=== Strona Główna ===

SzukajUżytkownicyGrupy
RejestracjaZaloguj


Poprzedni temat «» Następny temat
Pro Ana
Autor Wiadomość
Indya 
malagueña salerosa



Bananów: 29
Wiek: 26
Dołączyła: 21 Lut 2014
Posty: 1127
Wysłany: 2014-06-20, 21:38   Pro Ana

Wczoraj obejrzałam dość długi film dokumentalny na ten temat i postanowiłam trochę pogrzebać w sieci. Okazuje się, że znalezienie stron, które propagują drakońskie diety jest naprawdę proste, wystarczy kilka kliknięć. Strony te rozpowszechniają diety po 100 do 400 kalori dziennie!!! Dziewczyny dążą do wyglądu szkieletu na którym nie ma prawie mięśni, przestają miesiączkować, wypadają im włosy, często mdleją, nie mają energii by normalnie żyć...

Cały ruch wspierają fora, "motylki" wspierają się nawzajem aby wytrwać w diecie. Przejrzałam jedno z for społeczności (niestety jedynie dział powitalny, bo reszta jest zablokowana i dostepna tylko dla tych dziewczyn, które przejdą "rekrutację") i to co tam znalazłam jest naprawdę przerażające. Są tam dziewczyny po 14 lat, któe chwalą się tym, że przez cały dzień jedzą tylko jedno jabłko i piją wodę. Niektóre z nich mają cel jakim jest waga 35kg! Waga małej dziewczynki...

Czy to normalne, że państwo nic nie robi z tego typu rzeczami? Jedna na pięć dziewczyn ze zdiagnozowaną anoreksją umiera! Strony propagujące pro ana są niesamowicie łatwo dostępne dla każdego, nie ma żadnych regulacji wieku. Wejść może każdy, wystarczą dwa kliknięcia!

A oto co znalazłam w google pod hasłem "pro ana inspiracje":






Dodam, że za inspiracje często też służa po prostu gwiazdy telewizji, które przerabia się komputerowo, wygładza i odchudza, i młode dziewczyny dążą do takich sztucznych ideałów, wyniszczając swoje ciało. Często też się samookaleczają.
_________________
fai quello che devi comunque sia - un cuore, una via
 
     
Afterlife 
Wiarygodny
foREVer



Bananów: 4
Dołączyła: 17 Maj 2014
Posty: 127
Wysłany: 2014-06-20, 21:56   

Kiedyś bardzo dużo czytałam na ten temat wykonując do szkoły projekt na temat zaburzeń psychicznych - jednym z nich miała być anoreksja. Można nawet powiedzieć, że przez krótki czas przebywałam na forum "w towarzystwie" takich dziewczyn - dostając się tam dzięki małemu oszustwu i krótko to skomentuje - one są po prostu chore i potrzebują pomocy. Większość z nich jest przekonana, że ideałem kobiety do którego należy dążyć jest wychudzona panienka u której jesteśmy w stanie policzyć dokładnie wszystkie kości. Nastolatki robią wszystko - łącznie ze stosowaniem drastycznych diet o których wspomniałaś powyżej - by wyglądać jak "piękności" z okładek kolorowych czasopism. Kończy się na tym, że pomimo wyglądu szkieletu ciągle się odchudzają, aż prowadzi to do śmierci. Smutne są te nasze realia, jednak taka prawda. Psychikę ludzką bardzo łatwo jest naruszyć - Szkoda, że praktycznie nie możliwe jest przywrócenie jej normalnego stanu.



Dobre jest jednak to, że powstaje coraz więcej kampanii walczących przeciwko anoreksji.



_________________
"Podnieś głowę i posmakuj odwagi. Upadek ze zaszczytów, przeklęty rycerz. Przyszedłem tu by cię zabić. Nie odejdę dopóki nie umrzesz. Morderstwo zrodzone z zemsty. Zamknąłem oczy moich braci dziś wieczorem..."
 
     
Indya 
malagueña salerosa



Bananów: 29
Wiek: 26
Dołączyła: 21 Lut 2014
Posty: 1127
Wysłany: 2014-06-20, 22:09   

Niestety, jest to bardzo łatwe i potrzeba masę wsparcia, żeby takiej dziewczynie pomóc... Dobrze, że takie kampanie powstają i powinno ich być jak najwięcej. Kobiety - szkielety wcale nie są piękne i myślę, że dużą winę ponosi nasze społeczeństwo, które promuje wychudzony i niezdrowy wygląd... Wystarczy popatrzeć na wybiegi czy choćby właśnie na gwiazdy kina, które mają nogi jak patyki. Dlaczego? Przecież to wcale nie jest piękne! Mężczyźni też przecież nie chcą być z kobietą o którą nabijają sobie siniaki... :roll:
_________________
fai quello che devi comunque sia - un cuore, una via
 
     
Borcejn
Administrator
Siorbię jerbę;)



Bananów: 15
Dołączył: 09 Lut 2014
Posty: 1446
Wysłany: 2014-06-20, 23:28   

Jeżeli jest coś bardziej przerażającego, obrzydliwego i przykrego od wpychania więźniów do pieca, to tylko śmierć głodowa w świecie, gdzie do śmietników wyrzuca się tony żarcia. Anoreksja jest potworna! :(

Przegrałem dyskusję

Nie mogę patrzeć na te zdjęcia. Ech.
_________________
Co jeden głupi kupi, to dziesięciu mądrych nie sprzeda.
Twoje posty są bezpieczne. Przywróć!
 
     
aniulek 



Bananów: 38
Wiek: 24
Dołączyła: 13 Lut 2014
Posty: 1269
Wysłany: 2014-06-21, 11:09   

Nie tylko fora, na photoblogu czy pingerze jest masa tego typu profili odchudzających się dziewczyn. Bilanse kaloryczne do 500kcal, detoksy co drugi dzień, kilkudniowe głodówki... I wszechobecne zdjęcia wystających kości. Najgorsze jest to, że do tych dziewczyn nie dociera, że robią źle. Często przeglądam takie 'dietowe' blogi w poszukiwaniu ciekawych ćwiczeń i jak się natknę na takie szkielety to komentuję, że sobie zdrowie psują, a te od razu do ataku przechodzą, że jak wolę być grubą świnią to mogę sobie żreć tak dużo (po wpisaniu w komentarzu, że powinno być to przynajmniej 1000kcal dziennie). o.O
_________________
Va'esse deireádh aep eigean, va'esse eigh faidh'ar.
 
     
Amb
Artificial Marvellous Brain



Bananów: 33
Dołączył: 18 Lut 2014
Posty: 1134
Wysłany: 2014-06-21, 11:15   

aniulek, właśnie z nimi jest ten problem, że ciężko jest im pomóc, bo jak człowiek chce rękę wyciągać, to się obrażają, wyzywają i są bardzo nieprzyjemne w obejściu. Dlatego psycholodzy mawiają, że jak ktoś nie chce pomocy to gówno dadzą najlepsze terapie.
Miałam znajomą w początkowej fazie anoreksji i zmieniła się totalnie z charakteru, tacy ludzie robią wszystko żeby przebywać tylko w swoim towarzystwie, bo nikt inny z nimi nie wytrzymuje.
_________________
Lepiej żeby się ciebie bali niż mieliby cię za bardzo kochać
 
gg
 
     
cjelzurr 
Forumowy ekspert
ten



Bananów: 32
Wiek: 25
Dołączył: 13 Lut 2014
Posty: 692
Wysłany: 2014-06-21, 11:39   

Indya napisał/a:
Czy to normalne, że państwo nic nie robi z tego typu rzeczami?


Ustawą wprowadźmy zakaz diet. Obywatel nie może tracić na wadze, bo będzie obywateli coraz mniej :Crazy:

Indya napisał/a:
Strony propagujące pro ana są niesamowicie łatwo dostępne dla każdego, nie ma żadnych regulacji wieku. Wejść może każdy, wystarczą dwa kliknięcia!


Tak jak na to forum albo na chany.

Oczywistym jest, że to niszczenie się i głupota w imię innych głupot. Chorym trzeba pomagać, ale nie można nikogo zmuszać do jej przyjęcia. Święte oburzenie - rozumiem, ale to co proponuje Indya już podchodzi pod totalitarne kontrolowanie życia społecznego. Czy sądzisz, że jakiekolwiek państwo zapewnia każdej swojej anorektyczce kroplówki?

wikiuszka napisał/a:
Stwierdzono, że jadłowstręt psychiczny występuje częściej u homoseksualistów i biseksualistów[6][7][8][9].


cześć Borcejn

Afterlife, powiedz, że to pierwsze to południca z pierwszego Wiedźmina :<
_________________
Dokąd jedzie ten tramwaj?

Indya napisał/a:
To, że media kłamią i manipulują jest tak oczywiste jak to, że Polacy noszą skarpetki do sandałów

Amb napisał/a:
zna milion języków, ale nie wiem po co mu tyle, skoro jedyne słowa na wyrażenie tego, co zazwyczaj ma na myśli brzmią: "kurwa mać"
 
gg
 
     
unreal 
Koneser



Bananów: 21
Dołączyła: 12 Lut 2014
Posty: 423
Wysłany: 2014-06-21, 13:14   

To bardzo, bardzo smutne. Niestety to prawda, że nie da się im pomóc, jeśli same tej pomocy nie będą chciały. Zdrowemu człowiekowi ciężko tak naprawdę zrozumieć takie osoby, dlatego myślę, że mówienie im, że bycie kościotrupem wcale nie jest atrakcyjne, niewiele da. Swoją drogą, nie każda chce się aż tak odchudzić, czasem chodzi tylko o parę kilo, ale niestety nietrudno wpaść w obsesję, a to bardzo bliska droga do choroby. Ja bardzo współczuję tym ludziom, bo muszą czuć do siebie ogromną niechęć. Niestety jelczurr ma rację, że nie można ludziom dyktować, jak mają żyć. Kampanie przeciwko anoreksji oczywiście popieram, ale nie można zabronić ludziom dzielenia się tymi potwornymi radami na temat szybkiej utraty wagi itd., w Internecie jest też pełno innych rzeczy, promujących to, czego się promować nie powinno. Kiedyś z czystej ciekawości trafiłam na forum o narkotykach, byłam zdumiona, bo pisano tam, jak się naćpać krok po kroku, poradniki dla ewidentnie niewtajemniczonych. I to też jest złe. Jest pełno złych rzeczy.
_________________
Toż to absurd.
 
     
powidlo 



Bananów: 24
Wiek: 26
Dołączyła: 14 Lut 2014
Posty: 1282
Wysłany: 2014-06-21, 13:55   

Od wielu lat walczylam z zaburzeniami odzywiania. Ja najpierw zostalam zdiagnozowana przechodzac przez kilka roznych, pozniej zas trafilam na pro-ana i dotad kiedy widze czerwona wstazeczke to robi mi sie slabo. Sprobuje troche wytlumazcyc o co chodzi, utozsamiam sie z tym mysleniem bo sama orzez nie przeszlam. Rejestracja na forach pro ana to tylko z mojej strony utrata silnej woli i przegrana walka o normalne zycie, na szczescie w tym momencie w tym nie uczestnicze. Aczkolwiek kto wie co bedzie kiedys.

Przedze wszystki, chcialabym abyscie zrozumieli - dla nas piekne sa kosci, poniewaz mamy zaburzony obraz siebie. Chcemy aby nas bylo coraz to mniej bo czujemy, ze na tym swiecie przeszkadzamy. Argumenty typu 'faceci nie poleca na kosci' tylko nas w tym utwierdza, bo w glebi serca wcale nie chcemy aby nas ktokolwiek dotykal. Wiele z nas ma w sobie ogromne, patologiczne poczucie winy ktore nie jest wyjasnione, czesto nie jestesmy tego swiadome, pozniej zas ono popycha nas w strone niewyobrazalnych, chorach do tego ambicji ktorych rzwcz jasna nie mozemy spelnic. Dlanas nie istnieje zalatwienie spraw w polowie, musimy sie trzymac wyznaczonego planu ponad sily, co oczywisciw na douzsza mete nigdy nie wypali. Jesli zrobimy 9 na 10 rzeczy ktore wymagadly od nas nadludzkiego wysilku to i tak jestesmy niczym, bo nie zdolalysmy zrobic wszystkiego. Jestesmy leniami, nie liczymy sie, lepiej niczego od nas nie oczwkiwac bo i tak zawalimy zawsze kazda sprawe.

Podswiadomie kazda z nas dazy do smierci wiec nie dziwcie sie, ze nie podobaja nam sie zdrowe sylwetki, piekne kobiety, styl takiego zycia. Poza tym to musza byc skrajnosci.

Peqnie bede miec wiecej rzeczy do napisania jak temat sie rozwinie.

Co do ppomocy-oczywiscie, ze nie chcemy jej przyjac. Pomoc wiaze sie przeciez z tym, ze bedzoemy miec normalna sylwetke. Wiekszosc osob mysli ze jak anorektyczke trochepodtuczy, to jest ok. Wiecie jak sie czuje osoba z zaburzeniami odzywiania ktora tyje i kazdy ja za to chwali? Nie chcecie wiedziec.

Na marginesie, zaburzenia odzywiania to nie tylko anorwksja i to czesto jeat problwmem. Na forach pro-ana sa przewaznie nie anorektyczki, a np.osoby ktore jedza impulsywnie. Naprawde duzo. Moga chwilke jest niewiele, prawie nic a potem wpasc w skrajnosc izajadac wszystko. Kompulsy sa okropne. Takie osoby jeszcze bardziej wstydza sie swoich chorob, bo byly juz kiedys chude, mialy taka motywacje, sile (zadna niespodzainka ze jej poszukujwmy, co?), a potem 'zawalily', 'jak zwykle'.

Nie wiem czy opisalam to choc troche jasno. Jana dzien dzisiejszy z ed wygrywam, ale bywalo skrajnie roznie. Mozna by o tym milion ksiazek pisac, a kazda lyzka jakiegokolwiek pozywienia to naprawde okrutna walka, jak najczesciej wbrew sobie.
_________________
arytmia uczuć
 
     
V 
Wiarygodny



Bananów: 9
Dołączył: 14 Maj 2014
Posty: 194
Wysłany: 2014-06-21, 14:33   

powidlo, bardzo ciekawe jest to co opisujesz. Powiem szczerze, że nigdy na to tak nie patrzyłem.

W związku z powyższym mam dwa pytanka:
- W jaki sposób można pomóc takiej osobie?
- Jak Ty z tego wyszłaś?
_________________

There is still a voice I have yet to hear.

There are still words I have yet to remember.
 
     
pi 
Koneser
czekoladożerca



Bananów: 13
Wiek: 24
Dołączyła: 17 Kwi 2014
Posty: 438
Wysłany: 2014-06-21, 15:19   

Dla mnie to jest przerażające, zawsze unikałam tego tematu, bo się go bałam, najgorsze było, jest i będzie to, że nie mam pojęcia, jak mogłabym pomóc.
W ogóle to pierwsze zdjęcie z pierwszego posta mnie zniszczyło, strasznie smutne. Nie wiem, co powiedzieć.
_________________
"Quid est enim novi hominem mori, cuius tota vita nihil aliud, quam ad mortem iter est."
 
     
buciki
Przyjęty



Bananów: 3
Dołączył: 24 Lut 2014
Posty: 64
Wysłany: 2014-06-21, 17:50   

Ja chyba mam coś nie tak z głową, ale kręcą mnie takie kształty. Tzn, nie do końca anorektyczki.
Mam bardziej na myśli takie wyniszczone i wychudzone dziewczyny przez ćpanie. Brudne, w jakichś łachmanach, z pogardą i nienawiścią w oczach.
_________________
telenowela Venezuela 2001
 
     
powidlo 



Bananów: 24
Wiek: 26
Dołączyła: 14 Lut 2014
Posty: 1282
Wysłany: 2014-06-21, 19:54   

V, malo kto tak na to patrzy, bo - powiedzmy sobie szczerze - kroluje stereotyp, ze po pierwsze tylko anoreksja to zaburzenie odzywiania, a po drugie, wynika to z checi zostania modelka :crazy: wiele osob chorych to boli, mnie osobiscie przestalo z tego wzgledu, ze sama o wielu problemach nie wiem totalnie nic i ciezko mi wymagac odinnych zeby znali moj problem az tak szczegolowo. A jest on mocno zlozony. Takze...nie przejmuj sie ;)

Pytanie o pomoc jest bardzo trudne. Jest o tyle skomplikowana sprawa, ze:
A) potrzebny jest tu psycholog, qle ciezko znalezc dobrego i takiego ktory nie tylko utuczy a tez coa przegada
B) swiadomosc choroby nie przychodzi ot tak
C) cokolwiek powiesz co w Twojej glowie zabrzmi pocieszajaca badz motywujaco, to odbierzemy to zle bo bedzie dotyczylo tego, ze widzisz nasza figure, przygladasz sie jej, jest ona wyznacznikiem czegos i jednak nie taka obojetna, okresla w jakis sposob nasza wartosc
D) to jest orzede wszystkim walka wewnetrzna i choroba polega na tym, aby caly czas miec kontrole (miedzy innsmi), natomiast kiedy pozwalasz komus sobie pomoc to te kontrole czastkowo tracisz.

Ogolnie polecam psychoterapie, ale z szukaniem do skutku. Tzn.jesli trafi sie czlowiek ktory zapisuje jedynie leki-zle. Jesli psycholog ciagle mowi ze ladnie przytylam i dziwi sie, ze sie nie ciesze-zle. Jesli psycholog nie porusza tematu rodziny-zle. Zmienic od razu.

Doswiadczenie mi podpowiqda, ze powinno sie takiejosobie pokazywac absurdy jej skrajnosci. Nie widzimy tego ile robimy. Nie widzomy tez, ze niektorym ludziom czasem sie po prostu nie chce, ale mimo to sa dalej ambitni, dobrzy, zorganizowani. Nam trzeba pokazac, ze taki jeden dzien slabosci nie oznaczq, ze nasza wartosc leci w dol. Nam trzeba pokazac jak zachowuje sie normalny czlowiek, czyli ze nie mysli o jedzeniu od rana do nocy, nie okresla jego wartosci ilosc zadan automatycznie zrobionych w ciagu dnia, ze mozna jesc posilki o roznych porach i nie utyje sie od tego od razu (a jak widze ze w ramionach odlozyla mi sie kanapka to zmierzyc ramie orzed i po i wytlumaczC, ze nie jest to mozliwe, ale nie smiac sie-to jest moja choroba). Odslaniqc twarz. Chwalic, ale szczerze. Mowic ze zjedzenie trzech, normalnych posilkow jest dla czlowieka normalne. Pokazac, zejak sie boega to nie trzeba tego robic codziennie, bo swiat sie nie zawali. Uzywac slowa 'kilka' zamiast oiczyc kazde ziarenko slonecznika (to wbrew pozorom jest szczegolnie wazne, moze tego nie widzocie ale biorac garsc i nie liczac my przelamujemy juz schemat perfekcyjnej, patologicznej kontroli). Przypominac nam o tym prosze, ze potrawy maja smak, bo my juz po jakims czasie ich nie czujemy i nie wiemy co oubimy. Pytac o to co nam sprawia przyjemnosc, jaki swiat byl bez choroby. Pytac o to czego sie boimy i dlaczego sie sobie nie podobamy. Pytac o to cojest fascynujacego w kosciach, co widzimy kiedy patrzymy na te zdjecia. To bardzo wazne. Przypominac, ze nie musimy sie karac za kazda nasza niedoskinalosc.

Po proatu pytaj jak cos pominelam bo ciezko takodpowiedziec, ok?

Drugie pytanie- odpowiem krotko:jeszcze z tego nie wyszlam. Czesto przylapuje sie na tym ze juz planuje diety na wakacje, ze planuje wymiary niezgodne z moja figura, ze codziennie sporty. O ile dla kogos jest to pozytywne, to dla mniezamienia sie w patologie. Ja przeszlam przez dlugi okres terapii, bylam w szpitalu, mialam dobrych psychologow. Sporo wlozylam w prace nad soba i ryczalam jak bobr, ale jadlam wbrew sobie jeszcze jeden gryz cholernej kanapki. Mowilam zeby mnie pilnowali, to bylo chyba najgorsze. Zapisywalam cale zeszyty udowadniajac sobie, ze zjedzenie glupiego kisielu po 18 to bie tragedia narodowa.

Przede wszystkim trzeba zaczac od pracy nas samoakceptacja. Jesli to nie wyjdzie, to tak naprawde nie da sie wyjsc z choroby.

Poza tym trzeba byc czujnym, to wraca i to w roznych wersjach,
_________________
arytmia uczuć
 
     
V 
Wiarygodny



Bananów: 9
Dołączył: 14 Maj 2014
Posty: 194
Wysłany: 2014-06-21, 20:12   

powidlo, a więc rozumiem, że w Twoim przypadku choroba nie miała nic wspólnego z chęcią utrzymania wymarzonej wagi? Tylko po prostu chciałaś, jak to ujęłaś, zajmować jak najmniej miejsca?

powidlo napisał/a:
B) swiadomosc choroby nie przychodzi ot tak


Chcesz przez to powiedzieć, że miałaś tam widoczną już gołym okiem niedowagę i nie widziałaś z tym problemu?
A przecież dalej piszesz, że jeśli próbuję w jakikolwiek sposób zwrócić uwagę na Twoją sylwetkę to to źle byś odebrała.

powidlo napisał/a:
Pytac o to czego sie boimy i dlaczego sie sobie nie podobamy. Pytac o to cojest fascynujacego w kosciach, co widzimy kiedy patrzymy na te zdjecia. To bardzo wazne. Przypominac, ze nie musimy sie karac za kazda nasza niedoskinalosc.


Jeśli to nie będzie zbyt osobiste, to czy mogłabyś napisać odpowiedzi z Twojej perspektywy na te pytania? Chciałbym po prostu mieć jakiś obraz, przykład tego jak to wygląda, bo ciężko mi to wciąż pojąć.

Powiedz mi jeszcze, jeśli to oczywiście również nie jest zbyt poufne, jak radziłaś sobie ze zwracaniem jedzenia? Bo wydaje mi się, że to dość mocno łączy się z tą chorobą. W jaki sposób zmuszałaś się do "niewymiotowania"?

Dzięki za tak wyczerpujące zaspokojenie mojej chorej ciekawości.
_________________

There is still a voice I have yet to hear.

There are still words I have yet to remember.
 
     
powidlo 



Bananów: 24
Wiek: 26
Dołączyła: 14 Lut 2014
Posty: 1282
Wysłany: 2014-06-21, 20:34   

Co do pierwszego pytania -nie do konca. Kiedy osoba jest autoagresywna, co ma miejsce w przypadku ed (zaburzen odzywiania), to wyraza to zewneteznie w inny sposob, nqtomiast wewneteznie orzezywa tez w jeszcze inny sposob. Tzn, dla mnie utezymanie jak najnizszej wagi mialo o tyle znaczenie, ze symbolizowalo coa, co czulam. Po prostu jesli np.podswiadomie chcesz zniknac z tego swiata, to utrzymanie jak najnizszej wagi, czyli ciagle znikanie jest zewnwtrzna oznaka Twojej choroby (badz dzialania do tego prowadzace), natomiast pod powloka tego cona zewnatrz pokazujesz sa wazniejsze sprawy -np.dlaczego chcesz zniknac, co cie do tego zmusza, dlaczego uwazasz ze powinienes?
To nie jest tak, ze to co widoczne na zewnatrz jest niewazne, tylko bardziej o to mi chodzi ze ludzie sie skupiaja na samych objawach, jednoczesnie niechcacy ignorujac problem ktory siedzi glebiej. To sie ze soba laczy, ale jesli powiesz ze anoreksja to tylko odchudzanie, to w mocnych slowach problwm splycisz.

Co do mojej niedowagi, to powiem tak: rodzina i znajomi zawsze uwazali mnie za osobe filigranowa i z wieczna niedowaga, nqtomiast ja samej siebie nigdy tak nie postrzegalam. Dopiero niedawno zdalam sobie sprawe z tego, ze zaden wskaznik, nigdy nie pokazywal abymmiala choc kilogram za duzo. Nigdy. Ale jazawsze myslalam, ze mam ich co najmniej kilka do zrzucenia.
Nie pamietam okresu zebym byla specjalnie chuda, bo po prostu nigdy tego nie zobaczylam.czasem tylko bylo jasne dla mnie to, ze chudne, ale bylo to za malo, zawsze. Jesli chodzi zas o zwracanie uwagi na moja sylwetke, to gdybys mi powiedzial ze jest ladna i w sam raz, badz jestem za chuda, to nie uwierzylabym ci. Natomiast jesli chcesz mi powiedziec ze moglabym zrzucic cokolwiek, to nigdy tych slow nie zapomne i zawsze beda napedzaly moja chorobe. Jesli powiesz ze przytylam i jest mi z tym ladniej uznam ze jestes zlosliwy i dzialasz na mojq szkode, cieszysz sie z tego ze zle wygladam.

Jesli chodzi o to, co np.mnoe fascynowalo w ksciach, w chudosci - to bylo takie...minimum. ktos kto ma minimum potrzeb, jest niewidzialny (ojjak dlugo o to walczylam), przezroczysty, nikt na niego nie zwraca uwagi, moze zniknac ot tak i nie wzbudzi niczyjego zainteresowania. Jesto to bliskie smierci. Jest Cie tak malo, ze slicznie znikasz. Nie jest to typowe samobojstwo ktore nie raz sie nie udalo, nikt Ci nie przeszkodzi bo znikasz stopniowo i konsekwentnie. Nie zajmujesz duzo miejsca. Co do reszty pytan to sie zastanowie jak na nie odpowiedziec zeby sie nie nakrecic ;-)

Jesli zas chodzo o wymioty, to na szczescie mnie to ominelo, chpc nie powiem zeby, nie probowala sie kiedys do tego nie zmuszac. Tu na szczwscie zadzialalo moje patologiczne przeczulenie estetyczne chyba :crazy: i na szczescie, powtarzam, na ogromne szczescie sie nie udalo. Umnie byly cw8czenia do glebokiego bolu, do zdarcia kolan i lokci. Noe bylo to szczegolnym wyczynem poniewaz mam sporo prpblemow zdrowotnych i tak naprawde to polowe rzeczy w sporcie nie powinno w ogole miec w moi, zyciu miejsca, typu boeganoe ze skrecona kostka, skakanie np.gpdzinne z astma, etc. To tez rodzaj autoagresji swoja droga.

Ps.
Nie musisz przepraszac za pytania i zaznaczac, ze sa moze zbyt osobiste. Rozumiem ze temat Cie zainteresowal, jesli bede miec problem z prywatnoscia to dam znac, poki co zawsze mozesz dalej pytac. Zawsze to inaczej jak kto ie napisze od razu ze jest czlowiek glupi tylkosprobuje dojsc do mechanizmow takze bez obaw ;-)
_________________
arytmia uczuć
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku

Skocz do:  

Kontakt | Forum wielotematyczne: cout.pl © 2014 - 2017 | Forum wielotematyczne, młodzieżowe

Wersja mobilna