=== Strona Główna ===

SzukajUżytkownicyGrupy
RejestracjaZaloguj


Poprzedni temat «» Następny temat
Dziewictwo na sprzedaż
Autor Wiadomość
Moniazgwiazdka
Starszy Kumpel



Bananów: 9
Dołączył: 18 Mar 2014
Posty: 380
Wysłany: 2014-04-29, 09:20   Dziewictwo na sprzedaż

Ostatnio znowu ten temat mi się napatoczył. Co o tym myślicie? Czy naprawdę dziewictwo to wstyd, czy raczej powód do dumy? Czy doczekaliśmy czasów gdzie dawanie dupy na lewo i prawo to powód do chwały? Czy dziewictwo, ogólnie seks, to nie są sprawy zbyt intymne? Czy jak najszybciej trzeba się pozbyć tego "znamienia"? Czy Wy, kobiety, też chciałyście/chcecie pozbyć się dziewictwa jak najszybciej? Czy może czekałyście/czekacie na miłość? Nie potrafię zrozumieć tego zjawiska i chciałabym poznać Wasze zdanie, facetów też :crazy:
 
     
Indya 
malagueña salerosa



Bananów: 29
Wiek: 26
Dołączyła: 21 Lut 2014
Posty: 1127
Wysłany: 2014-04-29, 11:39   

Sama nie wiem, moje zdanie na ten temat ciągle się waha.

Z jednej strony nie przywiązuję czy nie przywiązywałam nigdy aż takiej wagi do seksu (bardzo dużo ludzi postrzega to w kategorii świętości, jak jakieś sacrum), a w tym i do dziewictwa. Z drugiej uważam, że jest w tym coś pięknego tak czekać na odpowiednią osobę, uniesienie seksualne połączone z głębokim uczuciem duchowym.
Myślę, że prawda leży gdzieś po środku, bo ani puszczanie się na prawo i lewo nie jest fajne (a wręcz przeciwnie, jest żałosne, a do tego niebezpieczne bo można się niewiadomo czym zarazić, już nawet pomijając niechcianą ciążę) ani też bycie żelazną dziewicą. Chyba nie widzę sensu w tym by czekać do usranej śmierci z błoną dziewiczą odmawiając sobie czegoś tak cudownego jak akt seksualny kobiety z mężczyzną. Jeśli jest miłość, jest związek to chyba niekoniecznie trzeba czekać aż do ślubu, a można po jakimś czasie pozwolić sobie na kolejny poziom w związku.

U mnie było jeszcze inaczej, bo traciłam dziewictwo trochę na raty (jeśli tak to można ująć, ale pominę szczegóły). W każdym razie pierwszy taki pełny seks nie był z miłości, paradoksalnie, był odreagowaniem rozstania z mężczyzną, którego bardzo kochałam. Byłam już w dość zaawansowanym wieku jak na utratę dziewictwa, więc oszczędziłam sobie niespodzianek typu "nie wiem co mam robić", albo "ależ ja jestem zestresowana". Nie żałuję ani nie jestem dumna, było i tyle.

Sprzedawanie dziewictwa to nic jak forma prostytucji i to dość wyrachowanej. Pobudki kobiety w takim wypadku są raczej jasne. Natomiast zawsze zastanawiało mnie co tak bardzo pociąga mężczyzn w dziewicach, że są w stanie zapłacić grube tysiące aby "wsadzić jej po raz pierwszy" (że tak to brzydko ujmę). Nie dociera do mnie co jest tak fajnego w rozdziewiczaniu, dla mnie to obrzydliwe. Gdybym była mężczyzną to za nic nie chciałabym być z dziewicą.
_________________
fai quello che devi comunque sia - un cuore, una via
 
     
aniulek 



Bananów: 38
Wiek: 24
Dołączyła: 13 Lut 2014
Posty: 1269
Wysłany: 2014-04-29, 16:03   

Moniazgwiazdka napisał/a:
Czy naprawdę dziewictwo to wstyd, czy raczej powód do dumy?

W tych czasach chyba niestety to pierwsze. :/ Tzn. nie żebym sama tak uważała, ale dość często się słucha/czyta wypowiedzi typu 'wszyscy to robią, to ja też muszę' albo 'przecież nie mogę być ostatnią dziewicą w klasie!'. Jak powiesz facetowi, że nic z tego, bo chcesz poczekać aż będziesz pewna/albo do ślubu to niektórzy wyśmieją. Przynajmniej mi się zdarzyło.

Sama nie byłabym w stanie ani sprzedać (nawet nieważne, czy pierwszy raz, drugi, czy 36384, nigdy), ani przeżyć to od tak, bo mam chwilową ochotę, bo chcę zobaczyć jak to jest, bo mi się wydaje, że jestem w związku aż pół roku, to już najwyższy czas.


Indya napisał/a:
Chyba nie widzę sensu w tym by czekać do usranej śmierci z błoną dziewiczą odmawiając sobie czegoś tak cudownego jak akt seksualny kobiety z mężczyzną. Jeśli jest miłość, jest związek

Tylko nie zawsze właśnie jest tak, że to prawdziwe. Niestety często bywa tak, że seks (a raczej jego brak) jest poważną próbą i związek może nie wytrzymać. Wiem, zakładam tutaj najgorszy scenariusz, ale ile jest namawiania, kwestii udowodnienia uczucia poprzez łóżko. Myślisz, że kochasz, gorzej, myślisz, że on kocha, a po roku powie Ci, że dostał już wszystko co chciał.

Indya napisał/a:
Natomiast zawsze zastanawiało mnie co tak bardzo pociąga mężczyzn w dziewicach, że są w stanie zapłacić grube tysiące aby "wsadzić jej po raz pierwszy" (że tak to brzydko ujmę).

O, mnie to też zastanawia. Swego czasu z koleżanką z czatu wytropiłyśmy, że facet, który często tam wchodził i niezbyt za nim przepadałyśmy założył sobie konto na pewnym portalu społecznościowym o wiadomej tematyce. Założyłyśmy więc konto, żeby sprawdzić co i jak. Po wpisaniu magicznego loginu z 17 na końcu (bo inne dostępne nie były, nie żeby z wiekiem coś) nagle rzuciło się stado wiadomości, że jeśli dziewica, to chętnie się spotkają. Ten da to, tamten na zakupy zabierze, jeszcze inny na tygodniową wycieczkę we dwoje.. Albo, że chętnie się spotka, mimo, że wyraźnie napisane, że to drugi koniec kraju.. Jechać pół polski na jedną noc? O.o

Indya napisał/a:
Nie dociera do mnie co jest tak fajnego w rozdziewiczaniu

Też nie wiem, mimo tych wspomnianych wyżej wiadomości od facetów. Teraz tak myślę, że może trzeba było któremuś odpisać, może bym się dowiedziała? Ale wtedy ta wiedza mi potrzebna nie było, to też olewałyśmy wszystkie wiadomości oprócz wspomnianego znajomego.

Indya napisał/a:
dla mnie to obrzydliwe

Dla mnie też! Mimo, że było przemyślane, zaplanowane, wszystko ładnie, pięknie, bezstresowo, to bolało jak cholera, nieprzyjemne jeszcze bardziej. I pewnie jakby nie to, że dość szybko reaguję na alkohol, to szybko bym się nie zdecydowała na kolejny raz.
_________________
Va'esse deireádh aep eigean, va'esse eigh faidh'ar.
 
     
Devonne 
Przyjęty
hello, Death.



Bananów: 1
Dołączyła: 27 Kwi 2014
Posty: 90
Wysłany: 2014-04-29, 16:45   

Zauważyłam, że teraz jak moda na dawanie dupy w wieku gimnazjalnym. Coraz częściej spotykam dziewczyny, które mając 14-15 lat straciły dziewictwo. No cholera jasna, PO CO?! Czy przez to dojrzeją?
Nigdy nie śpieszyło mi się do pierwszego razu... Ba! Nadal jestem dziewicą i nie mam zamiaru tego zmieniać. Facet nigdy nie nalegał, jedynie wspominał, że już byłby na to czas. Jednak ja byłam nieugięta. Bardzo szanuję swoje dziewictwo i wolę, aby ono pozostało. Nie chodzi tutaj o jakieś chore, katolickie zasady, nie nie. Po prostu wolę być pewna tego, że to z danym facetem chcę zrobić to po raz pierwszy. Może jestem jakaś dziwna?
_________________
I nawet gdybym nigdy miał nie zrozumieć sensu,
dzisiaj dziękuję za ten dar, bo to coś więcej.
 
     
Indya 
malagueña salerosa



Bananów: 29
Wiek: 26
Dołączyła: 21 Lut 2014
Posty: 1127
Wysłany: 2014-04-29, 19:11   

aniulek napisał/a:
Tylko nie zawsze właśnie jest tak, że to prawdziwe. Niestety często bywa tak, że seks (a raczej jego brak) jest poważną próbą i związek może nie wytrzymać. Wiem, zakładam tutaj najgorszy scenariusz, ale ile jest namawiania, kwestii udowodnienia uczucia poprzez łóżko. Myślisz, że kochasz, gorzej, myślisz, że on kocha, a po roku powie Ci, że dostał już wszystko co chciał.


Ja chyba jednak jestem idealistką, bo wydaje mi się, że takie rzeczy po prostu się czuje. Szczególnie, jesli jest to związek, który ileś już trwa. Nie wiem, może kiedyś się przejade na zbytniej ufności (już parę razy się przejechałam a nadal się upieram, uparta jak osioł :lol: ) ale myślę, że da się w pewnym sensie wyczuć drugiego człowieka i relację między dwojgiem. Może dlatego, że rzeczywistość jest plastyczna, to my ją tworzymy a nie ona nas.

Wracając jeszcze do "czystego związku" i namawiania partnerki na seks to do tego można podejść dwojako. Jeśli oboje partnerzy są "czyści" to ma to większą szansę powodzenia. Natomiast jeśli chłopak już to robił a kobieta nie, to jest to naprawdę wielka próba. Bo jeśli już się zaczęło to bardzo ciężko jest przestać, nie wiem czy to w ogóle możliwe... Moim zdaniem to dużo, prosić chłopaka, który już był aktywny seksualnie aby nagle z tego zrezygnował, i to bezterminowo... może na rok, może na dwa. Wydaje mi się to nierealne, z mojego punktu widzenia. Tutaj dochodzi do sporego konfliktu i sytuacji z której ciężko wybrnąć. A mężczyzna, jako silniejsza płeć często wychodzi na swoim i niestety kobieta jest tą, która cierpi.

aniulek napisał/a:
W tych czasach chyba niestety to pierwsze. :/ Tzn. nie żebym sama tak uważała, ale dość często się słucha/czyta wypowiedzi typu 'wszyscy to robią, to ja też muszę' albo 'przecież nie mogę być ostatnią dziewicą w klasie!'. Jak powiesz facetowi, że nic z tego, bo chcesz poczekać aż będziesz pewna/albo do ślubu to niektórzy wyśmieją. Przynajmniej mi się zdarzyło.


Kultura wszechobecnego seksu, teraz jest to tak normalne jak mycie zębów po śniadaniu... Zejdę trochę z tematu, ostatnio oglądąłam film o którym było ostatnio głośno w Polsce - Nimfomankę. Oglądałam i tak się zastanawiałam - co to za dziwny twór... ani film fabularny, ani słuszny pornos... film, który sprzedał się tym, że ludzie może zbyt przedmiotowo podchodzą do seksu. Miałam napisać, że w dzisiejszych czasach ale w sumie zawsze tak było, tylko może kiedyś nie było to aż tak społecznie akceptowane jak teraz.

aniulek napisał/a:
O, mnie to też zastanawia. Swego czasu z koleżanką z czatu wytropiłyśmy, że facet, który często tam wchodził i niezbyt za nim przepadałyśmy założył sobie konto na pewnym portalu społecznościowym o wiadomej tematyce. Założyłyśmy więc konto, żeby sprawdzić co i jak. Po wpisaniu magicznego loginu z 17 na końcu (bo inne dostępne nie były, nie żeby z wiekiem coś) nagle rzuciło się stado wiadomości, że jeśli dziewica, to chętnie się spotkają. Ten da to, tamten na zakupy zabierze, jeszcze inny na tygodniową wycieczkę we dwoje.. Albo, że chętnie się spotka, mimo, że wyraźnie napisane, że to drugi koniec kraju.. Jechać pół polski na jedną noc? O.o


Moze któryś z panów się wypowie i nam to wytłumaczy :crazy:

Devonne napisał/a:
Nie chodzi tutaj o jakieś chore, katolickie zasady, nie nie. Po prostu wolę być pewna tego, że to z danym facetem chcę zrobić to po raz pierwszy. Może jestem jakaś dziwna?


Raczej bardzo w porządku myślenie, na wszystko przychodzi swój czas :)
_________________
fai quello che devi comunque sia - un cuore, una via
 
     
Devonne 
Przyjęty
hello, Death.



Bananów: 1
Dołączyła: 27 Kwi 2014
Posty: 90
Wysłany: 2014-04-29, 21:05   

Indya napisał/a:
Raczej bardzo w porządku myślenie, na wszystko przychodzi swój czas :)


8-)

Spotykacie może czasem ogłoszenia na różnych portalach, które brzmią mniej więcej tak:

Cytat:
SPRZEDAM DZIEWICTWO POWAZNEMU ZA 10000Z�


Cytat:
Młoda 20-letnia studentka sprzeda dziewictwo. Wiek nie gra roli. Jesli jestes zainteresowany pisz :)...


Cytat:
23-latka sprzeda swoje dziewictwo zamożnemu, zadbanemu, dyskretnemu i przystojnemu Panu tylko z Rzeszowa do 80 rocznika !
Jestem z okolic Rzeszowa, warunki i tego czego będę oczekiwać od tej osoby, której oddam swoje dziecitwo przedstawie w mejlu lub poprzez SMS-a ale o więcej szczegółów pytać się a postaram się jak najszybciej odpowiedzieć.
Jeszcze coś, oczekuję na poważne oferty !


Co o tym sądzicie? Czy sprzedawanie dziewictwa będzie chorobą cywilizacyjną XXI wieku?
_________________
I nawet gdybym nigdy miał nie zrozumieć sensu,
dzisiaj dziękuję za ten dar, bo to coś więcej.
 
     
aniulek 



Bananów: 38
Wiek: 24
Dołączyła: 13 Lut 2014
Posty: 1269
Wysłany: 2014-04-29, 21:27   

Devonne napisał/a:
Zauważyłam, że teraz jak moda na dawanie dupy w wieku gimnazjalnym. Coraz częściej spotykam dziewczyny, które mając 14-15 lat straciły dziewictwo. No cholera jasna, PO CO?! Czy przez to dojrzeją?

Też tego nie rozumiem. To powinna być ważna rzecz, a nie jakieś zabawy, bo tak robią wszyscy.

Indya napisał/a:
Ja chyba jednak jestem idealistką, bo wydaje mi się, że takie rzeczy po prostu się czuje. Szczególnie, jesli jest to związek, który ileś już trwa. Nie wiem, może kiedyś się przejade na zbytniej ufności (już parę razy się przejechałam a nadal się upieram, uparta jak osioł ) ale myślę, że da się w pewnym sensie wyczuć drugiego człowieka i relację między dwojgiem. Może dlatego, że rzeczywistość jest plastyczna, to my ją tworzymy a nie ona nas.

Ja to naiwnością nazywam, bo rzeczywiście jestem naiwna. Zbyt łatwo ufam ludziom, niestety facet też 'ludź'. Ale raz się przejechałam, ja nie chciałam, on chciał, niby mnie nie zostawił z tego powodu, ale za to zrobił dziecko koleżance, sweet. No i trochę trwało, ponad rok. Właśnie wtedy sobie postanowiłam, że będę czekać aż będę pewna.

Devonne napisał/a:
Nie chodzi tutaj o jakieś chore, katolickie zasady, nie nie. Po prostu wolę być pewna tego, że to z danym facetem chcę zrobić to po raz pierwszy. Może jestem jakaś dziwna?

Wcale nie jesteś dziwna. Też długo czekałam, chciałam mieć pewność. I nie raz było tak, że naprawdę niewiele brakło, ale jednak nie to nie. I tak do 20stki. :crazy:

Indya napisał/a:
Natomiast jeśli chłopak już to robił a kobieta nie, to jest to naprawdę wielka próba. Bo jeśli już się zaczęło to bardzo ciężko jest przestać, nie wiem czy to w ogóle możliwe...

Możliwe, przynajmniej w niektórych przypadkach.

Cytat:
Co o tym sądzicie? Czy sprzedawanie dziewictwa będzie chorobą cywilizacyjną XXI wieku?

Może nie tyle sprzedawanie dziewictwa, co samo sprzedawanie się. Na wyżej wspomnianym portalu niejedno takie ogłoszenie widziałam: szukam sponsora, albo umówię się za kasę, za prezent, a potem w opisie z capsem 'nie jestem dziwką' o.O Ludzie naprawdę robią się dziwni. A może zawsze tak było, tylko nie zwracałam uwagi?
_________________
Va'esse deireádh aep eigean, va'esse eigh faidh'ar.
 
     
Moniazgwiazdka
Starszy Kumpel



Bananów: 9
Dołączył: 18 Mar 2014
Posty: 380
Wysłany: 2014-04-30, 14:07   

Indya napisał/a:
Byłam już w dość zaawansowanym wieku jak na utratę dziewictwa
Jak patrzę na Twój wiek, a domyślam się, że nie straciłaś cnoty wczoraj, to ja byłam w jeszcze bardziej zaawansowanym wieku.

Indya napisał/a:
Sprzedawanie dziewictwa to nic jak forma prostytucji i to dość wyrachowanej.
Te panienki uważają chyba inaczej. I czasami to są naprawdę żałosne kwoty, typu 2 tys. zł. Jedna, bo czesne, inna, bo kurs letni. Wolałabym harować, sprzątać, iść na kasę niż tak się upokarzać, bo dla mnie to upokarzające. Nie wiem czy te dziewczyny mogą patrzeć w lustro.

Indya napisał/a:
Natomiast zawsze zastanawiało mnie co tak bardzo pociąga mężczyzn w dziewicach
Jeżeli facet się zakocha i chce stworzyć z tą kobietą związek, małżeństwo, to go rozumiem. Jest typ pierwszym, kimś wyjątkowym, nie będzie porównywany. Ale zaliczać dziewice, to już chore.

Indya napisał/a:
Nie dociera do mnie co jest tak fajnego w rozdziewiczaniu, dla mnie to obrzydliwe.
Myślę, że bardziej bolesne i nieprzyjemne to jest dla kobiety.

aniulek napisał/a:
W tych czasach chyba niestety to pierwsze. :/ Tzn. nie żebym sama tak uważała, ale dość często się słucha/czyta wypowiedzi typu 'wszyscy to robią, to ja też muszę' albo 'przecież nie mogę być ostatnią dziewicą w klasie!'
Ale ja tego nie rozumiem. Chodzą teraz do szkoły z napisem na czole "mam 16 lat i jestem dziewicą"? Może za moich czasów szkolnych było inaczej. Nie gadało się tak o seksie, a zawsze można było ściemniać. Myślę, że większość gimnazjalistek nadal jest dziewicami, a gadać sobie mogą. Chyba nikt Ci w pochwę nie zagląda, zaświadczenia od ginekologa nie przynosisz koleżankom.

Indya napisał/a:
Ja chyba jednak jestem idealistką, bo wydaje mi się, że takie rzeczy po prostu się czuje.
Ja też. Spotykałam się z wieloma facetami. Praktycznie każdy chciał, nalegał, próbował, ale nie byłam ich pewna, nie wiem, chyba nie czułam tego, że to ten. Mój Mąż jest moim pierwszym facetem i o ironio po miesiącu znajomości poszliśmy do łóżka. Byłam pewna, że to ten, że to z nim chcę przeżyć ten pierwszy raz. I po pół roku się oświadczył :crazy: I nie żałuję tego, że tyle czekałam.

Indya napisał/a:
Bo jeśli już się zaczęło to bardzo ciężko jest przestać, nie wiem czy to w ogóle możliwe... Moim zdaniem to dużo, prosić chłopaka, który już był aktywny seksualnie aby nagle z tego zrezygnował, i to bezterminowo... może na rok, może na dwa. Wydaje mi się to nierealne, z mojego punktu widzenia.
Nie byłam pierwszą mojego Męża i mógł czekać. I przede mną miał długą przerwę w związkach i wytrzymał, bo nie uważa przygodnego seksu. Nie jest już napalonym małolatem.

Zresztą gada się, że już w gimnazjum wszystkie straciły dziewictwo, a z wiekiem wychodzi, że większość koło 20-stki.
 
     
aniulek 



Bananów: 38
Wiek: 24
Dołączyła: 13 Lut 2014
Posty: 1269
Wysłany: 2014-05-01, 11:13   

Moniazgwiazdka napisał/a:
Ale ja tego nie rozumiem. Chodzą teraz do szkoły z napisem na czole "mam 16 lat i jestem dziewicą"? Może za moich czasów szkolnych było inaczej. Nie gadało się tak o seksie, a zawsze można było ściemniać. Myślę, że większość gimnazjalistek nadal jest dziewicami, a gadać sobie mogą. Chyba nikt Ci w pochwę nie zagląda, zaświadczenia od ginekologa nie przynosisz koleżankom.

Też tego nie rozumiem. W gimnazjum też się o tym nie gadało, ale potem to już masakra była.. Nie żeby coś wymuszały, ale ciągle były gadki o pozycjach czy miejscach. Najgorzej to miała jedna dziewczyna, która była z facetem kilka lat i nic (albo się nie chcieli przyznać, nie wnikam), to dostawała gumki z tłumaczeniem 'jak byście się wstydzili kupić' albo takie inne historie.

Moniazgwiazdka napisał/a:
Indya napisał/a:
Nie dociera do mnie co jest tak fajnego w rozdziewiczaniu, dla mnie to obrzydliwe.
Myślę, że bardziej bolesne i nieprzyjemne to jest dla kobiety.

Ostatnio dopytałam swojego o wrażenia, właśnie pod wpływem tego tematu. :roll:
No i stwierdził, że jest tylko różnica psychiczna, bo ten pierwszy seks wydaje się taki wyjątkowy, do zapamiętania na zawsze. A skoro seks się pamięta, to faceta też. Chyba coś w tym jest?

Moniazgwiazdka napisał/a:
Indya napisał/a:
Ja chyba jednak jestem idealistką, bo wydaje mi się, że takie rzeczy po prostu się czuje.
Ja też. Spotykałam się z wieloma facetami. Praktycznie każdy chciał, nalegał, próbował, ale nie byłam ich pewna, nie wiem, chyba nie czułam tego, że to ten. Mój Mąż jest moim pierwszym facetem i o ironio po miesiącu znajomości poszliśmy do łóżka. Byłam pewna, że to ten, że to z nim chcę przeżyć ten pierwszy raz. I po pół roku się oświadczył I nie żałuję tego, że tyle czekałam.

Czuje się, ale chyba trzeba mieć do tego jakieś hm.. porównanie? Nie wiem jak to nazwać, chodzi o to, że jak jesteś w pierwszym związku, to wydaje Ci się, że to już na zawsze, że nic nie zepsuje, takie bik loff forefer. I jak będzie nalegał, to się w końcu zgodzi, bo przecież i tak zawsze będziemy razem, to co za różnica, czy pójdziemy do łózka po miesiącu czy po roku. I pewnie gdyby ten pierwszy raz dla mnie tyle nie znaczył, to bym się już dawno zgodziła i zupłenie innym chłopakiem.
Monia, nie tylko Ty tak miałaś :D Też jak poznałam obecnego to długo nie czekaliśmy, w sumie to dopiero drugie spotkanie było, jakoś po 4 miesiącach znajomości.
_________________
Va'esse deireádh aep eigean, va'esse eigh faidh'ar.
 
     
Indya 
malagueña salerosa



Bananów: 29
Wiek: 26
Dołączyła: 21 Lut 2014
Posty: 1127
Wysłany: 2014-05-01, 14:30   

Moniazgwiazdka napisał/a:
Jak patrzę na Twój wiek, a domyślam się, że nie straciłaś cnoty wczoraj, to ja byłam w jeszcze bardziej zaawansowanym wieku.


Racja, w sumie bardziej porównywałam się do tego, że masa ludzi traci cnotę w wieku 14, 15 lat, ja miałam trochę więcej, chyba powyżej średniej... No chyba, że to wszystko tylko takie gadanie i tak naprawdę to wszyscy rozdziewiczają się po 20, tylko wstydzą się przyznać... :roll:

Moniazgwiazdka napisał/a:
Te panienki uważają chyba inaczej. I czasami to są naprawdę żałosne kwoty, typu 2 tys. zł. Jedna, bo czesne, inna, bo kurs letni. Wolałabym harować, sprzątać, iść na kasę niż tak się upokarzać, bo dla mnie to upokarzające. Nie wiem czy te dziewczyny mogą patrzeć w lustro.


Nie wiem, pewnie różnie. Trochę się boję wkraczać na te tematy.
W każdym razie też nie wyobrażam sobie sprzedac dziewictwa... a 2 tys. to bardzo upokarzająca kwota. Niby to nie mało ale z drugiej strony taka dziewczynka zapłaci mieszkanie, czesne, kupi sobie dwie szmaty i po pieniądzach... Też nie wiem czym one się kierują.
Myślę, że często to też może być zwykłe oszustwo. W sumie w jaki sposób facet ma sprawdzić czy kobieta rzeczywiście była dziewicą? Mogłaby dobrze zagrać dziewicę i powiedzieć, że nie krwawiła bo nie, nie wszystkie w końcu krwawią. A 2 tys. do kieszeni.
Różne rzeczy się dzieją na tym świecie.

Moniazgwiazdka napisał/a:
Ale ja tego nie rozumiem. Chodzą teraz do szkoły z napisem na czole "mam 16 lat i jestem dziewicą"? Może za moich czasów szkolnych było inaczej. Nie gadało się tak o seksie, a zawsze można było ściemniać. Myślę, że większość gimnazjalistek nadal jest dziewicami, a gadać sobie mogą. Chyba nikt Ci w pochwę nie zagląda, zaświadczenia od ginekologa nie przynosisz koleżankom.


Właśnie, ostatnio o tym samym rozmawiałąm z moją mamą. Jak ja chodziłam do gimnazjum czy do szkoły średniej to też specjalnie nie było takich tematów, nawet między kobietami (a już nie mówiąc, żeby dziewczyny rozmawiały o tym z chłopakami). Teraz wychodzą jakieś słoneczka czy inne dziwne rzeczy, a wtedy jakby były trochę inne priorytety. Nie mówię, że młodzież była lepsza czy gorsza (w sumie nie znam dzisiejszej młodzieży bo wszyscy moi znajomi są starsi ode mnie lub nieznacznie młodsi) ale jeśli chodzi o jakieś "zło" to bardziej były wagary, upijanie się, jakaś trawka, ale nikt tak otwarcie nie mówił o seksie a wręcz większość bliższych koleżanek wiem, że była dziewicami (a mówimy o wieku 16-19 lat). Teraz to chyba nieco inaczej wygląda. Nie wiem, może to tylko gadanie, ale kiedyś takiego gadania nie było.

Moniazgwiazdka napisał/a:
Nie byłam pierwszą mojego Męża i mógł czekać. I przede mną miał długą przerwę w związkach i wytrzymał, bo nie uważa przygodnego seksu. Nie jest już napalonym małolatem.


Dla mnie to nie jest bycie napalonym małolatem. Każdy ma inne libido, są ludzie, którym rzeczywiście ciężko jest to opanować, a z wstrzemięźliwością seksualną też może się wiązać wiele nieprzyjemnych objawów.

Bardzo szanuję ludzi, którzy potrafią poczekać, ale też nie potępiam tych, którzy nie potrafią.

aniulek napisał/a:
Też tego nie rozumiem. W gimnazjum też się o tym nie gadało, ale potem to już masakra była.. Nie żeby coś wymuszały, ale ciągle były gadki o pozycjach czy miejscach. Najgorzej to miała jedna dziewczyna, która była z facetem kilka lat i nic (albo się nie chcieli przyznać, nie wnikam), to dostawała gumki z tłumaczeniem 'jak byście się wstydzili kupić' albo takie inne historie.


Niektórzy ludzie sa naprawdę głupi. Albo mają tak nudne życie, że muszą się wpieprzać w życie innych, cóż, bywa ;)

aniulek napisał/a:
Ostatnio dopytałam swojego o wrażenia, właśnie pod wpływem tego tematu.

No i stwierdził, że jest tylko różnica psychiczna, bo ten pierwszy seks wydaje się taki wyjątkowy, do zapamiętania na zawsze. A skoro seks się pamięta, to faceta też. Chyba coś w tym jest?


Coś w tym jest, bo rzeczywiście chyba takie rzeczy ciężko zapomieć, nawet jeśli się tego mężczyzny nie kochało to zostaje gdzieś w pamięci jako ktoś w pewnym sensie "wyjątkowy".

Ja kiedyś też pytałam mojego obecnego chłopaka i akurat on stwierdził, że nie ma większej różnicy. Fizycznie tylko tyle, że dziewica jest może ciut ciaśniejsza, bardziej spięta przy czym odczucia dla mężczyzny są przyjemniejsze. Ale to też pewnie każdy odbiera inaczej.

Ja akurat strasznie brzydzę się krwi, od razu robi mi się słabo i gdybym była facetem to na samą myśl, że mam coś komuś przebić i go tak "skrzywdzić", zadać mu ból to od razu by mi opadł :crazy:

aniulek napisał/a:
Czuje się, ale chyba trzeba mieć do tego jakieś hm.. porównanie? Nie wiem jak to nazwać, chodzi o to, że jak jesteś w pierwszym związku, to wydaje Ci się, że to już na zawsze, że nic nie zepsuje, takie bik loff forefer. I jak będzie nalegał, to się w końcu zgodzi, bo przecież i tak zawsze będziemy razem, to co za różnica, czy pójdziemy do łózka po miesiącu czy po roku. I pewnie gdyby ten pierwszy raz dla mnie tyle nie znaczył, to bym się już dawno zgodziła i zupłenie innym chłopakiem.


Chyba masz rację, rzeczywiście w pierwszym związku ciężko takie rzeczy przejrzeć. Motyle w brzuchu i te sprawy. Później jest prościej.
_________________
fai quello che devi comunque sia - un cuore, una via
 
     
Moniazgwiazdka
Starszy Kumpel



Bananów: 9
Dołączył: 18 Mar 2014
Posty: 380
Wysłany: 2014-05-01, 21:34   

aniulek napisał/a:
to dostawała gumki z tłumaczeniem 'jak byście się wstydzili kupić' albo takie inne historie.
Tak zwykle zachowują się osoby, które same nie mają życia erotycznego, albo zazdroszczą. Zresztą dobre dla podstawówki. Najgorsze jest to, że inni na to pozwalają i się też nabijają.

Indya napisał/a:
Mogłaby dobrze zagrać dziewicę i powiedzieć, że nie krwawiła bo nie, nie wszystkie w końcu krwawią.
Albo mieć okres :crazy:

Indya napisał/a:
Dla mnie to nie jest bycie napalonym małolatem. Każdy ma inne libido, są ludzie, którym rzeczywiście ciężko jest to opanować, a z wstrzemięźliwością seksualną też może się wiązać wiele nieprzyjemnych objawów.
Tym się różnimy od zwierząt, że powinniśmy panować nad popędami. Czasami związki muszą przejść przez rozłąkę, czasami bardzo długą i co, od razu wskoczyć komuś innemu do łóżka, bo mam popęd i złe mogą być skutki wstrzemięźliwości? Są choroby i inne róże problemy i ta wstrzemięźliwość musi być, nie licząc zdrady. Chyba każdy normalny człowiek czuje popęd seksualny.

Indya napisał/a:
Chyba masz rację, rzeczywiście w pierwszym związku ciężko takie rzeczy przejrzeć. Motyle w brzuchu i te sprawy. Później jest prościej.
No tak, ale każda, która czekał z tym seksem, też miałam jakieś związki. No może nie każda, ale może zrozumiecie mnie :crazy:
 
     
Indya 
malagueña salerosa



Bananów: 29
Wiek: 26
Dołączyła: 21 Lut 2014
Posty: 1127
Wysłany: 2014-05-02, 12:45   

Coś co znalazłam dziś, odnośnie tego tematu ;)
_________________
fai quello che devi comunque sia - un cuore, una via
 
     
Fajtula 
Seo kameleo



Bananów: 31
Dołączyła: 13 Lut 2014
Posty: 1856
Wysłany: 2014-05-02, 17:32   

Dziewczyna raczej z dziewictwem - symbolem czystości, delikatności i nieskazitelności, ma mało wspólnego. Bardziej posądziłabym ją o dorabianie błony za te miliony, które dostała. Patrzcie jak to za darmo można się urządzić. Przecież to jakaś parodia. :crazy:
_________________
Lubię siedzieć nisko, upadek nie jest wówczas tak niebezpieczny.
 
     
powidlo 



Bananów: 24
Wiek: 26
Dołączyła: 14 Lut 2014
Posty: 1282
Wysłany: 2014-05-05, 10:00   

To o co mi chodzi wyrazila Indya w krotkim zdaniu, w swoim pierwszym poscie. Ale rozwine. Uwazam ze traktowanie seksu i dziewictwa jak jakies sacrum tworzy skrajnosc i niestety, po czesci patologie. Mysle tez, ze reakcja spoleczenstwa dzisiejszego na seks (nachalnosc, taka wszechobecnosc, seks w lodowce :crazy: ) rowniez jest tego wynikiem, bo na mocny poglad mamy mocna odpowiedz. Uwazam ze gdyby dziewictwo nie bylo gloryfikowane, calego problemu mozna by uniknac. Mysle tez, ze sprzedawanie dziewictwa jak i korzystanie z takich ofert traci niestety o patologie, czyli odsuniecie sie od normy, mimo ze samo pojecie norm jest dosc plynne to i tak zaryzykuje to stwierdzenie. Tu naprawde nie moze chodzic jedynie o pieniadze, przynajmniej u faceta, takie mam wrazenie. Jak mocno trzeba czuc sie niewaznym albo co sobie udowadniac zeby posunac (doslownie :crazy: ) sie dozaplacenia niemalej sumy za stosunek seksualny? Poza tym to nie pierwsza rzecz ktora ludzie kupuja z dziwnych pobudek wewnetrznych.

Chetnie uslysze komentarz do mojego postu, obecnie temat mnie nieco dwmotywuje.
_________________
arytmia uczuć
 
     
Borcejn
Administrator
Siorbię jerbę;)



Bananów: 15
Dołączył: 09 Lut 2014
Posty: 1446
Wysłany: 2014-05-05, 13:53   

powidlo napisał/a:
Chetnie uslysze komentarz do mojego postu, obecnie temat mnie nieco dwmotywuje.
Święty Antoni o gryce siać przypomni.

Devonne napisał/a:
Nie chodzi tutaj o jakieś chore, katolickie zasady, nie nie.
Nie ma chorych zasad, są tylko chorzy albo nie w pełni świadomi wyznawcy.
_________________
Co jeden głupi kupi, to dziesięciu mądrych nie sprzeda.
Twoje posty są bezpieczne. Przywróć!
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku

Skocz do:  

Kontakt | Forum wielotematyczne: cout.pl © 2014 - 2017 | Forum wielotematyczne, młodzieżowe

Wersja mobilna