=== Strona Główna ===

SzukajUżytkownicyGrupy
RejestracjaZaloguj


Poprzedni temat «» Następny temat
karmienie piersia w miejscach publicznych
Autor Wiadomość
Moniazgwiazdka
Starszy Kumpel



Bananów: 9
Dołączył: 18 Mar 2014
Posty: 380
Wysłany: 2014-06-03, 18:17   

Indya, mam złe doświadczenia z kobietami, ale wiadomo, że są też i kompetentne. I to nie tylko moje zdanie. Piwerwszy raz poszłam do babki, bo jakoś czułam się wtedy bardziej komfortowo. Ale teraz chodzę do faceta i to był mój najlepszy wybór.

Co do piersi. Każdego może co innego podniecać. Dlatego mam ukrywać piersi, bo mogą kogoś podniecić? I czy naprawdę karmiąca matka jest taka podniecająca? Po prostu nie lubię pruderyjności i robienia z ciała, seksu czy nawet z karmienia piersią tematu tabu. Jak rodzice, którzy zakrywają dziecku oczy, bo zobaczą golizne.
 
     
Stary Ramol 
Kumpel



Bananów: 11
Wiek: 107
Dołączył: 14 Lut 2014
Posty: 262
Wysłany: 2014-06-04, 20:34   

Do cyca i juz, kogo to obchodzi? Już się ktoś przejmuje opinia innych. Nie jest to nic razacego i nienormalnego.
 
     
powidlo 



Bananów: 24
Wiek: 26
Dołączyła: 14 Lut 2014
Posty: 1282
Wysłany: 2015-07-30, 23:56   

Musze cofnac pare slow, zeby byc fair :crazy: zdarzylo mi sie karmic w miescie, w nocy, na cholernej fontannie. Musialam tez nakarmic w pociagu. I w konsulacie polskim, w Kolonii. I na lawce w parku. I staram sie dostosowywac do rytmu corki, ale czasem sie nie da tego przewidziec i tyle. A placzu niczym ukoic. I nie zawsze da sie gotowe mleko podac, bo a) mloda nie wypije, glupia nie jest skoro czuje inne, b) nie masz mozliwosci zrobic, czasem chodzi o sekundy i dziekuje, pozamiatane :crazy: , c) dziec ma skok rozwojowy, ida zeby, cokolwiek, wszystko zamienia wtedy dziecia w jedna, mala niewiadoma z ktora nie idzie sobie dac rady... i podreczniki o kant dupy rozbic :crazy:

Aczkolwiek powiem Wam cos. Matki to najgorsza grupa spoleczna z ktora mialam do czynienia :-P rpszczace sobie prawo do wszystkiego ze wzgledu na to, ze sa matkami, pouczajace wszystkich, zbyt szybko oceniajace, rpbiace igly z widly. Gdybym wczesniej wiedziala to bym sie zastanowila moze nad czlonkostwem w tej grupie :crazy: czesto sa sytuacje w ktorych te karmiace piersia bardzo chca pokazac, jakie sa ekstra bo karmia. Nie wiem kogo to obchodzi, nie wiem co beda robic jak sie to skonczy, ale to tez nie moj problem.

Dalej podtrzymuje swoje odczucie co do karmienia piersia publicznie, czyli nie lubie, w ogole nie jest to wygodne (dziec sie czesto dekoncentruje), dla mnie osobiscie krepujace, ale karmie rok i nie dalo sie bez tego obejsc. Jak sie uda, to podaje cos innego i generalnie na taki kompromis raczej mloda idzie. Po wizycie u lekarza to mus, ale siedzimy w pustej sali, to co innego. Nie da sie wszystkiego orzewodziec, a ciezko pojac ze dziec nie maszyna. Serio, ciezko.

A i tak musze zgodzic sie ze zdaniem Starego Ramola, to w sumie problem jest z niczego tak naprawde.
_________________
arytmia uczuć
 
     
Moniazgwiazdka
Starszy Kumpel



Bananów: 9
Dołączył: 18 Mar 2014
Posty: 380
Wysłany: 2015-07-31, 11:53   

A ja musiałam na SOR-rze i to jeszcze przez kondomik (kapturek), bo już nie dało rady.

Na plaży siedziałam z laktatorem, bo też musiałam. Myślę, że kobieta póki nie ma dziecka i nie karmi piersią, to bardziej się tych cycków wstydzi, a potem już traktuje jak bar.
 
     
powidlo 



Bananów: 24
Wiek: 26
Dołączyła: 14 Lut 2014
Posty: 1282
Wysłany: 2015-07-31, 14:42   

Moze, mi nie przeszlo, dalej nie lubie publicznie :crazy:
_________________
arytmia uczuć
 
     
Avis 
Przyjęty
nieposkromiona



Bananów: 2
Dołączyła: 21 Cze 2015
Posty: 84
Wysłany: 2015-08-10, 00:20   

Generalnie to całkiem normalna sprawa i trzeba dać dziecku jeść, kiedy jest głodne. Zawsze myślałam, że mnie to nie rusza, do czasu... kiedy jedząc obiad w ogródku pewnej knajpki podeszła brudna kobieta, żebrząca, z dzieckiem na oko dwuletnim, ledwo przytomnym, z odsłoniętym cyckiem, na siłę próbując je karmić. Nie jest to typowa sytuacja matki karmiącej, jednak wydaję mi się, że mamy powinny to robić z klasą. To znaczy nie robić tego ostentacyjnie, ale też nie ukrywać się przesadnie, chować po kątach, po prostu zająć się bobasem i robić swoje. Nie jestem mamą, lecz spędzam czas z kuzynkami i podczas karmienia w mieście nie robią afery i według mnie wypada to całkiem okej. ;-)
 
     
Dafne 
Wiarygodny



Bananów: 3
Wiek: 24
Dołączyła: 02 Sie 2015
Posty: 133
Wysłany: 2015-08-11, 00:00   

Przeszkadza mi ostentacyjne wywalanie cyca, chociaż nie jest to dla mnie szokujące, ani krępujące, bo mam to samo i to normalne. Jak dziecko trzeba nakarmić, to można iść w miejsce, gdzie nie ma wścibskich oczu, ale życie pokazuje, że i tego nie da się zawsze uniknąć. Więc jak już się wyciąga tego cyca, to nie po to, by gorszyć szanowną widownię, która gapić się nie musi tam, gdzie nie ma, a po to, by maluch nie był głodny. I tyle.
 
     
Borcejn
Administrator
Siorbię jerbę;)



Bananów: 15
Dołączył: 09 Lut 2014
Posty: 1446
Wysłany: 2015-08-11, 00:53   

Karmienie piersią w miejscach publicznych niektórych gorszy, więc proponuję postawić wielki monument stanika XXXL na Placu Zbawiciela (!!!) i obudować go systemem antyrakietowym, aby zwiększyć tolerancję społeczeństwa!

Rozważamy tu przyzwoitość tak naturalnej czynności, jaką jest karmienie dziecka... problemem są "miejsca publiczne" - no ale przecież dziecko chce jeść wszędzie, to co zrobisz? Upuścisz je przypadkowo? A może zaczniesz sprint slalomem między samochodami na drodze szybkiego ruchu, żeby schować się za drzewem w parku o powierzchni 1m²? :crazy:

To miasta są złe, a nie karmiące matki. Miasta są przystosowane dla korporacji i kondomiarzy. Śmierdzi tu, dzieci tu jedzą jakieś papki i bawią się plastikiem, zamiast od małego głaskać świnie i uczyć się inseminacji krów mlecznych.

Jeżeli kobieta zachowa przyzwoitość i odsłoni tyle, ile potrzeba, to ja tej kontrowersji nie widzę. A jeśli ma naprawdę ładne piersi, to może nawet ściągnąć bluzkę i nasmarować się oliwką... taka jest właśnie moja żona... właśnie ciągnie mnie za krawat, mmmm, to będzie upojna noc. Chyba zmienię status na Facebooku.
_________________
Co jeden głupi kupi, to dziesięciu mądrych nie sprzeda.
Twoje posty są bezpieczne. Przywróć!
 
     
Laurelin 
Indywiduum



Bananów: 1
Wiek: 24
Dołączyła: 05 Sie 2015
Posty: 31
Wysłany: 2015-08-11, 01:37   

Dla mnie to tam może wywalić i dwa cyce, zdjąć bluzke, chodzić przede mną i karmić. Nie rusza mnie to kompletnie, jeśli chce pokazywać mi co ma, mogę nawet przez chwilę się pogapić na ten naturalny akt karmienia. Wiekszość naturalnych zachowań jest dla mnie ciekawa.
_________________
"Fuzzy Wuzzy was a bear. Fuzzy Wuzzy had no hair. Fuzzy Wuzzy wasn't very fuzzy was he."
 
gg
 
     
Fragileacacia 
Wiarygodny
Balansując nad krawędzią



Bananów: 8
Dołączyła: 13 Sty 2015
Posty: 199
Wysłany: 2015-08-17, 18:48   

Ostatnio miałam okazję dużo przebywać z matką karmiącą, która cyca wywalała bezceremonialnie przy każdej okazji więc po tym jak pierwszy szok minął już mnie to chyba nie rusza. Nigdy nie miałam nic przeciwko karmieniu w miejscach publicznych, bo nie o to chodzi ale uważam, że jak już ktoś wspomniał powinno się to robić z klasą.

Nie rozumiem totalnie ideii: ,,Chcesz nakarmić swoje dziecko? Idź do śmierdzącej moczem publicznej toalety" I co na kiblu ma taka matka zasiąść i niemowlaka poić? No paranoja.

Dopóki nie ma się dzieci wiele rzeczy, sytuacji wydaje się dziwnych, kontrowersyjnych. Ostatnio gdy byłam na plaży dziecko oddało stolec centralnie na środku ścieżki. Gdy opowiadałam to potem znajomym matkom nie podzielały mojego zdziwienia/obrzydzenia/beki.
_________________
Rather be someone's shot of whiskey than everyone's cup of tea.

BeatBox napisał/a:
Czego brakuje Wam do pełni szczęścia?

cjelzurr napisał/a:
Bycia pierdolcem w mniejszym stopniu. To główny powód moich życiowych porażek.
 
     
Moniazgwiazdka
Starszy Kumpel



Bananów: 9
Dołączył: 18 Mar 2014
Posty: 380
Wysłany: 2015-08-18, 14:25   

Fragileacacia napisał/a:
Dopóki nie ma się dzieci wiele rzeczy, sytuacji wydaje się dziwnych, kontrowersyjnych. Ostatnio gdy byłam na plaży dziecko oddało stolec centralnie na środku ścieżki. Gdy opowiadałam to potem znajomym matkom nie podzielały mojego zdziwienia/obrzydzenia/beki.
Poczułam się jako matka trochę urażona. Dla mnie sranie na środku dorgi, czy to przez dziecko czy przez dorosłego jest co najmniej niesmaczne. Ale jest pełno chorych mamusiek, którym chyba ciąża mózg zjadła.
 
     
osama
Przyjęty



Bananów: 7
Dołączył: 17 Lut 2014
Posty: 63
Wysłany: 2015-08-18, 16:51   

Moniazgwiazdka napisał/a:
Ale jest pełno chorych mamusiek, którym chyba ciąża mózg zjadła.

Beka z mamuś na forach
Niektórym pewnie znane.
_________________
"Szacunek budzi nie to, co przyjmujesz, a to czego odmawiasz."
 
     
Moniazgwiazdka
Starszy Kumpel



Bananów: 9
Dołączył: 18 Mar 2014
Posty: 380
Wysłany: 2015-08-19, 23:07   

Damianie, ta strona spada na psy i myślałam, że będzie śmiesznie, a często jest żałośnie. A mamuśki, które się wkurzają? Masakra. Myślę, że to tylko rajcuje autora i jemu podobnych.
 
     
cjelzurr 
Forumowy ekspert
ten



Bananów: 32
Wiek: 25
Dołączył: 13 Lut 2014
Posty: 692
Wysłany: 2015-08-20, 11:54   

Moniazgwiazdka napisał/a:
ta strona spada na psy


>fanpejdż na fejsbuku z "beka" w nazwie na poziomie
Error 404.
_________________
Dokąd jedzie ten tramwaj?

Indya napisał/a:
To, że media kłamią i manipulują jest tak oczywiste jak to, że Polacy noszą skarpetki do sandałów

Amb napisał/a:
zna milion języków, ale nie wiem po co mu tyle, skoro jedyne słowa na wyrażenie tego, co zazwyczaj ma na myśli brzmią: "kurwa mać"
 
gg
 
     
Fragileacacia 
Wiarygodny
Balansując nad krawędzią



Bananów: 8
Dołączyła: 13 Sty 2015
Posty: 199
Wysłany: 2015-08-26, 22:28   

Moniazgwiazdka napisał/a:
Poczułam się jako matka trochę urażona.


Na pewno nie miałam tego na celu ;)

Moniazgwiazdka napisał/a:
Ale jest pełno chorych mamusiek, którym chyba ciąża mózg zjadła.


Ostatnio miałam tego niesamowity przykład gdy widziałam moją znajomą ostatni raz kilka dni przed porodem a następie tydzień po i była już zupełnie inną osobą.
_________________
Rather be someone's shot of whiskey than everyone's cup of tea.

BeatBox napisał/a:
Czego brakuje Wam do pełni szczęścia?

cjelzurr napisał/a:
Bycia pierdolcem w mniejszym stopniu. To główny powód moich życiowych porażek.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku

Skocz do:  

Kontakt | Forum wielotematyczne: cout.pl © 2014 - 2017 | Forum wielotematyczne, młodzieżowe

Wersja mobilna