una via
 
     
V 
Wiarygodny



Bananów: 9
Dołączył: 14 Maj 2014
Posty: 194
Wysłany: 2014-09-05, 22:06   

Indya napisał/a:
Aniulku, no tak, mowienie o intymnych rzeczach to w ogole inny temat, bo to akurat POWINNISMY zachowywac dla siebie :) to nasza prywatnosc...podobnie jak sekrety przyjaciol.


Czym więc są nasze wady? Czyż nie POWINNIŚMY zachować je dla siebie? Czym się kierujesz mówiąc "powinniśmy"?

Czy sądzisz, że ktoś napisze tu o swojej wadzie o której nie wie? Przecież to absurd.
_________________

There is still a voice I have yet to hear.

There are still words I have yet to remember.
 
     
Fajtula 
Seo kameleo



Bananów: 31
Dołączyła: 13 Lut 2014
Posty: 1856
Wysłany: 2014-09-05, 22:38   

Indya napisał/a:
Zainspirowała mnie ostatnia dyskusja na temat tego jak ludzie zmieniaja swoj wizerunek w sieci.

Chwila, powoli, kto powiedział, że zmieniają?
"Zamienianie" osobiście zastąpiłabym "podkoloryzowaniem". Żaden człowiek nie robi z siebie małpy w Internecie, to nie jest zmiana, a wysuwanie swoich atrybutów do przodu. Każdy chce być doskonały, nawet religia do tego nakłania, a że Internet nam to umożliwia.. jest to bardzo łatwy środek na stworzenie siebie na wzór ideału, a idealność to coś, co chce mieć każdy, aktualnie panuje taki trend. Nie trzeba być inteligentnym, mądrości się nie widzi na co dzień tak jak twarzy, ramion, gestów czy uzębienia.

Indya napisał/a:
Czy wy cos ukrywacie?

Każdy coś ukrywa, nawet jeżeli tego nie chce. I tu nawet nie chodzi o sprawy intymne. Po prostu.. taka nasza natura, nie mówi się o wszystkim. Jeśli udaje nam się wtajemniczać swoje sympatie we większość spraw dotyczących naszego życia, to i tak dobrze. A czy nasze forum wygląda na grupę wsparcia czy ewentualnie ludzi pomylonych? Nie oczekiwałabym, aby poleciały tu żale i byłby szał, że ktoś się przyzna, że nie myje zębów przed snem. Nie liczyłabym na takie sensacje, raczej większość z nas przyzna, że "również nic nie ukrywa", nie za bardzo się nad tym zastanawiając.
Nie będę oryginalna, bo nie zamierzam się spowiadać, nawet jak to określiłaś "w ramach głośnego uświadomienia sobie tego". Jak chcę sobie coś uświadomić, to staję przed lustrem i mówię to prosto w twarz, a nie prosto w monitor.

Indya napisał/a:
Sa jakies aspekty waszego wygladu czy charakteru o ktorych krepujecie sie pisac w wirtualnej przestrzeni?

Dowaliłaś pytaniem. :crazy: Nawet jeżeli to co, jak mam Ci o tym zakomunikować? Drogą telepatyczną? A pogłaszczesz mnie po pleckach, żeby mi się bekło?

Daj spokój, Indya, nie oczekuj od ludzi tak wiele. Zresztą, był o tym gdzieś temat, proszę, nawet się kilku wtopiło.

Indya napisał/a:
A moze stawiacie na absolutna szczerosc i odkrywacie przed internetowym rozmowca wszystkie karty.

No i po co? W celu nagromadzenia sobie wirtualnych znajomych, którzy mnie pokochają za moje kompleksy? Swoją drogą.. nie wiem czy tylko ja się z tym spotykam, ale przeważnie bywa tak, że ludzie na gruncie realnym, na stopie przyjacielskiej nie potrafią ze sobą rozmawiać o swoich osobistych udrękach. Jest to naprawdę trudne zwierzyć się bliskiej osobie, a co dopiero internetowi. Odczuwam to w ten sposób. Jeżeli nie potrafię wyżalić się swojej koleżance od serca z jakiegoś problemu, to co dopiero w Internecie. To po prostu brak zaufania (może też nieśmiałość) i wydaję mi się, że każdy, w miarę racjonalny człowiek, wyczuwa nieosiągalność wirtualnych zwierzeń tak samo.

Indya napisał/a:
Pewnie podobnie jak wszyscy publikuje tylko te lepsze zdjecia, a nie koniecznie takie na ktorych mam wory pod oczami albo glupawa mine...

Nie wierzę, naprawdę, czyli jednak bawisz się w podkolorowywanie swojego wizerunku w Internecie? No bo jak to inaczej nazwiesz?
To jest właśnie kreowanie - wybieranie lepszej dla nas opcji. Zależy Ci na wizerunku w internecie, nie chcesz, aby ludzie widzieli Cię roznegliżowaną.
Indya napisał/a:
bo po prostu sie tego wstydzilam, chcialam sie pokazac z atrakcyjniejszej strony

Odsłaniasz nam swoje karty i przy okazji sama sobie zaprzeczasz. Jak możesz się nie kreować skoro właśnie to robisz i się do tego przyznajesz?

Indya napisał/a:
No bo latwiej jest na okretke albo po prostu przemilczec pewne kwestie niz przyznac sie do swoich slabosci

Łatwiej, ale nie znaczy, że gorzej. Sytuacja:
Poznajesz kogoś. Mija miesiąc, podczas którego dwa razy w tygodniu spotykasz się z tą osobą. Chciałabyś przy okazji każdego tego spotkania wysłuchiwać falę żalów i papirus wad długi jak stąd do Madrytu owego ktosia? Cieszyłaby Cię jego szczerość i otwarte karty?
Matuchno, gdybym ja musiała wiedzieć o 70% wad swoich znajomych, to najpewniej uciekłabym po wysłuchaniu pierwszej dziesiątki. :crazy: Czego uszy nie słyszą, tego ego nie rusza.

To tak w ramach wstępu.
_________________
Lubię siedzieć nisko, upadek nie jest wówczas tak niebezpieczny.
 
     
Indya 
malagueña salerosa



Bananów: 29
Wiek: 26
Dołączyła: 21 Lut 2014
Posty: 1127
Wysłany: 2014-09-06, 01:38   

V, nie licze, ze ktos napisze o wadzie o ktorej nie wie, licze, ze moze ktos podyskutuje odnosnie tematu, albo ogolnie, a moze ktos pokusi sie napisac o wlasnych doswiadczeniach jak ja w pierwszym poscie, nie wydaje mi sie to jakies dziwne ale moze to kwestia percepcji.

Fajtula, kochana, jesli nie widzisz sensu tego tematu to zawsze mozna kliknac wstecz i pisac o czymkolwiek innym. Uwazam, ze jesli mozna rozmawiac o rzeczach pieknych i wspanialych w naszych osobach to mozna tez poruszyc kwestie tego o czym niekoniecznie opowiadamy w internecie. I nie chodzi tutaj o zadne zale, dla mnie to temat normalny jak kazdy inny. Kazdy ma zalety i wady, chyba kazdy w pewnym sensie z tymi wadami sie kryje w miejscu tak wspanialym jak wirtualna przestrzen, ktora rzadzi sie swoimi prawami. Albo robil tak kiedys a teraz juz nie.

Dla mnie nie jest to tak oczywiste ze wszyscy beda zaprzeczali, sa ludzie ktorzy potrafia do siebie podchodzic z dystansem, moze ktos bedzie chcial sie wypowiedziec, a jesli nie to trudno, wezme to na klate.

Specjalnie napisala o zmianie osobowosci, bo czesc ludzi rzeczywiscie tylko podkolorowywuje odbior swojej osoby a inni potrafia wymyslic sobie nowy zyciorys. Dla mnie to dwie zupelnie rozne rzeczy.
_________________
fai quello che devi comunque sia - un cuore, una via
 
     
The man 
Starszy Kumpel
Ecr. l'inf.



Bananów: 10
Wiek: 26
Dołączył: 06 Mar 2014
Posty: 363
Wysłany: 2014-09-06, 09:10   

Ahh tak. Życie na forum, gdzie każdy tworzy własną kreację, wyidealizowaną postać, ze spreparowanym życiorysem ,czasem nawet sam twórca nie dorasta sam do siebie, albo co gorsza postać z forum ingeruję w jego życie w realu :crazy: Wiem coś o tym, bo przez pewien okres, stałem się bardziej The manem niż sobą :crazy: Każdy tutaj jest kabotynem, który daleko posuniętą ironią zwalcza swoje kompleksy i znieczula się na niedogodności losu. Nikt chyba mi nie powie ,że ten zbiór pixeli ,którym jesteśmy w sieci idealnie odwzorowuje nas samych, nikt chyba nie jest tak naiwny, żeby w sieci ciągnąć dalej tą osobę ,którą jest na codzień. Nie czytałem tematu 'dlaczego piszesz na forum' ale mam nadzieję, że nikt tam nie palnął jakiegoś głupstwa. Prawda jest taka ,że każdy na forum konfabuluję, żeby sobie odpocząć od codzienności życia, usiąść przed lapkiem i wyzbywając się wszystkich kompleksów zasiąść za sterem wyimaginowanej postaci i bawić się w tworzenie literackich życiorysów. A ktoś, kto dostarcza 100 % siebie do internetowych podbojów na różnych forach, zakrawa o bycie żałosnym :crazy:
_________________
Nie jestem w stanie prowadzić... zaraz! Nie powinienem się słuchać siebie samego, jestem pijany!
 
     
Fajtula 
Seo kameleo



Bananów: 31
Dołączyła: 13 Lut 2014
Posty: 1856
Wysłany: 2014-09-06, 14:09   

To się właśnie nazywa dyskusja z Indyą, jak jej coś nie pasuje, to się zamyka, upiera i przy okazji każe wy*ier*alać.
Indyo, zadałam Ci masę pytań, narzucam Ci owocną i niełatwą dyskusję, a ty mnie podsumowujesz jednym zdaniem i to totalnie sprzecznym z tym, co myślę na ten temat. Nie podoba mi się to, uważam to za objaw, najmniej, ignorancji.

Indya napisał/a:
to mozna tez poruszyc kwestie tego o czym niekoniecznie opowiadamy w internecie

We wcześniejszym poście próbowałam Ci zasugerować, że nie da się nie opowiadać o czymś w Internecie, jednocześnie o tym opowiadając. No, bo gdzie jesteśmy? Nie wiem co rozumiesz pod postacią Internetu, bo ja wszystko. To portale społecznościowe, fora, poczty, wiadomości, blogi, oglądanie filmików i nauka języków obcych.

Indya napisał/a:
I nie chodzi tutaj o zadne zale, dla mnie to temat normalny jak kazdy inny.

Dla każdego normalnego, dojrzałego człowieka ten temat nie będzie problemem, mnie nie o to chodzi, tylko o to, że nie o wszystkim się rozmawia w Internecie, szczególnie na forach. Tu nie ma życia po godzinach. The man ślicznie rozpoczyna swój wywód, tym samym zakończając mój.
The man napisał/a:
Życie na forum, gdzie każdy tworzy własną kreację, wyidealizowaną postać, ze spreparowanym życiorysem ,czasem nawet sam twórca nie dorasta sam do siebie


Indya napisał/a:
Dla mnie nie jest to tak oczywiste ze wszyscy beda zaprzeczali, sa ludzie ktorzy potrafia do siebie podchodzic z dystansem, moze ktos bedzie chcial sie wypowiedziec

Nad interpretujesz, ja nigdzie nie napisałam, że dystans jest ble, ale jak Ty sobie go wyobrażasz w Internecie? Nie znamy się, nie wiemy o sobie nic, z wyjątkiem tego, co sobie wzajemnie napiszemy. Nie znając się, jak mamy stwierdzić, czy NP. jesteś szczera, w tym co piszesz? Bezsens sytuacyjny.

The man napisał/a:
A ktoś, kto dostarcza 100 % siebie do internetowych podbojów na różnych forach, zakrawa o bycie żałosnym

Dzięki The man za te słowa (za całokształt wypowiedzi też), próbuję stworzyć taką konkluzję od poprzedniego posta, ale (nic nowego) nie potrafię się streścić.
_________________
Lubię siedzieć nisko, upadek nie jest wówczas tak niebezpieczny.
 
     
Indya 
malagueña salerosa



Bananów: 29
Wiek: 26
Dołączyła: 21 Lut 2014
Posty: 1127
Wysłany: 2014-09-06, 15:10   

Nie zamykam sie i nie kazde ci 'wypierdalac', napisalam rowniez kilka rzeczy a ty przeczytalas tylko to co chcialas. Zapytalas jaki jest sens tego tematu, ja go widze, i to tez napisalam, ale kazdy tutaj jest wolny by robic co chce, jesli ja widze jakis temat, ktory w mojej opinii 'uraga mojej inteligencji' czy cos, to go omijam:)

Napisalam posta wczoraj o godz 3 w nocy wlasnie po to, zeby cie nie zignorowac, napisalam ile dalam rade, poruszylas sporo kwestii i wypowiem sie jak bede miala dluzsza chwile.

Odpisze na reszte pozniej bo teraz musze wyjsc.
_________________
fai quello che devi comunque sia - un cuore, una via
 
     
Borcejn
Administrator
Siorbię jerbę;)



Bananów: 15
Dołączył: 09 Lut 2014
Posty: 1447
Wysłany: 2014-09-06, 15:28   

Zawsze tworzymy jakąś kreację i nikt nie jest w rzeczywistości dokładnie taki jak w rzeczywistości. Na drodze do tzw. "bycia sobą" stoi zbyt wiele przeszkód. Ja oczywiście dostrzegam różnicę między fantazją a kulturą (w określonych sytuacjach możemy powiedzieć, że jesteśmy po prostu "kulturalni"), ale nawet osoba "kulturalna" (czyt. nudna) czasem udaje samego Romeo Monteki w celu osiągnięcia określonych korzyści (np. pożyczki czy stosunku seksualnego). Niestety, brakuje mi studiów z filozofii, żeby rozszerzyć temat.

Za to mam członka, możecie rozszerzyć nogi. :crazy:

Mam też tę wiedzę, że człowiek (inteligentny) staje się lepszy, gdy otacza się ludźmi (wydającymi mu się) lepszymi od siebie. "- Ha, osiągnąłem coś, o czym pisał sam(...)"! Znam to uczucie z for dla programistów :crazy: Zatem mechanizm popuszczania bajek sam w sobie jest dobry i funkcjonuje na korzyść wszystkich.

No ale trzeba znać umiar!
Jeśli ktoś "tworzy" swój wizerunek w sieci, to nic złego.
Jeśli ktoś robi dużo zdjęć w bardzo drogich samochodach z wypożyczalni, to mamy zagrożenie.
Jeśli ktoś do tego nie wychodzi z domu i sika do butelki, to mamy katastrofę. :crazy:
_________________
Co jeden głupi kupi, to dziesięciu mądrych nie sprzeda.
Twoje posty są bezpieczne. Przywróć!
 
     
Indya 
malagueña salerosa



Bananów: 29
Wiek: 26
Dołączyła: 21 Lut 2014
Posty: 1127
Wysłany: 2014-09-06, 16:39   

Nie wiem, bycmoze rzeczywiscie ten temat nie ma sensu, bo i tutaj spokojnie mozna nawymyslac, ale pomyslalam, ze jesli ktos juz sie tutaj wypowie to raczej szczerze. W sumie moja naiwnosc moze i mnie kiedys zgubi :)

Dlaczego uwazacie, ze kazdy manipuluje rzeczywistoscia w internecie? Mnie sie nie wydaje, ze aboslutnie kazdy tworzy sobie nowy obraz siebie w sieci. Sporo ludzi jest bardzo szczerych. Wiele osob z internetu poznalam w realnym zyciu, kilkoro z nich po dluzszym pisaniu np. na forum i byli wlasnie tacy jakimi sie przedstawiali, moze bylo kilka drobnych roznic, ktorych oni sami nie byli swiadomi ale nie bylo to swiadome ukrywanie czegos. A wlasnie o takie swiadome ukrywanie chodzilo mi w tym temacie.

Nie wiem, moze rzeczywiscie to zalosne ale ja na forach przedstawiam ta osobe ktora jestem z pominieciem rzeczy zbyt osobistych, ale o tych nie mowe tez ludziom z 'reala' do ktorych nie mam wiekszego zaufania. Chyba siade i sie nad tym pozastanawiam.

Jak mamy stwierdzic czy ktos jest szczery? Nie da sie, ja mam tak, ze rozmwiajac z kims przez internet z gory zakladam, ze jest szczery, bo w innym wypadku to zadna dyskusja raczej nie miala by sensu. Zreszta podobnie w realnym swiecie, ilu jest manipulantow, ktorzy potrafia naopowiadac nam stek bzdur patrzac nam prosto w oczy:) mozna probowac nauczyc sie oddzielac prawde od fantazji, ale i tak w pewnym sensie musimy zaufac rozmowcy.
_________________
fai quello che devi comunque sia - un cuore, una via
 
     
Borcejn
Administrator
Siorbię jerbę;)



Bananów: 15
Dołączył: 09 Lut 2014
Posty: 1447
Wysłany: 2014-09-06, 18:02   

Indya napisał/a:
Dlaczego uwazacie, ze kazdy manipuluje rzeczywistoscia w internecie?
Bo nawet w rzeczywistości każdy manipuluje rzeczywistością. Powiesz, że nie? :P

Pokusa jest zbyt duża. Nie masz praktycznie żadnej możliwości weryfikacji tego, co piszemy. Możesz się opierać tylko na jakimś tam swoim doświadczeniu, ewentualnie na tym, co jeszcze znajdziesz w Internecie, ale to przecież też może być sfabrykowane. Ponadto jest mnóstwo agentów z różnych organizacji, którzy dostają pieniądze za udawanie kogoś, kim nie są i przedstawianie myśli, których nie posiadają.

Natomiast w samym tworzeniu wizerunku nie ma nic złego. Czy tworzenie wizerunku wydaje Ci się czymś nieszczerym? Wizerunek to po prostu sposób, w jaki dana osoba lub rzecz jest postrzegana i przedstawiana. Ty możesz dążyć do tego, by postrzegano Cię dobrze i nie ma w tym nic nieszczerego.

Swoje wady można opisywać, jeśli jest to tematem dyskusji, ale inaczej - to bez sensu. Tym bardziej przedstawianie takich wad, które nie wychodzą w dyskusji, np. brak zębów, hemoroidy, zapach z buzi o poranku... przecież te wszystkie rzeczy odrzucasz z chwilą wejścia do Internetu. Niczego nie ukrywasz - tego nie ma. Każdy to akceptuje.

Wizerunku nie należy mylić z wieśniackim lansem. Eksponowanie talentów, które się ma - jest OK.
Talentem nie jest samochód, nowa tykwa*, większy biust czy przyjaźń z Dorotą Rabczewską... :crazy:

*No ale cieszyć się można wszędzie, co nie?:D Ja się cieszę dla siebie, nie czuję się lepszy, że mam tykwę i piję jerbę (chociaż tak jest he - he - he)
_________________
Co jeden głupi kupi, to dziesięciu mądrych nie sprzeda.
Twoje posty są bezpieczne. Przywróć!
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku

Skocz do:  

Kontakt | Forum wielotematyczne: cout.pl © 2014 - 2017 | Forum wielotematyczne, młodzieżowe

Wersja mobilna