=== Strona Główna ===

SzukajUżytkownicyGrupy
RejestracjaZaloguj


Poprzedni temat «» Następny temat
Dziewictwo na sprzedaż
Autor Wiadomość
Indya 
malagueña salerosa



Bananów: 29
Wiek: 26
Dołączyła: 21 Lut 2014
Posty: 1127
Wysłany: 2014-05-05, 16:20   

powidlo napisał/a:
Tu naprawde nie moze chodzic jedynie o pieniadze, przynajmniej u faceta, takie mam wrazenie. Jak mocno trzeba czuc sie niewaznym albo co sobie udowadniac zeby posunac (doslownie ) sie dozaplacenia niemalej sumy za stosunek seksualny?


I nasuwa sięm kolejne pytanie: kto tutaj bardziej się nie szanuje?
Kobiety posuwające się do prostytucji z różnych powodów czy klienci tychże pań?

Przez jakiś czas żyłam w patologi i mogłam przyjrzeć się z bliska półświatkowi. I mam bardzo smutne odczucia, jeśli chodzi o obie strony, do dziś mnie to boli i do dziś nie mogę zapomnieć tego co widziałam. Boli prawie fizycznie, bo takie rzeczy zostają w głowie do końca życia.

Popyt rodzi podaż, a prostytucja to koło nieszczęścia, obie strony są od siebie uzależnione i żadna nie będzie mogła przestać jeśli ta druga nie zniknie.

Inna grupa klientów prostytutek to faceci wygodni, którzy nieraz są nawet młodymi i przystojnymi panami. Nie chce im się iść do klubu i podrywać, nigdy nie mogą być pewni sukcesu a kasa na drinki to też czasem nie mało. A jeśli mogą mieć kobietę za 50€ czy 70€, która jeszcze sama przyjdzie im do domu a później sobie pójdzie bez gadania, bez gierek, bez podstępów, bez ewentualnych wyrzutów, bez awantur, nie ryzykują, że taka kobieta wszystko powie ich dziewczynie czy żonie... :roll:

Są też tacy, którzy to lubią, seks za pieniądze, na zawołanie, prawie jak w pornosie. On - pan życia i fajna laska do jego usług. Można popróbować różnych rzeczy, na które dziewczyna czy żona się nie zgadza.

Zresztą są też prostytutki, które lubią ten sport.
Lubią aż do momentu, kiedy nie otworzą oczu i nie zobaczą jak bardzo zniszczyły siebie i jak bardzo się tym skrzywdziły, nawet jeśli początkowo tego nie czuły.

Do wyboru do koloru.

Borcejn napisał/a:
Nie ma chorych zasad, są tylko chorzy albo nie w pełni świadomi wyznawcy.


Albo zbyt słabi wyznawcy, którzy wiedzą, jak jest dobrze, zgadzają się z tym ale są zbyt słabi by wytrwać w wierze i bardzo tego żałują.
_________________
fai quello che devi comunque sia - un cuore, una via
 
     
Fajtula 
Seo kameleo



Bananów: 31
Dołączyła: 13 Lut 2014
Posty: 1856
Wysłany: 2014-05-05, 18:42   

Indya napisał/a:
Inna grupa klientów prostytutek to faceci wygodni, którzy nieraz są nawet młodymi i przystojnymi panami. Nie chce im się iść do klubu i podrywać, nigdy nie mogą być pewni sukcesu a kasa na drinki to też czasem nie mało. A jeśli mogą mieć kobietę za 50€ czy 70€, która jeszcze sama przyjdzie im do domu a później sobie pójdzie bez gadania, bez gierek, bez podstępów, bez ewentualnych wyrzutów, bez awantur, nie ryzykują, że taka kobieta wszystko powie ich dziewczynie czy żonie...

Samcze oblicze w całej rozciągłości. Nigdy nie zrozumiem faceta, który mając swoją kobietę, z którą może przeżywać chwile miłosnego uniesienia, korzysta z usług prostytutek. Zapomniałam tylko o tym, że różnie ludzie definiują pojęcie seksu. Dla jednych to rzeczywiście coś ważnego i nierealnego w rękach obleśnej, wyruchanej na milion sposobów, zużytej ściery. Zaś dla innych to wyłącznie biologia, zaspokajanie własnych potrzeb, a czy w ramionach dziwki czy żony to już tam c*uj.

Indya napisał/a:
Są też tacy, którzy to lubią, seks za pieniądze, na zawołanie, prawie jak w pornosie. On - pan życia i fajna laska do jego usług. Można popróbować różnych rzeczy, na które dziewczyna czy żona się nie zgadza.

To mnie chyba jeszcze bardziej przeraża niż sytuacja powyżej. Mój móżdżek chyba nie potrafi ogarnąć w główce realiów, o których wspominasz.

Zbaczając z tematu... są przecież jeszcze męskie dziwki. :crazy:
Jeśli Monia* się zgodzi, chętnie poczytałabym co na ich temat sądzicie i czy skorzystałybyście / skorzystalibyście [?] z ich usług np. na wieczorze panieńskim.
_________________
Lubię siedzieć nisko, upadek nie jest wówczas tak niebezpieczny.
 
     
Indya 
malagueña salerosa



Bananów: 29
Wiek: 26
Dołączyła: 21 Lut 2014
Posty: 1127
Wysłany: 2014-05-05, 20:08   

Fajtula napisał/a:
Samcze oblicze w całej rozciągłości. Nigdy nie zrozumiem faceta, który mając swoją kobietę, z którą może przeżywać chwile miłosnego uniesienia, korzysta z usług prostytutek. Zapomniałam tylko o tym, że różnie ludzie definiują pojęcie seksu. Dla jednych to rzeczywiście coś ważnego i nierealnego w rękach obleśnej, wyruchanej na milion sposobów, zużytej ściery. Zaś dla innych to wyłącznie biologia, zaspokajanie własnych potrzeb, a czy w ramionach dziwki czy żony to już tam c*uj.


Też ciężko mi to rozumieć, a znam masę facetów, którzy po prostu rzygają tęczą z miłości do swojej kobiety a jak tylko ona się odwróci to lecą na boki, z laskami z imprez, z prostytutkami, jeden pies... Widziałam facetów, którzy po prostu wzorowi mężowie, ojcowie rodziny, w aucie mieli dziecięce foteliki i obok tych fotelików pukali się z prostytutkami. To tak ohydne, że aż chce się rzygać.
Inny mój znajomy z Hiszpanii, dziewczyna Polka, oboje mieszkający w Polsce - para idealna, na fejsbuku milion zdjęć, wszytkie z podpisami jak on umiera z miłości do swojej ukochanej dziewczyny a jak tylko wyrwał się do rodzinnego miasta na święta, nie święta to obracał cały tabun kobiet. Życie.

Nie wiem, w przypadku udanych związków to chyba jakiś odchył mentalny. Albo może właśnie brak odchyłu, bo w końcu ludzie są zwierzątkami stadnymi, nie są naturalnie stworzeni do monogamii, niestety. Widać ci panowie działają tylko i wyłącznie pod wpływem instynktów, nie zastanawiając się nad żadną etyką, nad tym jaką krzywdę robią swoim kobietom. Liczy się tylko, żeby wsadzić, mieć orgazm i odstresować się.

Zresztą może nie demonizujmy facetów, bo kobiety w sumie są takie same. Ile prostytutek ma stałych partnerów a chodzi na boki nic im nawet nie mówiąc. Albo zwykłych dziewczyn w związkach, które włóczą się po imprezach i porabiają chłopaka na boki.

Trzepie mną jak wchodzę na ten temat, więc może już zamilknę.

Fajtula napisał/a:
To mnie chyba jeszcze bardziej przeraża niż sytuacja powyżej. Mój móżdżek chyba nie potrafi ogarnąć w główce realiów, o których wspominasz.


Może to i lepiej. Ja czasem sobie myślę, że niektórych rzeczy po prostu lepiej nie wiedzieć/nie przeżyć/nie doświadczyć/nie zrozumieć.

Fajtula napisał/a:
Zbaczając z tematu... są przecież jeszcze męskie dziwki.

Jeśli Monia* się zgodzi, chętnie poczytałabym co na ich temat sądzicie i czy skorzystałybyście / skorzystalibyście [?] z ich usług np. na wieczorze panieńskim.


Myślę to samo co o kobiecych dziwkach. Nie istnieje dla mnie taki podział, ze paniom nie wypada a panowie najlepiej żeby zaliczali jak najwięcej. Nie.
Sprzedawanie siebie to sprzedawanie siebie, ta sama sytuacja.

Striptizerzy na jakichś panieńskich odpadają od razu, zresztą w ogóle nie rozumiem zwyczaju "wieczora panieńskiego". Gdybym się dowiedziała, że mój facet sobie zamówił gołą babkę na wieczór kawalerski to tyle by mnie widział, mógłby sobie ślub wsadzić w nos.
_________________
fai quello che devi comunque sia - un cuore, una via
 
     
Moniazgwiazdka
Starszy Kumpel



Bananów: 9
Dołączył: 18 Mar 2014
Posty: 380
Wysłany: 2014-05-06, 17:53   

Indya napisał/a:
czy klienci tychże pań?
Szczerzę mówiąc mam obrzydzanie do takich facetów. Są to typu z bardzo niskim samopoczuciem, którzy mają problemy emocjonalne. I najgorsze, że dwóch moich znajomi, którzy mają po dwadzieścia parę lat, korzystają z takich usług. Ale oni są z patologicznych związków. Z tego co czytam, to mam chyba normalniejsze towarzystwo mimo wszystko :P

Indya napisał/a:
Też ciężko mi to rozumieć, a znam masę facetów, którzy po prostu rzygają tęczą z miłości do swojej kobiety a jak tylko ona się odwróci to lecą na boki, z laskami z imprez, z prostytutkami, jeden pies...
Bo taki typ faceta jest najgorszy. Jakby mógł to by swojej lasce w tyłek wlazł, a na boku robi różne świństwa. Dobrze, że mój jest normalny :crazy:

Indya napisał/a:
Nie wiem, w przypadku udanych związków to chyba jakiś odchył mentalny.
Przepraszam Cię, ale to nie są normalne związki, gdy ludzie się zdradzają i jeszcze korzystają z usług prostytutek.

Fajtula napisał/a:
Samcze oblicze
Jak patrzę na związki, to w większości kobiety są gorsze, więc nie przesadzajmy.

Fajtula napisał/a:
Jeśli Monia* się zgodzi, chętnie poczytałabym co na ich temat sądzicie i czy skorzystałybyście / skorzystalibyście [?] z ich usług np. na wieczorze panieńskim.
Miałam na swoim panieńskim striptizera. I mnie on odpychał, nie mam ochoty patrzeć na goły tyłek czy macać innego faceta. Czułam obrzydzenie i wolałabym go po prostu nie mieć na swoim panieńskim :crazy: Nie wspomnę nawet o seksie. Fuj.

Indya napisał/a:
Gdybym się dowiedziała, że mój facet sobie zamówił gołą babkę na wieczór kawalerski to tyle by mnie widział, mógłby sobie ślub wsadzić w nos.
Haha, ja miałam o tyle dobrze, że na kawalerskim mojego Męża było dwóch moich braci, w tym jeden go organizował, więc pilnowali go :crazy: Poszli na paintball i do klubu, więc grzecznie było :crazy:
 
     
Indya 
malagueña salerosa



Bananów: 29
Wiek: 26
Dołączyła: 21 Lut 2014
Posty: 1127
Wysłany: 2014-05-06, 19:40   

Moniazgwiazdka napisał/a:
Bo taki typ faceta jest najgorszy. Jakby mógł to by swojej lasce w tyłek wlazł, a na boku robi różne świństwa. Dobrze, że mój jest normalny


Szczerze to ja po tym co widziałam to przestałam całkowicie ufać komukolwiek. Zawsze stosuję zasadę ograniczonego zaufania i nigdy nie powiedziałabym, że mój mężczyzna na pewno nie zdradzi czy na pewno w ten sposób się nie zachowa. Po prostu zawsze jestem przygotowana na taką ewentualność, że jednak się przeliczyłam i nie jest tym, kim myślę, że jest. Może to już jest jakaś patologia w mojej głowie ale często rzeczy nie są takie, jakie nam się wydają. Zdaję sobie sprawę z marginesu błędu.

Moniazgwiazdka napisał/a:
Przepraszam Cię, ale to nie są normalne związki, gdy ludzie się zdradzają i jeszcze korzystają z usług prostytutek.


Związek jest normalny pod tym względem, że kobieta daje mu wszystko, kocha go, jakoś się nawzajem spełniają, również fizycznie a on jest w stanie wykręcić jej numer (lub ona jemu bo i odwrotne sytuacje też się zdarzają). Wiadomo, że jak już zdradza a ona o tym nie wie i nadal jest z nim to wtedy zdecydowanie już nie jest to normalny związek.
Już chyba bardziej dociera do mnie układ, gdzie oboje się zdradzają i oboje o tym wiedzą (i oboje dają na to jakies przyzwolenie), chociaż nie ma tego elementu oszustwa i wielkiej krzywdy.
_________________
fai quello che devi comunque sia - un cuore, una via
 
     
powidlo 



Bananów: 24
Wiek: 27
Dołączyła: 14 Lut 2014
Posty: 1282
Wysłany: 2014-05-06, 19:59   

Ja w ogole nie rozumiem tego calego zamieszania ze striptizerami, etc.na wieczorach panienskich. Po prostu nie widze sensu ani celu, ani to fajne ani zabawne. Rozumiem ze to babski wieczor, ale co to za frajda pqtrzec na obcy, meski tylek jak sie marzy o tym zeby do innego tylka swoj przykleic jak w nocy zimno? :crazy:

Nie, powaznie. Wszelakie argumenty typu 'ostatni raz sie zabawic' wydaja mi sie niezwiazane z sytuacja.
_________________
arytmia uczuć
 
     
N4VV 
Wiarygodny
INTJ



Bananów: 1
Dołączył: 11 Lis 2014
Posty: 104
Wysłany: 2014-11-16, 20:45   Re: Dziewictwo na sprzedaż

Moniazgwiazdka napisał/a:
Ostatnio znowu ten temat mi się napatoczył. Co o tym myślicie? Czy naprawdę dziewictwo to wstyd, czy raczej powód do dumy?...

Ani jedno, ani drugie.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku

Skocz do:  

Kontakt | Forum wielotematyczne: cout.pl © 2014 - 2017 | Forum wielotematyczne, młodzieżowe

Wersja mobilna