=== Strona Główna ===

SzukajUżytkownicyGrupy
RejestracjaZaloguj


Poprzedni temat «» Następny temat
Polskie muzułmanki
Autor Wiadomość
Indya 
malagueña salerosa



Bananów: 29
Wiek: 26
Dołączyła: 21 Lut 2014
Posty: 1127
Wysłany: 2014-06-24, 12:18   

unreal napisał/a:
Jak one przez to widzą? W sumie teraz się zastanawiam, czy one mają coś pod spodem jeszcze? Bo ciężko mi sobie wyobrazić taki strój i jeszcze coś pod nim w 30-parostopniowy upał, ja bym się chyba ugotowała.

Ale podobnie dziwię się zakonnikom. Że też im nie jest gorąco.

[ Dodano: 2014-06-23, 13:30 ]

Hm, teraz zobaczyłam u tej po prawej na zdjęciu jakąś spódnicę, aż mi duszno.


Cięzko powiedzieć jak widzą, sama nie miałam nigdy na sobie takiego wdzianka, ale tam w miejscu oczu jest siateczka, przez którą prawdopodobnie widać tyle ile można zobaczyć patrząc przez cienką tkaninę.

Pod tymi czarnymi narzutkami mają normalne ubrania, jakie kto chce. Muzułmanki pod abayami i hidżabami też noszą ładną bieliznę i dbają o siebie, o skórę, o włosy, tylko, że widzi to tylko mąż i tylko dla niego jest to przeznaczone. Ewentualnie też przy najbliższej rodzinie można się odkryć.
Albo będąc wśród samych kobiet.

Myślę, że kwestia ciepła to też kwestia przyzwyczajenia organizmu do konkretnych temperatur. Ale tutaj też się nie wypowiem z własnego doświadczenia bo nie nosiłam nigdy burki (i raczej nie zamierzam).

powidlo napisał/a:
Co ciekawsze, to nie tylko sa one wspolne jesli chodzi o teorie, zwyczaje, etc.ale tez podejscie ludzi do tej religii ;)


Masz rację, jak najbardziej :) W każdej religii będą rzeczywiście wierzący, i hipokryci, i nadgorliwcy, i przesadni fundamentaliści, może w różnych proporcjach ale jednak. Bo religia to ideologia, co najciekawsze to w każdej innej ideologii znajdziemy podobny podział - czy chodzi o nacjonalizm, czy anarchizm czy cokolwiek innego. Pewna grupka będzie wierna idei, inna mniej wierna, mimo, że w niej wychowana, a jeszcze inni będą fundamentalistami działającymi tak naprawdę na szkodę danej ideologi.

powidlo napisał/a:
Ja najczesciej spotykam muzulmanki bez hijabow, ktore twierdza ze kochaja swojego Boga i nie wstydza sie tego, co im dal. Co do pan natomiast zakrytych to czesto jest ro niestety taki typ ktory patrzy z obrzydzeniem na to ze Twoje wlosy sa rozpuszczone i ie schowane ;) mialam taka sytuacje na sylwestrze ze byly tam same muzulmanki i wlasnie te zakryte krzywo sie patrzyly na inne, na mnie zwlaszcza no bo wiadomo ;) moj Luby krotko skomentowal, ze niejednej bielizne bylo widac, makijaz dosc wyzywajac i w sumie orzy mizyce tez sie nie powinny tak dobrze bawic, ale twardo nosza hijaby...

Indya oczywiacie Ty nie odbierzesz tego zle, w sensie ani nie oczekuje od Ciebie wytlumaczenia tej sytuacji ani przyznania ze takowe cos ma miejsce, mysle ze k tym wiesz. Po prostu chcialam pokazac podobienstwa w podejs iu do religii, bo u katolikow na orzyklad tez znamy takie grupy ;)


Jane. Ja nie zamierzam kogokolwiek oceniać, bo one będą rozliczane przez samego Boga. Tu właśnie chodzi o to, że czasem ktoś chce być tak dobry, że aż za dobry i podąża ślepo za regułami zapominając o tym, by dodać do reguł pierwiastek człowieczeństwa i używać rozumu przy podejmowaniu różnych decyzji. Jako ludzie nie jesteśmy idealni i popełniamy różne błędy.

Masz rację oczywiście, że i w chrześcijaństwie i w islamie spotykamy różne grupki wierzących, różnie podchodzące do wiary. W sumie to to o czym napisałam wcześniej.
Też miałam doczynienia z muzułmankami, które zakrywają włosy a do tego ubierają obcisłe spodnie itd. ale to oczywiście ich wybór.

powidlo napisał/a:
Btw, osobiste pytanie, ale czy Ty jako muzulmanka sie zakrywasz i jesli tak badz nie to dlaczego? Czy zwracasz uwage na swoj ubior ze wzgledu na religie? Jesli nie chcesz to nie musisz udzielac odpowiedui.


Nie zakrywam włosów na codzień.
Urodziłam się i wychowałam w Europie, do islamu w pewnym sensie doszłam sama. Poprzez przyjaciół, teksty itd. Dlatego też ciągle daleko mi do ideału, mocno pracuję nad tym, żeby odnaleźć się w przykazaniach islamu w całości i móc je przełożyć na tutejszą rzeczywistość. Nie usprawiedliwiam się w żaden sposób, miałam różne wzloty i upadki i z nich Bóg na pewno mnie rozliczy, nie wątpię w to.
Zdarzało mi się nosić chustę dość często (głównie idąc do meczetu ale i na codzień), nie jest to proste dla Europejek, bo nie jesteśmy do tego przyzwyczajone, nie widujemy przykrytych kobiet na ulicach, więc trzeba sobie przestawić kilka klepek w głowie :) A pierwszy raz i tak jest epicki, jak pierwszy raz wyszłam w chuście to miałam wrażenie, że całe miasto patrzy się tylko na mnie... Mimo, że to było w Barcelonie, gdzie widok muzułmanki nie jest niczym dziwnym czy oryginalnym. Zresztą nie bardzo umiałam w ogóle dobrze "ułożyć" chusty na głowie. Później przyjaciółka mi pomogła, naoglądałam się trochę tutoriali w internecie i z czasem było coraz lepiej. Niestety na uczelni się nie odważyłam, bałam się, że ludzie będą mnie oceniali przez pryzmat wiary, w pracy musiałam nosić mundurek i bałam się, że jak uprę się na chustę to mnie po prostu zwolnią. No i przegrałam.
Właściwie między innymi trochę dlatego powstał ten temat, przymierzam się do tego, żeby założyć chustę już na stałę i byłam ciekawa co ludzie o tym myślą. Zamierzam zacząć od wyjazdu na Erasmusa i już nie ściągnąć.

Aktualnie po prostu ubieram się skromnie. Nie odsłaniam nóg - zawsze noszę albo długie spodnie albo spódnicę do ziemi i długi rękaw bądź 3/4 rękawa i staram się przykrywać tyłek jakimiś dłuższymi koszulami/tunikami. Jakikolwiek by nie był upał.

powidlo napisał/a:
Ach no k zeby nie bylo, znam tez normalne kobiety ktore nosza hijab i nie patrza na to czy inni tez maja ;)


Jasne, ja myślę, że w większości znam właśnie takie :)

Moniazgwiazdka napisał/a:
Trochę generalizujesz, Indya. Z Twoich wypowiedzi to każda Polka to rozpustnica, która pokazuje tyłek i ma dekolt do pasa. A najlepiej to się zakryć po całości. Nie lubię skrajności. Myślę, że we wszystkim trzeba znać umiar.


Wydaje mi się, że źle mnie odbierasz, Monia, bo tak naprawdę to mam takie samo zdanie jak ty. Arabię wkleiłam tutaj jako ciekawostkę, aby pokazać jak różne jest podejście do islamu zależnie od kultury w danym kraju. Tak naprawdę to w dużej mierze kultura określa zasady ubioru i praw kobiet w danym kraju a nie religia. W islamie nie chodzi o to, że kobieta ma być ubezwłasnowolniona a niestety w wielu krajach w większości islamskich tak jest, m. in. w Arabii.

A to, że nie zgadzam się z noszeniem miniówek nie oznacza, że próbuję komukolwiek narzucić moją wolę, że je oceniam, krytykuję albo, że nie mam koleżanek/przyjaciółek, które ubierają się jak na mój gust wyzywająco, bo mam. To ich sprawa :)
_________________
fai quello che devi comunque sia - un cuore, una via
 
     
powidlo 



Bananów: 24
Wiek: 27
Dołączyła: 14 Lut 2014
Posty: 1282
Wysłany: 2014-06-24, 19:09   

Indya, mysle ze do chusty dojrzejesz i oswoisz sie z nia, tak jak zapewne etapami zmienialas stroj. Mozliwe ze jak zaczniesz nosic rah na jakis czas to twz bardziej sie z nimi oswoisz i nie bedzie to dla Ciebie takie hm, wyjatkowe? To zlw slowo ale mysle ze wiesz o co mi chodzi. Mysle tez, ze boisz sie trochw wlasnie tego, ze ludzie pomysla o Tobie jak o tym muzulmankach ktore sie na sile 'pozornie' zakrywaja, ale krytycznych spojrzen nie unikniesz. Musisz jednak wiedziec ze gdybys nosila medalik z Maryja to twz znalazloby sie wielu ktorzy by to skrytykowali.

Daj sobie czas. Widac ze chcesz ale potrzebujesz jeszcze chwili.
_________________
arytmia uczuć
 
     
Indya 
malagueña salerosa



Bananów: 29
Wiek: 26
Dołączyła: 21 Lut 2014
Posty: 1127
Wysłany: 2014-06-24, 20:41   

Dzięki :) W tym momencie to już nie jest dla mnie takie "nowe" jak na początku, jednak ileś czasu już minęło, od tego momentu, kiedy założyłam chustę pierwszy raz - prawie cztery lata. Fakt, że może to tak zabrzmiało jakbym szukała dla siebie "usprawiedliwienia" i akceptacji w ludziach, a ja bardziej zapytałam po prostu z ciekawości. Bo mam jakieś tam swoje wyobrażenie na temat tego co przypadkowi ludzie na ulicy myślą na widok muzułmanki, ale nigdy z nikim o tym nie rozmawiałam.
_________________
fai quello che devi comunque sia - un cuore, una via
 
     
Amb
Artificial Marvellous Brain



Bananów: 33
Dołączył: 18 Lut 2014
Posty: 1134
Wysłany: 2014-06-24, 20:57   

Indya, na pewno w Polsce znajdzie się wielu ludzi, którzy otwarcie przyznają, że nienawidzą muzułmanów, bo ich wyobrażenie o nich sprowadza się tylko do terrorystów pokazywanych w telewizji. Jednakowoż uważam, że cokolwiek nie zrobisz, znajdą się tacy, którzy krytykują i nie powinnaś się wstydzić swojej wiary. Nie zaczepiasz przecież na ulicy ludzi i nie namawiasz ich do przejścia na islam, więc oprócz czyjegoś krzywego spojrzenia, którym nie powinnaś się przejmować, raczej nie wdasz się w interakcje.
_________________
Lepiej żeby się ciebie bali niż mieliby cię za bardzo kochać
 
gg
 
     
Indya 
malagueña salerosa



Bananów: 29
Wiek: 26
Dołączyła: 21 Lut 2014
Posty: 1127
Wysłany: 2014-06-24, 21:16   

Nie wstydzę się, po prostu jestem ciekawa :)
_________________
fai quello che devi comunque sia - un cuore, una via
 
     
powidlo 



Bananów: 24
Wiek: 27
Dołączyła: 14 Lut 2014
Posty: 1282
Wysłany: 2014-06-28, 23:49   

Faktycznie tak to troche zabrzmialo, ale trzeba by bylo przeczytac jeden tylko Twoj post i na nim skonczyc zeby tak myslec. Takze spoko, ciekawosc :-DD

Btw, wczoraj w nocy ponoc sie zaczal Ramadam. Mozesz troche przyblizyc jego sens, opowiedziec jak sie powinno obchodzic Ramadam, co z tego Ci odpowiada, co uwazasz za pozbawione sensu jesli w ogole?

Dla kontrastu powiem, ze moj Luby obecnie wstaje o 3 w nocy, je posilek, idzie spac, pozniej je dopiero po 22. Ja osobiscie uwazam ze ten post jest ciut za ostry, choc to moze porownanie z katolicyzmem.

Jak sie czujesz w czasie Ramadamu?
_________________
arytmia uczuć
 
     
Indya 
malagueña salerosa



Bananów: 29
Wiek: 26
Dołączyła: 21 Lut 2014
Posty: 1127
Wysłany: 2014-06-29, 21:49   

Samo niejedzenie nie jest trudne, gorzej z nie piciem :) Ja jeszcze nie zaczęłam: są dwa powody, które zwalniają muzułmanów z postu (menstruacja u kobiety, kobieta podczas okresu nie odmawia też modlitw salat, oraz podróż). A właściwie nie zwalniają a przesuwają post - bo te dni trzeba odrobić w późniejszym czasie. Tak właśnie zrobię, bo zacznę od 5 lipca.

Racja, że jest to dość ciężkie, ale ja uważam, że to świetnie, bo rzeczywiście wymaga poświęcenia i oddania Bogu. W całości. Ja jestem strasznie rozemocjonowana i właściwie nie mogę się już doczekać, będę dużo się modliła. Dobre uczynki w Ramadanie liczą się dwukrotnie, więc to naprawdę piękny i inspirujący czas.

Jak powinno się obchodzić post - nie jemy i nie pijemy przez cały dzień, powinno się jak najwięcej czasu poświęcać na modlitwę, odmawianie dodatkowych dua i czynić jak najwięcej dobra. Tyle. :)
_________________
fai quello che devi comunque sia - un cuore, una via
 
     
aniulek 



Bananów: 38
Wiek: 24
Dołączyła: 13 Lut 2014
Posty: 1269
Wysłany: 2014-06-30, 10:36   

Indya napisał/a:
Jak powinno się obchodzić post - nie jemy i nie pijemy przez cały dzień, powinno się jak najwięcej czasu poświęcać na modlitwę, odmawianie dodatkowych dua i czynić jak najwięcej dobra. Tyle. :)

To chyba trochę tak, jak w wielkim poście czy adwencie... Z tym, że o ile zauważyłam, to nie jest to już tak przestrzegane jak kiedyś.
I to post ścisły? Nie ma jakichś ustępstw (poza tymi wymienionymi przez Ciebie wyżej), czegoś takiego jak w chrześcijaństwie, że ludzie wmawiają sobie, że ryba nie jest mięsem?
_________________
Va'esse deireádh aep eigean, va'esse eigh faidh'ar.
 
     
Amb
Artificial Marvellous Brain



Bananów: 33
Dołączył: 18 Lut 2014
Posty: 1134
Wysłany: 2014-06-30, 17:23   

Indya napisał/a:
nie pijemy przez cały dzień
ale że nawet wody? to rzeczywiście trochę trudne.
_________________
Lepiej żeby się ciebie bali niż mieliby cię za bardzo kochać
 
gg
 
     
powidlo 



Bananów: 24
Wiek: 27
Dołączyła: 14 Lut 2014
Posty: 1282
Wysłany: 2014-06-30, 20:13   

Ale dlaczego akurat teraz, a nie np.w zimie? Skad to sie bierze i co ma oznaczac, jakas symbolika?
_________________
arytmia uczuć
 
     
unreal 
Koneser



Bananów: 21
Dołączyła: 12 Lut 2014
Posty: 423
Wysłany: 2014-06-30, 21:31   

O rany i tak przez cały miesiąc prawie nie jeść i nie pić? To od strony zdrowotnej jest w ogóle dobre?
_________________
Toż to absurd.
 
     
powidlo 



Bananów: 24
Wiek: 27
Dołączyła: 14 Lut 2014
Posty: 1282
Wysłany: 2014-07-01, 20:36   

No u mojego Lubego tak jak podejrzewala, dzis sie juz skonczyl ramadam :crazy: aczkolwiek mnie jego porazka na tle religijnym jako zla zone cieszy, bo po prostu orzy noszeniu mebli, kartonow, robieniu jedniczesnym kursu, wykancuania mieszkania i 12h pracy nie omieszkalam mu powiedziec, ze wg mnie to troche za dlugi czas na niejedzenie (po 3 w nocy do 22).
_________________
arytmia uczuć
 
     
Indya 
malagueña salerosa



Bananów: 29
Wiek: 26
Dołączyła: 21 Lut 2014
Posty: 1127
Wysłany: 2014-07-05, 21:39   

aniulek napisał/a:
To chyba trochę tak, jak w wielkim poście czy adwencie... Z tym, że o ile zauważyłam, to nie jest to już tak przestrzegane jak kiedyś.

I to post ścisły? Nie ma jakichś ustępstw (poza tymi wymienionymi przez Ciebie wyżej), czegoś takiego jak w chrześcijaństwie, że ludzie wmawiają sobie, że ryba nie jest mięsem?


W Koranie są tylko te dwa ustępstwa o których napisałam. Chociaż jest też wzmianka o tym, że jeśli ktoś nie zrobi jakiegoś dnia postu mimo, że może to powinien w zamian nakarmić biedaka :) W razie choroby/podróży/okresu liczbę dni, które się nie pościło należy odrobić po zakończeniu postu.

Cytat:
2:183 O wy, którzy wierzycie! Jest wam przepisany post, tak jak został przepisany tym, którzy byli przed wami - być może, wy będziecie bogobojni -
2:184 Na określoną liczbę dni. A temu z was, kto jest chory albo w podróży, to na pewną liczbę innych dni. A na tych, którzy mogą to uczynić, ciąży obowiązek wykupu - żywienie biedaka. A jeszcze lepiej dla tego, kto dobrowolnie czyni dobro. Post jest dla was dobrem, jeśli chcecie wiedzieć
2:185 To jest miesiąc ramadan, w którym został zesłany Koran - droga prosta dla ludzi i jasne dowody drogi prostej, i rozróżnienie. Kogo z was zastanie ten miesiąc, to niech pości w tym czasie. A ten, kto jest chory lub w podróży, to przez pewną liczbę innych dni. Bóg chce dać wam ulgę, a nie chce dla was utrudnienia; chce, żebyście dopełnili tę liczbę i żebyście głosili wielkość Boga za to, że On poprowadził was drogą prostą. Być może, będziecie wdzięczni!
2:186 A kiedy zapytają ciebie Moi słudzy o Mnie, to zaprawdę, Ja jestem bliski! Odpowiadam na wezwanie każdego wzywającego, kiedy Mnie wzywa; niech więc oni odpowiedzą na Moje wezwanie i niech we Mnie uwierzą! Być może, oni pójdą drogą prawości!
2:187 Dozwolone wam jest nocą w czasie postu zbliżać się do waszych żon. One są ubiorem dla was, a wy jesteście ubiorem dla nich. Bóg poznał, że oszukiwaliście samych siebie, lecz On nawrócił się ku wam i odpuścił wam. Przeto teraz obcujcie z nimi i poszukujcie tego, co przepisał Bóg. Jedzcie i pijcie, aż odróżnicie nitkę białą od nitki czarnej o świcie. Następnie wypełniajcie post do nocy i nie obcujcie z nimi, lecz przebywajcie pobożnie w meczetach. Takie są granice Boga! Nie zbliżajcie się więc do nich! Tak wyjaśnia Bóg ludziom Swoje znaki. Być może, oni będą bogobojni!


Amb napisał/a:
ale że nawet wody? to rzeczywiście trochę trudne.


To prawda, tak naprawdę nie jeść przez dzień to byłby pikuś, z piciem jest o wiele trudniej, tym bardziej, gdy mieszka się w kraju ciepłym. Choć w Polsce też przecież potrafi być upał, kiedy traci się sporo wody i nie można jej uzupełnić.

powidlo napisał/a:
Ale dlaczego akurat teraz, a nie np.w zimie? Skad to sie bierze i co ma oznaczac, jakas symbolika?


No właśnie, Ramadan wypada bardzo różnie, może nawet w naszej zimie. To dziewiąty miesiąc w kalendarzu muzułmańskim - miesiąc w którym został objawiony Koran. W zeszłym roku np. był nieco później. Także zależnie od roku okres niejedzenia się zwiększa lub zmniejsza, w tym roku jest dość długo bo akurat mamy Ramadan w środku lata, kiedy dzień jest najdłuższy.

unreal napisał/a:
O rany i tak przez cały miesiąc prawie nie jeść i nie pić? To od strony zdrowotnej jest w ogóle dobre?


To nie tak, że prawie nie jeść i nie pić, bo w tym czasie je się normalnie potrawy, bardzo różnorodne, tyle, że nocą. Podobno wpływ takiego postu jest dobry na organizm, bo dzięki temu ciało się oczyszcza. Nie chodzi o to, by wpędzić ludzi w anemię i choroby, jeśli post zagrażałby czyjemuś zdrowiu czy życiu to go nie robi.

Cytat:
No u mojego Lubego tak jak podejrzewala, dzis sie juz skonczyl ramadam aczkolwiek mnie jego porazka na tle religijnym jako zla zone cieszy, bo po prostu orzy noszeniu mebli, kartonow, robieniu jedniczesnym kursu, wykancuania mieszkania i 12h pracy nie omieszkalam mu powiedziec, ze wg mnie to troche za dlugi czas na niejedzenie (po 3 w nocy do 22).


Cóż, każdy według swoich sił.
Ja ostatecznie nie zaczęłam, bo przez trzy dni podróży prawie nic nie jadłam i musiałam rozruszać żołądek. Ale jutro już startuję. Z tygodniem opóźnienia ale ten tydzień odrobię później.
A przynajmniej taki jest plan, zobaczymy czy wytrzymam. Cóż, w Europie jest dość ciężko, bo wszyscy wokół normalnie jedzą, nasze rodziny, znajomi (i jeszcze namawiają :crazy: ). Trzeba mieć wielką silną wolę.
_________________
fai quello che devi comunque sia - un cuore, una via
 
     
powidlo 



Bananów: 24
Wiek: 27
Dołączyła: 14 Lut 2014
Posty: 1282
Wysłany: 2014-07-05, 21:59   

Indya, a co ze swietem po ramadamie, mozesz cos o tym opowiedziec? W koncu sie dowiedzialam ze chodzilo o objawienie Koranu, nikt mi jeszczw o tym nie mowil, dzieki.


W Europie faktycznie jest ciezko. Zycze Ci wytrwalosci, pamietaj wlasnie ze kazdy na swoje sily i zrob to prosze z glowa (choc szczegolnych obaw o to nie mam). Zycze Ci oczysczajacego czasu i wielu ciekawych refleksji na ten czas.
_________________
arytmia uczuć
 
     
Indya 
malagueña salerosa



Bananów: 29
Wiek: 26
Dołączyła: 21 Lut 2014
Posty: 1127
Wysłany: 2014-07-07, 02:14   

Po Ramadanie jest swieto Id al-Fitr, kiedy ludzie skladaja sobie zyczenia i powinni w miare mozliwosci wspomoc biednych :)

Dziekuje, powidlo! Dzis bylo ciezko bo akurat spotkalismy sie z naszym dawnym przyjacielem w barze tapas, moj chlopak i ten przyjaciel zaczeli zamawiac kupe jedzenia, rozne tapasy, miecho, owoce morza, jakies pasztety z kaczki a do tego swiezo wyciskane soki z owocow... a ja siedzialam i patrzalam sobie jak oni sie objadaja :D wspaniale uczucie... Na szczescie moj ukochany nie probuje mnie przekonywac do niczego (gdybym byla w domu rodzicow to na pewno toczylabym ciezka batalie o to by moc nie jesc) wiec jest mi o wiele latwiej, zreszta tutaj jest dosc spora spolecznosc muzulmanska, kilkoro moich przyjaciol rowniez posci wiec jest mi prosciej. Za to po zmroku sobie odbilam, poszlismy na tapas - placki z krewetkami i jagniecine w sosie z ziemniaczkami i jeszcze kupilam sobie kanapke z tortilla, to niesamowite moc zjesc tortille po 9 miesiacach w Polsce, tyle radosci ze zwyklych ziemniakow z jajkami :D nawet nie wiecie ile.
_________________
fai quello che devi comunque sia - un cuore, una via
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku

Skocz do:  

Kontakt | Forum wielotematyczne: cout.pl © 2014 - 2017 | Forum wielotematyczne, młodzieżowe

Wersja mobilna