=== Strona Główna ===

SzukajUżytkownicyGrupy
RejestracjaZaloguj


Poprzedni temat «» Następny temat
Wolny rynek vs rynek regulowany?
Autor Wiadomość
Fajtula 
Seo kameleo



Bananów: 31
Dołączyła: 13 Lut 2014
Posty: 1856
Wysłany: 2014-05-22, 17:15   Wolny rynek vs rynek regulowany?

Tak, tak - dyskusja Indyi i V dała mi to myślenia, ponieważ niejednokrotnie padło tam nawiązanie do wolnego rynku i zaczęłam się zastanawiać, dlaczego jeszcze o tym nie było mowy. Każdy z nas chyba jest w stanie określić czy woli, aby gospodarka w przeważającej części regulowała się sama i popychały ją prywatne przedsiębiorstwa, czy lepiej, aby czuwało nad nią państwo i czerpało z niej zyski. Ważniejsze jest jednostka czy ogół?

Let's go!

I znów - w ramach doinformowania - proszę o wyrozumiałość i traktowanie mojego piosta z przymrużeniem oka.
_________________
Lubię siedzieć nisko, upadek nie jest wówczas tak niebezpieczny.
 
     
Indya 
malagueña salerosa



Bananów: 29
Wiek: 26
Dołączyła: 21 Lut 2014
Posty: 1127
Wysłany: 2014-05-22, 20:11   

To ja mogę jedynie powtórzyć to co napisałam tam - państwo to bzdura, a więc państwo nie powinno mieć nad niczym kontroli, bo czym właściwie jest państwo? Nie ma potrzeby by ktoś z góry kierował nami. Nie ma potrzeby, żeby ktoś budował nam drogę z naszych podatków, skoro sami możemy ją sobie wybudować i jeszcze lepiej na tym wyjdziemy, bez ponoszenia kosztów administracyjnych, karmienia leniwych polityków i innych cwaniaków bogacących się na czyjejś bierności.
_________________
fai quello che devi comunque sia - un cuore, una via
 
     
Fajtula 
Seo kameleo



Bananów: 31
Dołączyła: 13 Lut 2014
Posty: 1856
Wysłany: 2014-05-22, 23:29   

Rzeczywiście - pisałaś o tym już, ale ja w tym temacie pragnę dowiedzieć się konkretów, odnośnie wyłącznie Twojego postrzegania na wolny rynek, no bo tak to można ująć w założeniu, że chcemy wprowadzić anarchię. Oczywiście, jeżeli nie widzisz wolnego rynku bez anarchii, bo w przeciwnym razie możemy porozmawiać o wolnorynkowości, ale istniejącej w państwie.

Indya napisał/a:
państwo to bzdura

Dlaczego? Konkretnie.

Indya napisał/a:
a więc państwo nie powinno mieć nad niczym kontroli, bo czym właściwie jest państwo? Nie ma potrzeby by ktoś z góry kierował nami.

Wikipedia napisał/a:
Państwo jest przymusową organizacją, wyposażoną w atrybuty władzy zwierzchniej po to, by ochraniać przed zagrożeniami zewnętrznymi i wewnętrznymi ład, zapewniający zasiedlającej jego terytorium społeczności, składającej się ze współzależnych grup o zróżnicowanych interesach, warunki egzystencji korzystne odpowiednio do siły ich ekonomicznej pozycji i politycznych wpływów [według Mariusz Gulczyński: Nauka o polityce. Wyd. Druktur, Warszawa 2007].


Spójrzmy prawdzie w oczy - ludzie z własnym życiem sobie nie radzą, a co dopiero w rządzeniu państwem. Zresztą to nie ma siły - zawsze ktoś będzie kierował, będzie liderem stada, nawet, gdy ludzie mieszkali w jaskiniach, mieli podział obowiązków i hierarchię w rodzinie.
Gdyby każdy mógł wyrażać swoją opinię i byłaby ona tak samo ważna jak kogoś innego, w życiu do niczego byśmy nie doszli, bo każdy człowiek czuje się ważny i będzie walczył o swoje przywileje. Musi być jakiś podział, to nieuniknione. Inaczej nawet anarchia nie miałaby prawa przetrwać tygodnia.
_________________
Lubię siedzieć nisko, upadek nie jest wówczas tak niebezpieczny.
 
     
Indya 
malagueña salerosa



Bananów: 29
Wiek: 26
Dołączyła: 21 Lut 2014
Posty: 1127
Wysłany: 2014-05-22, 23:54   

Ten pan napisał, że ludzie bez państwa nie mogą funkcjonować, ja sądzę, że mogą.

Dlaczego?

Chociażby dlatego:
Indya napisał/a:
Nie ma potrzeby by ktoś z góry kierował nami. Nie ma potrzeby, żeby ktoś budował nam drogę z naszych podatków, skoro sami możemy ją sobie wybudować i jeszcze lepiej na tym wyjdziemy, bez ponoszenia kosztów administracyjnych, karmienia leniwych polityków i innych cwaniaków bogacących się na czyjejś bierności.


To nie politycy i nie ustawy budują drogi, produkują żywność czy szyją ubrania. To samo moglibyśmy robić bez bandy darmozjadów, którzy przywłaszczają sobie nasze pieniądze.

Zagrożenia? Jakie zagrożenia? Już dawno przestały nam zagrażać jakiekolwiek drapieżniki, ludzie są jedynie sami dla siebie zagrożeniem. Gdyby przestali sobie zagrażać to nie byłaby im potrzebna ochrona :crazy: Así de fácil.

Fajtula napisał/a:
nawet, gdy ludzie mieszkali w jaskiniach, mieli podział obowiązków i hierarchię w rodzinie.


No, możemy pozostać na etapie jaskiniowców... albo możemy też próbować się rozwijać jako społeczeństwo :crazy:
Ludzie jako dobrowolna jedność mają szansę osiągnąć najwięcej. Nie poprzez rozkazy czy strach, albo poczucie niższości wobec osoby x.

Fajtula napisał/a:
Gdyby każdy mógł wyrażać swoją opinię i byłaby ona tak samo ważna jak kogoś innego, w życiu do niczego byśmy nie doszli, bo każdy człowiek czuje się ważny i będzie walczył o swoje przywileje.


Dopóki nie zrozumie, że dobrze prosperująca grupa to dobrze prosperująca jednostka, to będzie walczył o swoje, własne, egoistyczne przywileje. Tracąc na tym... no cóż.

Fajtula napisał/a:
Musi być jakiś podział, to nieuniknione.


Podział tak, ale nie hierarchia rozwinięta do takich rozmiarów jak obecnie.
_________________
fai quello che devi comunque sia - un cuore, una via
 
     
Fajtula 
Seo kameleo



Bananów: 31
Dołączyła: 13 Lut 2014
Posty: 1856
Wysłany: 2014-05-23, 00:32   

Indya napisał/a:
To samo moglibyśmy robić bez bandy darmozjadów, którzy przywłaszczają sobie nasze pieniądze.

Zawsze ktoś musi pełnić rolę strażnika i regulować przypływy i odpływy. Wymiana międzynarodowa to nie chłopska zagroda, na której da się jednemu ziemniaki, a drugi da nam w zamian cebulę.
Jestem za tym, aby ograniczyć biurokrację, ale chyba każdy, kto choć przez chwilę spotkał się z polskim urzędem będzie tego samego zdania.

Indya napisał/a:
ludzie są jedynie sami dla siebie zagrożeniem. Gdyby przestali sobie zagrażać to nie byłaby im potrzebna ochrona

Tylko zauważ, że to myślenie w stylu: Gdyby babcia miała wąsy... Ludzie nigdy nie pałali i nie będą pałać miłością, zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie mierzył własną miarą. A jeżeli tak, to potrzebna jest ochrona i znów - regulacja.

Indya napisał/a:
No, możemy pozostać na etapie jaskiniowców... albo możemy też próbować się rozwijać jako społeczeństwo

Chodzi mi o to, że anarchizm nie ma racji bytu, jeżeli już od początku świata w gromadach potrzebowano przewodnika. Jeżeli go nie będzie to każdy będzie robił co mu się podoba i miał gdzieś dobro innego.

Indya napisał/a:
Nie poprzez rozkazy czy strach, albo poczucie niższości wobec osoby x.

No dobrze, ale państwo nie narzuca wyłącznie obowiązków, nakazów i zakazów, ale również prawa i wolności. To nie tylko ciemna strona pomidora.

Indya napisał/a:
Podział tak, ale nie hierarchia rozwinięta do takich rozmiarów jak obecnie.

Rozrosła się, bo to wpływ wielu czynników. Dobrze mi jest jak jest, z obecnych możliwości to właśnie państwo daje najwięcej możliwości. Wszystko ma jednak swoje plusy i minusy, dlatego bardziej byłabym za tym, aby pracować nad udoskonaleniem państwa, a nie wprowadzaniem anarchii i przy tym wolnego rynku.
_________________
Lubię siedzieć nisko, upadek nie jest wówczas tak niebezpieczny.
 
     
V 
Wiarygodny



Bananów: 9
Dołączył: 14 Maj 2014
Posty: 194
Wysłany: 2014-05-23, 02:03   

Fajtula napisał/a:
i przy tym wolnego rynku


Tak tylko wtrącę.
Wolny rynek może istnieć bez anarchii.
_________________

There is still a voice I have yet to hear.

There are still words I have yet to remember.
 
     
aniulek 



Bananów: 38
Wiek: 24
Dołączyła: 13 Lut 2014
Posty: 1269
Wysłany: 2014-05-23, 10:01   

Podział obowiązków i hierarchia ok, ale czemu państwo zagarnia tyle pieniędzy, które mogłyby iść na konta firm, a co za tym idzie również pracowników?
Jako obywatel nic z tego nie mam, mogę sobie popatrzeć na stadion wybudowany za te pieniądze, który nie potrafi się sam utrzymać, na kawałek autostrady, który zamkną szybciej niż otworzą, bo już będzie potrzebny remont, co z tego, że za państwową pracę nigdy nie będzie mnie stać nawet na bilet żeby zobaczyć mecz na tym stadionie.
A najbardziej to sobie można popatrzeć na limuzyny i wille tych wszystkich, którzy siedzą w zarządach firm, albo po prostu rządzie.
_________________
Va'esse deireádh aep eigean, va'esse eigh faidh'ar.
 
     
Fajtula 
Seo kameleo



Bananów: 31
Dołączyła: 13 Lut 2014
Posty: 1856
Wysłany: 2014-05-23, 14:16   

V, oczywiście, wspomniałam już o tym:

Cytat:
Oczywiście, jeżeli nie widzisz wolnego rynku bez anarchii, bo w przeciwnym razie możemy porozmawiać o wolnorynkowości, ale istniejącej w państwie.

Założyłam, że jeżeli Indya ma poglądy anarchistyczne to zagłębimy się w tą ścieżkę. ;-) W temacie chciałabym, abyście wyrazili swoje poglądy z uwzględnieniem ustroju jaki popieracie.

aniulek, piszesz o złym zagospodarowaniu pieniędzy podatników, ja absolutnie się z Tobą w tym zgadzam, to na co oni wydają nasze pieniądze woła o pomstę. Dlaczego, chociażby ostatnio, na zlepkę filmików z youtube wydano 7 milionów złotych?
niezalezna napisał/a:
Koszt produkcji i emisji filmu wynosi: 7 133 126,50 PLN brutto. Składają się na niego następujące elementy:
koszt produkcji spotu – 922 843, 17 PLN brutto
koszt zakupu czasu antenowego – 6 210 83,33 PLN brutto

Ja się pytam: skąd takie sumy?
_________________
Lubię siedzieć nisko, upadek nie jest wówczas tak niebezpieczny.
 
     
aniulek 



Bananów: 38
Wiek: 24
Dołączyła: 13 Lut 2014
Posty: 1269
Wysłany: 2014-05-23, 16:03   

Fajtula napisał/a:
Założyłam, że jeżeli Indya ma poglądy anarchistyczne to zagłębimy się w tą ścieżkę. ;-) W temacie chciałabym, abyście wyrazili swoje poglądy z uwzględnieniem ustroju jaki popieracie.

aniulek, piszesz o złym zagospodarowaniu pieniędzy podatników, ja absolutnie się z Tobą w tym zgadzam, to na co oni wydają nasze pieniądze woła o pomstę. Dlaczego, chociażby ostatnio, na zlepkę filmików z youtube wydano 7 milionów złotych?
niezalezna napisał/a:
Koszt produkcji i emisji filmu wynosi: 7 133 126,50 PLN brutto. Składają się na niego następujące elementy:
koszt produkcji spotu – 922 843, 17 PLN brutto
koszt zakupu czasu antenowego – 6 210 83,33 PLN brutto

Ja się pytam: skąd takie sumy?

Chodzi Co o ten na 10 lat UE? Samo to ile wydali na prawa autorskie do piosenki przeraża.. Przecież ktoś z Polski by im dał za dużo mniej, a nawet nową napisał jakby trzeba było.
Ostatnio też słyszałam coś w RMF FM, że mają kręcić jakiś filmik promujący Polskę, który będzie puszczany w tych najpopularniejszych stacjach telewizyjnych za granicą. I niby 7 milionów ma iść na to. A opiekunom niepełnosprawnych powiedzą, że nie mają...
I jeszcze olimpiadę chcą robić... Nawet nie wiem, czy było już to referendum w Krk.. Jednego narodowego nie potrafią utrzymać, a co dopiero te tory, hotele itp...
_________________
Va'esse deireádh aep eigean, va'esse eigh faidh'ar.
 
     
Indya 
malagueña salerosa



Bananów: 29
Wiek: 26
Dołączyła: 21 Lut 2014
Posty: 1127
Wysłany: 2014-05-23, 17:15   

Fajtula napisał/a:
Zawsze ktoś musi pełnić rolę strażnika i regulować przypływy i odpływy. Wymiana międzynarodowa to nie chłopska zagroda, na której da się jednemu ziemniaki, a drugi da nam w zamian cebulę.

Jestem za tym, aby ograniczyć biurokrację, ale chyba każdy, kto choć przez chwilę spotkał się z polskim urzędem będzie tego samego zdania.


Nic to nie ma do chłopów, a raczej do dążenia do prostoty.

Fajtula napisał/a:
Tylko zauważ, że to myślenie w stylu: Gdyby babcia miała wąsy... Ludzie nigdy nie pałali i nie będą pałać miłością, zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie mierzył własną miarą. A jeżeli tak, to potrzebna jest ochrona i znów - regulacja.


Jeśli już jesteśmy przy powiedzeniach to "Nigdy nie mów nigdy" ;)

Rozumiem, że nikomu nie chce się obejrzeć filmu, który zaproponowałam w temacie o anarchizmie ale TO ISTNIAŁO i DZIAŁAŁO. Tak, jest możliwe, że ludzie będą myśleć w sposób kolektywny o dobru ogółu a nie swoim własnym, egoistycznym interesie. Jest możliwe, że taki pogląd grupowo będzie na tyle silny że przeważy i wpłynie na myślenie egoistycznych i egocentrycznych jednostek.

Fajtula napisał/a:
No dobrze, ale państwo nie narzuca wyłącznie obowiązków, nakazów i zakazów, ale również prawa i wolności. To nie tylko ciemna strona pomidora.


To jest kolejna iluzja tworzona przez politykę.
Sami coś psują po to, żeby później móc częściowo to naprawić i wszystkim wmówić, że to ich zasługa :crazy:

Nie potrzebujesz państwa i rządu, żeby mieć fajnie a już na pewno nie po to, żeby być wolną. A to, że państwo chce, żeby wszyscy myśleli tak jak ty i bardzo się stara, żeby to się nie zmieniło, to już inna sprawa :-)

Fajtula napisał/a:

Rozrosła się, bo to wpływ wielu czynników. Dobrze mi jest jak jest


Jeśli jest ci dobrze z tym, że ludzie umierają z głodu podczas gdy inni tapetują sobie ściany pieniędzmi, że ty masz w życiu mniej możliwości niż pan premier Tusk, który w niczym nie jest od ciebie lepszy itd itd. to super. Twój wybór.

Fajtula napisał/a:
aniulek, piszesz o złym zagospodarowaniu pieniędzy podatników, ja absolutnie się z Tobą w tym zgadzam, to na co oni wydają nasze pieniądze woła o pomstę. Dlaczego, chociażby ostatnio, na zlepkę filmików z youtube wydano 7 milionów złotych?

niezalezna napisał/a: Koszt produkcji i emisji filmu wynosi: 7 133 126,50 PLN brutto. Składają się na niego następujące elementy:

koszt produkcji spotu – 922 843, 17 PLN brutto

koszt zakupu czasu antenowego – 6 210 83,33 PLN brutto

Ja się pytam: skąd takie sumy?


Zaraz, bo coś mi się nie zgadza... Nie pisałaś przed chwilą, że dobrze ci jest w takim świecie w jakim żyjesz? :crazy:
_________________
fai quello che devi comunque sia - un cuore, una via
 
     
Fajtula 
Seo kameleo



Bananów: 31
Dołączyła: 13 Lut 2014
Posty: 1856
Wysłany: 2014-05-23, 23:15   

Indya napisał/a:
Nic to nie ma do chłopów, a raczej do dążenia do prostoty.

Dziwne, że odpisałaś mi tylko na to zdanie, które jest najmniej istotne w tym akapicie.

Indya napisał/a:
TO ISTNIAŁO i DZIAŁAŁO

To wytłumacz mi dlaczego istniało i działało, a nie istnieje i działa? Dlaczego anarchiści nie stacjonują na jakimś państwie?

Indya napisał/a:
Jest możliwe, że taki pogląd grupowo będzie na tyle silny że przeważy i wpłynie na myślenie egoistycznych i egocentrycznych jednostek.

A konkretnie mogłabyś się odnieść do jakiś badań, chociażby statystycznych?

Indya napisał/a:
To jest kolejna iluzja tworzona przez politykę.

Sami coś psują po to, żeby później móc częściowo to naprawić i wszystkim wmówić, że to ich zasługa



Nie potrzebujesz państwa i rządu, żeby mieć fajnie a już na pewno nie po to, żeby być wolną. A to, że państwo chce, żeby wszyscy myśleli tak jak ty i bardzo się stara, żeby to się nie zmieniło, to już inna sprawa

Mylisz państwo z politykami. Być może dla Ciebie to równość, ale uważam, że niesłusznie. Państwo to organizacja, a politycy to pracownicy w tej organizacji. Zawsze można ich wywalić i wstawić w ich miejsce kogoś nowego. Nigdy nie mów nigdy. A wrzucanie wszystkich do jednego worka i robienie z państwa polityków to, moim zdaniem, daleko posunięta niekonsekwencja.

Indya napisał/a:
Jeśli jest ci dobrze z tym, że ludzie umierają z głodu podczas gdy inni tapetują sobie ściany pieniędzmi, że ty masz w życiu mniej możliwości niż pan premier Tusk, który w niczym nie jest od ciebie lepszy itd itd. to super. Twój wybór.

No i znów to co napisałam wcześniej - polityk jest dodatkiem do państwa, nie odwrotnie. Wkraczasz w sfery głęboko polityczne, a ja pytam Cię głównie o wolny rynek.
Bez przesady. To, że aktualne rządy Ci nie odpowiadają, nie oznacza, że trzeba wprowadzać anarchię. :crazy:

Indya napisał/a:
Zaraz, bo coś mi się nie zgadza... Nie pisałaś przed chwilą, że dobrze ci jest w takim świecie w jakim żyjesz?

No i znów, po raz trzeci. Obecnych rządzących nie akceptuję (delikatnie mówiąc), ale to nie powód, aby robić ustrojową rewolucję. Potrzebujemy zmian, ale nie tak radykalnych, które zresztą nie mają przyszłości.
_________________
Lubię siedzieć nisko, upadek nie jest wówczas tak niebezpieczny.
 
     
Indya 
malagueña salerosa



Bananów: 29
Wiek: 26
Dołączyła: 21 Lut 2014
Posty: 1127
Wysłany: 2014-05-23, 23:35   

Nie cytuję, bo później posty rozjeżdżają się w nieskończoność :) Nie odwołam się do badań statystycznych bo odwołałam się już do rzeczywistości. Ale rzeczywiście chyba nie będę w stanie wytłumaczyć czegoś co trzebaby w pewnym sensie poczuć. Różne regiony, narody, różnie odczuwają współpracę i zjednoczenie, kolektywizm.
Wyobraź sobie w Polsce coś takiego ;)
https://www.youtube.com/watch?v=uDxADjvXknM
Taka ciekawostka a ładnie pokazuje jak różnie może być postrzegane "zjednoczenie" zależnie od kontekstu kulturowego :) Może to śmieszne ale jak się dobrze przyjrzysz to zobaczysz, że jest to takie "państwo w pigułce".

Ten "ustrój" nie przetrwał z wielu powodów, między innymi dlatego, że powstał w bardzo niekorzystnym dla siebie momencie, tuż przed wybuchem wojny, wmieszał się w to komunizm i faszyzm. Nie ogarnął większości ogółu ludzkości, a musiałby, aby zadziałać. Rewolucja ogarnęła tylko jeden naród, zbyt mało. Poza tym ludzie w to nie wierzą, bo boją się zmian, albo może nie potrafiliby wprowadzić takich zmian na większą skalę i tego się obawiają. Lub też nie widzą rzeczy oczywistych, bo tak zakorzenieni są w świecie w którym żyją od urodzenia. Są tak przyzwyczajeni do wszechobecnego zła, wulgarności i agresji, że przeszli nad tym do porządku dziennego.

Jasne, że można polityków wymienić na innych, szkopół w tym, że wszyscy są tacy sami, bo jakby nie byli to nie byliby politykami. To system jest wadliwy, nie ludzie, system pozwala na nadużycia i akceptuje je, ludzie to tylko wykorzystują.

Głosowanie też nie ma żadnej przyszłości, bo zaręczam ci, że na kogo nie zagłosujesz to i tak dalej ludzie będą umierali z głodu itd. Ten system popiera tego typu dysonanse.
Iluzja tego, że wyborca ma rzeczywiście jakiś wybór co jest zwykłym kłamstwem, blefem i sztuczką aby ludzi przekonać, że polityka jest fajna i że coś za jej pomocą można zmienić. I, że ludzie potrzebują kogoś kto nimi rządzi... No ale dobra, milknę :)
_________________
fai quello che devi comunque sia - un cuore, una via
 
     
Fajtula 
Seo kameleo



Bananów: 31
Dołączyła: 13 Lut 2014
Posty: 1856
Wysłany: 2014-05-24, 23:08   

Rzeczywiście, posty nie wyglądają ładnie jak się je cytuje, dlatego pozwolę sobie przyozdobić Twoje słowa w malinowy kolorek.
A ja pozwolę sobie edytować, bo "strumieniczowy" jest dla Strumieniowiczów, dwa, Netykieta, trzy - nie da się tego czytać! ~borcek
Cytat:
Nie odwołam się do badań statystycznych bo odwołałam się już do rzeczywistości

Szkoda, przynajmniej mogłybyśmy obie się do nich odnieść, a tak nasza dyskusja traci na wartości.

Cytat:
Ale rzeczywiście chyba nie będę w stanie wytłumaczyć czegoś co trzeba by w pewnym sensie poczuć. Różne regiony, narody, różnie odczuwają współpracę i zjednoczenie, kolektywizm.

Może. Każda z nas ma inną wizję świata, zauważyłam, że Twoja jest stała (choć radykalna), moja zaś bardzo elastyczna - nie znam receptury na idealne państwo, ale obawiam się, że nikt nie zna. Ludzie jednak mogą robić coś w kierunku udoskonalania obecnego stanu rzeczy. Wszystkie największe krainy są państwami, prawdopodobnie żaden (większy) teren na świecie nie jest objęty bezprawiem (no chyba, że mowa o buszu) i jakoś nikt nie płacze. Nie będę się oszukiwać, że ludzie są wspaniali, bo nie są, ale też nie będę patrzyła wyłącznie w odcieniach szarości, bo wierzę, że jakaś garstka osób o podobnych przekonaniach do mnie, chce dobrze i będzie dążyć do dobra. Nie muszę szukać daleko - bardzo duże oparcie mam w swojej wierze, katolicy angażują się w sprawy państwowe, nie pozostają obojętni i nie są też takimi tępakami, żeby dać się wyrolować. Wierzę też w polityków, Ty widzisz to inaczej, masz prawo, ale tak jak Ty zakładasz, że każdy anarchista to super ziomek, tak ja zakładam, że nie każdy polityk to c*uj i zdrajca narodu. Są politycy, którzy są bardzo związani z działalności katolicką i naprawdę chcą, żeby Polska przestała kuleć. No, ale co ja Cię tutaj zanudzam... przecież to naiwne wierzyć, że ludzie, którzy popierają obecny ustój i system, mają dobre intencje. :crazy:
Filmik widziałam i, choć nie znam języka, domyślam się, że nie bez powodu na siebie włazili, tylko widzisz... mnie wcale niepotrzebne są akrobacje, wystarczy, że wyjdę 11 listopada na Marsz Niepodległości i wtedy w zadumie narodowo się jednoczę z Polakami.
O tu.

Cytat:
Ten "ustrój" nie przetrwał z wielu powodów, między innymi dlatego, że powstał w bardzo niekorzystnym dla siebie momencie, tuż przed wybuchem wojny, wmieszał się w to komunizm i faszyzm. Nie ogarnął większości ogółu ludzkości, a musiałby, aby zadziałać.

No dobrze, ale ciągle operujesz na jednym przykładzie, a ja chciałabym poznać jeszcze jakieś inne przypadki wystąpienia w państwie anarchii. Mogłabyś się nimi podzielić?

Cytat:
To system jest wadliwy, nie ludzie, system pozwala na nadużycia i akceptuje je, ludzie to tylko wykorzystują.

A, czyli wynika z tego tyle, że anarchia hoduje tylko wspaniałych, życzliwych ludzi, a system państwowy wyłącznie gnidy, szuje i sprzedawczyków? No to nieźle nas teraz podsumowałaś, nie ma co. :crazy:

Cytat:
Głosowanie też nie ma żadnej przyszłości, bo zaręczam ci, że na kogo nie zagłosujesz to i tak dalej ludzie będą umierali z głodu itd. Ten system popiera tego typu dysonanse.

Zaręczam Ci, że ludzie zawsze będą głodować, bo obawiam się, że nawet anarchizm temu nie zapobiegnie w 100%. Każdy system ma wady, a poza tym nie da się połączyć całego świata, sama napisałaś, że zbyt duże różnice kulturowe, dlatego nie pójdziesz do władz Afryki i nie obiecasz im, że jak wprowadzą anarchię to najbiedniejsze warstwy społeczne zostaną wykarmione. Tak samo jest z morderstwami małych, bezbronnych dzieci. Pojedziesz do Iraku i poprosisz najgroźniejszych morderców, aby nie zabijali, bo dasz im wszystkim w miarę po równo i tyle, ile każdy będzie potrzebował? Wyśmieją Cię.

Cytat:
Iluzja tego, że wyborca ma rzeczywiście jakiś wybór co jest zwykłym kłamstwem, blefem i sztuczką aby ludzi przekonać, że polityka jest fajna i że coś za jej pomocą można zmienić. I, że ludzie potrzebują kogoś kto nimi rządzi.

No to ja Ci napiszę, że ten cały anarchizm to fundament komunizmu. Tam też wszyscy mieli mieć po równo i jakoś im nie wyszło. :crazy:

Obawiam się, że się nie dogadamy. Tyle dobrego, że mamy jakieś poglądy, bo pozostawanie biernym to czasami gorsza opcja niż wiara w coś, co jest niesłuszne.
_________________
Lubię siedzieć nisko, upadek nie jest wówczas tak niebezpieczny.
 
     
Borcejn
Administrator
Siorbię jerbę;)



Bananów: 15
Dołączył: 09 Lut 2014
Posty: 1446
Wysłany: 2014-05-25, 00:17   

Fajtula napisał/a:
Zaręczam Ci, że ludzie zawsze będą głodować, bo obawiam się, że nawet anarchizm temu nie zapobiegnie w 100%.
Zaręczasz, bo się obawiasz? Złoty argument. :crazy: Anarchizm nie może działać, bo ludzie są źli. On w dzisiejszym świecie nie ma nawet najmniejszych szans wystartować, musiałabyś zbudować świat od nowa. Anarchiści wytykają brzydotę demokracji i mają rację, ale niczego nie oferują w zamian. Pomarzyć o świecie idealnym można. ;)
_________________
Co jeden głupi kupi, to dziesięciu mądrych nie sprzeda.
Twoje posty są bezpieczne. Przywróć!
 
     
Indya 
malagueña salerosa



Bananów: 29
Wiek: 26
Dołączyła: 21 Lut 2014
Posty: 1127
Wysłany: 2014-05-25, 23:14   

Fajtula napisał/a:
Szkoda, przynajmniej mogłybyśmy obie się do nich odnieść, a tak nasza dyskusja traci na wartości.


Szczerze mówiąc to nawet nie wiem za bardzo o jakie badania ci chodzi. Że istniał taki ustrój? Są z tego zdjęcia, książki, filmy... Ludzie tam siebie nawzajem nastrajali odpowiednim duchem jedności i współpracy. Na co badania? Dziwne to czasy, że największe merytoryczne znaczenie mają szlaczki jakichś zajebistych amerykańskich naukowców, nawet większe niż sama rzeczywistość :)
Poczytaj chociażby Orwella i jego "W hołdzie Katalonii" informacje z pierwszej ręki, od żołnierza milicji anarchistycznych.

Fajtula napisał/a:
Wszystkie największe krainy są państwami, prawdopodobnie żaden (większy) teren na świecie nie jest objęty bezprawiem (no chyba, że mowa o buszu) i jakoś nikt nie płacze.


Z tym, że nikt nie płacze bym polemizowała. Nie można patrzeć na świat z punktu widzenia Europejczyka, bo mało gdzie jest tak dobrze jak w Europie, nawet pomimo tego, że i tu jest mnóstwo skurwysyństwa.

Fajtula napisał/a:
Nie będę się oszukiwać, że ludzie są wspaniali, bo nie są, ale też nie będę patrzyła wyłącznie w odcieniach szarości, bo wierzę, że jakaś garstka osób o podobnych przekonaniach do mnie, chce dobrze i będzie dążyć do dobra. Nie muszę szukać daleko - bardzo duże oparcie mam w swojej wierze, katolicy angażują się w sprawy państwowe, nie pozostają obojętni i nie są też takimi tępakami, żeby dać się wyrolować. Wierzę też w polityków, Ty widzisz to inaczej, masz prawo, ale tak jak Ty zakładasz, że każdy anarchista to super ziomek, tak ja zakładam, że nie każdy polityk to c*uj i zdrajca narodu.


Szanuję Twoje poglądy.
I wydaje mi się, że chyba nie za bardzo mnie zrozumiałaś. Nie jestem żadnym radykałem i właśnie myślę podobnie jak ty, że każdy powinien zaczynać od siebie, i to o tym pisałam przez te wszystkie posty ;)

Fajtula napisał/a:
Są politycy, którzy są bardzo związani z działalności katolicką i naprawdę chcą, żeby Polska przestała kuleć. No, ale co ja Cię tutaj zanudzam... przecież to naiwne wierzyć, że ludzie, którzy popierają obecny ustój i system, mają dobre intencje.


Ja myślę, że bardzo wielu z nich ma dobre intencje, tylko często dobrymi chęciami to... :crazy:

chyba udzieliły mi się te powiedzonka ;)

Fajtula napisał/a:
No dobrze, ale ciągle operujesz na jednym przykładzie, a ja chciałabym poznać jeszcze jakieś inne przypadki wystąpienia w państwie anarchii. Mogłabyś się nimi podzielić?


Operuję tym jednym przykładem, bo z tym mam doczynienia od dziecka, i wiem, że gadam o czymś co sprawdziłam, przetestowałam i przestudiowałam od deski do deski (w opozycji do nacjonalizmu, który też NIESTETY przestudiowałam od deski do deski). Mam taką zasadę, że jeśli wypowiadam się o czymś w bardziej ""radykalnym"" tonie, to są to jedynie rzeczy, których jestem pi razy drzwi pewna i których osobiście doświadczyłam.

Fajtula napisał/a:
A, czyli wynika z tego tyle, że anarchia hoduje tylko wspaniałych, życzliwych ludzi, a system państwowy wyłącznie gnidy, szuje i sprzedawczyków? No to nieźle nas teraz podsumowałaś, nie ma co.


Nie rozumiesz. Anarchia NIE ZADZIAŁA jeśli zdecydowana większość ludzkości świata nie będzie miała odpowiednich wartości. Aby ten ustrój miał szansę zadziałać to wszyscy muszą być życzliwi, dobrzy, skupieni na potrzebach bliźniego. To nie działa tak, że wprowadzamy ustrój i ludzie stają się wspaniali jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki tylko odwrotnie - zmiana mentalności ludzkiej która prowadzi do stanu w którym możliwe jest wprowadzenie anarchii.

A co do dzisiejszego świata, to nie komentuję i nie oceniam, bo to Bóg będzie oceniał ludzi, ich poczynania i to co robią bądź czego nie robią dla bliźniego. Nam w Europie łatwo się śpiewa bo mamy i tak w miarę warunki życia, często pewnie nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego co dzieje się w innych zakątkach świata. Wielu ludzi nie chce słuchać świadectw innych, którzy podróżują, nie ogląda filmów dokumentalnych na ten temat, nie czyta książek bo łatwiej jest się odwrócić i udawać, że problemu nie ma (nie piję do Ciebie, żeby była jasność, piszę ogólnie) niż zadziałać. A tutaj jest to łatwe, bo bieda nie jest aż tak widoczna, łatwiej udawać, że nie istnieje.
Jeśli byście kiedyś pojechali na południe Hiszpanii to od razu rzuciłby się wam w oczy dysonans pomiędzy Polską a np. Andaluzją, gdzie na ulicach koczuje masa biedaków, gdzie rozwija się półświatek, dragi, prostytucja.
Nigdzie dalej nie byłam, ale przeraża mnie perspektywa, że tam jest jeszcze gorzej, że w Chinach matki mordują własne dzieci, bo nie moga mieć więcej niż jednego czy dwójki, że istnieją sierocińce w których zamyka się dzieci jak w klatkach, aż umrą, że w Pakistanie czy w Indiach nie ma ich czym nakarmić... Ja nie jestem w stanie stać obojętnie wobec takich rzeczy.
Jeśli ktoś jest to oczywiście jego wybór. We mnie gotuje się krew i mam cholerny instynkt ratowania świata, który wkrótce pewnie wprowadzę w działanie.

Borcejn napisał/a:
aręczasz, bo się obawiasz? Złoty argument. Anarchizm nie może działać, bo ludzie są źli. On w dzisiejszym świecie nie ma nawet najmniejszych szans wystartować, musiałabyś zbudować świat od nowa.


No i to jest ten point... Chodzi o to, żeby zbudować świat od nowa.
_________________
fai quello che devi comunque sia - un cuore, una via
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku

Skocz do:  

Kontakt | Forum wielotematyczne: cout.pl © 2014 - 2017 | Forum wielotematyczne, młodzieżowe

Wersja mobilna