=== Strona Główna ===

SzukajUżytkownicyGrupy
RejestracjaZaloguj


Poprzedni temat «» Następny temat
Paplanina o polityce albo coś takiego.
Autor Wiadomość
Fajtula 
Seo kameleo



Bananów: 31
Dołączyła: 13 Lut 2014
Posty: 1856
Wysłany: 2014-04-23, 22:22   Paplanina o polityce albo coś takiego.

Temat specjalnie przeznaczony dla miłośników narzekania i gorących dyskusji. Tutaj możecie pisać to co leży wam na wątrobie odnośnie dzisiejszych realiów na scenie politycznej.
Temat nie jest przeznaczony tylko i wyłącznie dla przeciwników obecnego premiera i jego nieudolnej partii. Zwierzamy się tu ze wszystkich myśli, nawet jeżeli miałaby one dotyczyć (w naszej ocenie) wiedzy z rodzaju niewartej uwagi. O reszcie dowiedzie się za chwilę, wystarczy przeczytać moje wypociny, zaczynające się od słowa: wybory.
Do dzieła!

Wybory nadchodzą wielkimi krokami i pomimo iż jest jeszcze trochę czasu na tuskobusowe szaleństwo, wstępnie zaczyna się powtórka z serii: Jacy my jesteśmy dobrzy. Nie wiem czy już się cieszyć czy jeszcze poczekać, aż afera ze złotymi zegarkami Nowaka (szczególnie tymi za 17 tysięcy od rodziny) trochę przycichnie. Miejmy nadzieję, że nowy elementarz trochę przyćmi kolejną wpadkę, jaką jest wydanie kolejnych milionów na nagrody z okazji wydania spotu na cześć niezastąpionej Unii Europejskiej.

No i ta faza z smsową bezradnością Tuska powala. xDD Nie, żeby coś, ale nigdy nie przypuszczałam, że lajtowy premier będzie próbował wywoływać na społeczeństwie współczucie. Kij, że kosztem Smoleńska, do tego akurat jest odgórnie wybrany, ale uważam, że akurat jemu nie ma czego współczuć. Jakby mieszkał w chlewie, miał obdarte paznokcie aż do naskórka, buty z poprzedniego stulecia i sześcioro rodzeństwa na utrzymaniu to może. Nie on jeden dostaje pogróżki (jeżeli nie są wymyślone), ale on jeden się nimi chwali i to jeszcze w tak chamski sposób, przy tym w dalszym ciągu pozostawiając nas w niepewności odnośnie chociażby super reform w szkolnictwie.

Podsumowując? Kupa. Jedna, wielka, ogromna kupa. Partia rządząca ogłasza wszem i wobec, że grzebie się w niej po pachy, ale jakoś efektów nie widać. Od początku pierwszej kadencji nie widać (z wyjątkiem masowo organizowanych konferencji prasowych), więc nie wiem czy jest jeszcze na co liczyć, ale chyba zdążyłam się przekonać, że jak już liczyć, to tylko na siebie.

Lżej na duszy jak tak się człowiek z myśli wyspowiada. Spróbujcie, polecam! Może rozwinąć się z tego niebanalna pogawędka. Co prawda mój post oparty jest na przeczuciach i zgromadzonych gdzieś tam w głowie informacjach, ale wydaję mi się, że to wystarczy, aby wywołać falę. I wybaczcie mój brak delikatności i niezgrabność, ale nie zwalczyłam jeszcze tego ograniczenia. :-P
_________________
Lubię siedzieć nisko, upadek nie jest wówczas tak niebezpieczny.
 
     
Indya 
malagueña salerosa



Bananów: 29
Wiek: 26
Dołączyła: 21 Lut 2014
Posty: 1127
Wysłany: 2014-04-24, 17:10   

Tusk jest zły a ciekawe co takiego zrobił dla Polski np. PiS (z tego co pamiętam to nie dotrwali nawet do końca kadencji, o tym ludzie już zapomnieli?) czy jakakolwiek inna partia. Taki PiSik powala swoją bezczelnością i z całej polskiej sceny politycznej oni są najbardziej bezwstydni, nie cofną się przed niczym by dorwać się do koryta. Zresztą reszta jest tyle samo warta, PO chociaż udaje bo reszcie już nawet nie chce się udawać, że trzymają jakikolwiek poziom.
_________________
fai quello che devi comunque sia - un cuore, una via
 
     
Borcejn
Administrator
Siorbię jerbę;)



Bananów: 15
Dołączył: 09 Lut 2014
Posty: 1447
Wysłany: 2014-04-24, 21:39   

Indya napisał/a:
(z tego co pamiętam to nie dotrwali nawet do końca kadencji, o tym ludzie już zapomnieli?)
Masz żal, że dobrowolnie odeszli od koryta, zamiast stworzyć rząd mniejszościowy i żreć pieniądze? :crazy: Wybacz, ale to wyraźne pokazuje, że Twoja presumpcja (że "nie cofną się przed niczym") jest kompletnie chybiona. Zresztą, po samym wstępie można się było tego domyślać. Co to za "Tusk jest zły, a ciekawe"... nie "Tusk jest zły", Tusk jest zdrajcą. Tusk jest zdrajcą, a Adolf Hitler? Co to za dyskusja?

Ale rzeczywiście, ten temat to "kupa". Nie mam zamiaru analizować kolejnych, pijarowskich zagrywek. "Smsy Tuska" niczym nie różnią się od sprawy "Matki Madzi". Przykro mi, że ktoś się jeszcze na to łapie, ale jeżeli ktoś to jeszcze rozgłasza (nieważne intencje), to jest mi przykro bardzo, bo szkodzi Polsce.

Słowem - tym razem się nie POPiSaliście.
_________________
Co jeden głupi kupi, to dziesięciu mądrych nie sprzeda.
Twoje posty są bezpieczne. Przywróć!
 
     
Indya 
malagueña salerosa



Bananów: 29
Wiek: 26
Dołączyła: 21 Lut 2014
Posty: 1127
Wysłany: 2014-04-24, 21:57   

Wszyscy politycy są zdrajcami:) Nie wierzę w polityka, który rzeczywiście za najważniejsze dobro uznawałby interesy swojego kraju, gdyby tak było to nie byłby politykiem :)

Zresztą "interesy kraju", co to jest?
_________________
fai quello che devi comunque sia - un cuore, una via
 
     
Borcejn
Administrator
Siorbię jerbę;)



Bananów: 15
Dołączył: 09 Lut 2014
Posty: 1447
Wysłany: 2014-04-24, 22:25   

O, ciekawe, bo ja też jestem politykiem - może małego formatu, ale jednak. Czyli co, jestem zdrajcą? :crazy:

Interes narodowy to długookresowe i kontynuowane cele funkcjonalne w stosunku do celu ostatecznego, któremu służy państwo, naród i władza. Partia dobrze sprawuje rządy, więc ludzie dają jej władzę. Proste - tylko w zatrutej demokracji to nie działa. Gdybyśmy w '92 odcięli się od komunistycznych powiązań, to dzisiejsza jakość demokracji byłaby zbliżona jakością do zachodniej. Niestety - mamy sytuację jaką mamy i trzeba naprawdę dużo szukać, myśleć, analizować żeby dojść do prawdy - inaczej jej nigdy nie zobaczymy. Ale to nie jest wina polityki, tak jak winą siekiery nie jest, że ktoś za jej pomocą chodzi i morduje! Polityka jest dobrym i koniecznym narzędziem każdego państwa. I nie wszyscy politycy są zdrajcami, na miłość boską!

Weź sobie Telewizję Trwam włącz, Indya. Co Ci szkodzi - jak to głupoty, to się najwyżej pośmiejesz;) Włącz chociaż na tę chwilę, kiedy lecą "Rozmowy Niedokończone" albo dziennik - zobacz, jak wygląda tam dziennikarstwo (nie oceniam, czy lepiej - sama ocenisz, właśnie o to chodzi). Powiedz, co Ci się rzuciło w oczy - a gwarantuję, że coś Ci się w oczy rzuci (już po kilku minutach). Będziesz naprawdę zdziwiona. ;)
_________________
Co jeden głupi kupi, to dziesięciu mądrych nie sprzeda.
Twoje posty są bezpieczne. Przywróć!
 
     
powidlo 



Bananów: 24
Wiek: 27
Dołączyła: 14 Lut 2014
Posty: 1282
Wysłany: 2014-04-24, 22:32   

Nie no, ja troche rozumiem bulwers choc mi bardziej w strone PiSu niz PO. Jednak wylewanie koryta na jedno nazwisko to troche nie fair, imni tez nie sa krystaliczni. Mozna by zmienic tytul, pl prostu, co Wam szkodzi? Na cos ogolniejszego.
_________________
arytmia uczuć
 
     
Borcejn
Administrator
Siorbię jerbę;)



Bananów: 15
Dołączył: 09 Lut 2014
Posty: 1447
Wysłany: 2014-04-25, 09:28   

Ja bym najchętniej wywalił do recyklingu, ale jestem tylko transparentnym politykiem :crazy: i każdy o tym wie.
To co mam robić?
_________________
Co jeden głupi kupi, to dziesięciu mądrych nie sprzeda.
Twoje posty są bezpieczne. Przywróć!
 
     
Indya 
malagueña salerosa



Bananów: 29
Wiek: 26
Dołączyła: 21 Lut 2014
Posty: 1127
Wysłany: 2014-04-25, 10:10   

Borcejn napisał/a:
Interes narodowy to długookresowe i kontynuowane cele funkcjonalne w stosunku do celu ostatecznego, któremu służy państwo, naród i władza.


Rzecz w tym, że dla mnie państwo to sztuczny twór, który tylko zamiast łączyć ludzi zaznacza różnice pomiędzy nimi. A po co? Naród już bardziej, choć sztywne trzymacie się narodu, jako swojego i identyfikowanie się z nim do przesady też nie jest specjalnie zdrowe.
Władzą się brzydzę.

Borcejn napisał/a:
O, ciekawe, bo ja też jestem politykiem - może małego formatu, ale jednak. Czyli co, jestem zdrajcą?


Rzecz w tym, że Cię nie znam. Poopowiadaj trochę o tym, czym się zajmujesz to będę miała szansę wyrobić sobie jakieś zdanie.

Borcejn napisał/a:
Partia dobrze sprawuje rządy, więc ludzie dają jej władzę. Proste - tylko w zatrutej demokracji to nie działa. Gdybyśmy w '92 odcięli się od komunistycznych powiązań, to dzisiejsza jakość demokracji byłaby zbliżona jakością do zachodniej.


Nie widzę specjalnej różnicy w funkcjonowaniu polskiej polityki w stosunku do zachodniej. Ta sama szopka, te same niespełniane obietnice, ta sama banda egoistycznych nierobów, której zależy tylko na własnej kasie, własnych wygodach + jakaśtam iluzja tego, że to niby ludzie decydują. Przy czym partyjki się zmieniają a i tak dobierają się w koalicje jak im lepiej leży i nie robią niczego, czego nie mógłby zrobić sam dla siebie każdy obywatel. To nie oni wytwarzają warzywa, zboże, mleko, nie oni pieką chleb, nie oni szyją nam ubrania, nie oni budują budynki czy kładą drogi - to zwykły obywatel tworzy kraj - robotnicy, naukowcy, inżynierowie, artyści. Politycy pierdzą w stołek i udają, że są potrzebni. Jedni grają lepiej, inni gorzej, w sumie nawet nie muszą się bardzo starać bo przeciętny obywatel słabo zna się na teatrze.

Nie celuję w Ciebie osobiście, każdy ma swój wybór w życiu. Ale do RZECZYWISTYCH zmian droga nie prowadzi poprzez wybory, które są zwykłym picem na wodę i iluzją. Prowadzi przez nas samych, to my tworzymy społeczeństwo, my tworzymy wszystko wokół nas. Nie Tusk, nie Kaczyński, nie Korwin czy Palikot...

Borcejn napisał/a:
Niestety - mamy sytuację jaką mamy i trzeba naprawdę dużo szukać, myśleć, analizować żeby dojść do prawdy - inaczej jej nigdy nie zobaczymy.


Zgadzam się, tylko trzeba szukać w odpowiednich miejscach :)

Borcejn napisał/a:
Ale to nie jest wina polityki, tak jak winą siekiery nie jest, że ktoś za jej pomocą chodzi i morduje! Polityka jest dobrym i koniecznym narzędziem każdego państwa.


Moim zdaniem nie jest, a na pewno nie w takim wydaniu jak w dzisiejszych czasach.

Borcejn napisał/a:
I nie wszyscy politycy są zdrajcami, na miłość boską!


Ci, którzy są na wysokich stanowiskach i bezczelnie zgarniają wielkie pieniądze za swoje marne rólki teatralne są. Inni może po prostu jeszcze nie zrozumieli, że nie tędy droga :roll:

Borcejn napisał/a:
Weź sobie Telewizję Trwam włącz, Indya. Co Ci szkodzi - jak to głupoty, to się najwyżej pośmiejesz;) Włącz chociaż na tę chwilę, kiedy lecą "Rozmowy Niedokończone" albo dziennik - zobacz, jak wygląda tam dziennikarstwo (nie oceniam, czy lepiej - sama ocenisz, właśnie o to chodzi). Powiedz, co Ci się rzuciło w oczy - a gwarantuję, że coś Ci się w oczy rzuci (już po kilku minutach). Będziesz naprawdę zdziwiona. ;)


Nie wiem za bardzo o co chodzi, ale dziś spróbuję to gdzieś znaleźć online i obejrzeć, i zobaczymy co mnie tam tak zadziwi :)
_________________
fai quello che devi comunque sia - un cuore, una via
 
     
powidlo 



Bananów: 24
Wiek: 27
Dołączyła: 14 Lut 2014
Posty: 1282
Wysłany: 2014-04-25, 18:19   

Borcejn,temat moze gorowac jako nie wiem, paplanina o polity e albo cos takiego. Zawsze sie znajdzie ktos kto sie wypowie i forum zyska posty a nie bedzie tendencyjnie :crazy:
_________________
arytmia uczuć
 
     
Borcejn
Administrator
Siorbię jerbę;)



Bananów: 15
Dołączył: 09 Lut 2014
Posty: 1447
Wysłany: 2014-04-25, 19:29   

No cóż, wg mojej wiedzy było tak, że ludzie któregoś dnia docenili łatwość i bezpieczeństwo życia w stadzie, potem zaczęli dzielić się obowiązkami a potem utworzyli państwo. A polityka to nic innego jak sztuka rządzenia państwem i nie widzę w niej, czyli w samej idei, niczego obrzydzającego. Bo wiesz - gdybym miał wymieniać po twarzach, to z pewnością byśmy się, przynajmniej przy niektórych pozycjach, zgodzili. :crazy: Ale sama polityka jest OK. Identyfikowanie się z narodem uważam za konieczne przy budowaniu silnego, mocnego ekonomicznie państwa. Nie da się budować państwa bez świadomości narodowej - tzn. oczywiście że się da, ale takie państwo rzeczywiście nie ma wtedy sensu, jest - jak to określiłaś - tworem sztucznym. ;)

Bardzo nie lubię opowiadać o sobie, tak czy siak poczułem się dotknięty. :cry: Pewnie mam coś za pazurem. :crazy:
Z Twojej wypowiedzi wnioskuję, że jesteś poniekąd sfrustrowana dzisiejszą sytuacją na arenie politycznej. I trudno się dziwić, bo takie uczucia nosi w sobie dzisiaj większość Polaków - ja również. Tylko teraz trzeba pomyśleć, jak z tego wybrnąć. Ucieczka do innego kraju na dłużą metę nie wystarczy - prędzej czy później staniesz przed urną czy rewolucją, chyba że zdecydujesz się przenieść z Iphonem do dżungli (ale i tak promieniowanie tam dotrze i Cię zabije, więc? :D).

Jak uda Ci się pooglądać, to daj znać, żebym mógł się ustosunkować do funkcjonowania polskiej i zachodniej polityki, bo to jest mocno powiązane. Wbrew pozorom.:D
_________________
Co jeden głupi kupi, to dziesięciu mądrych nie sprzeda.
Twoje posty są bezpieczne. Przywróć!
 
     
Indya 
malagueña salerosa



Bananów: 29
Wiek: 26
Dołączyła: 21 Lut 2014
Posty: 1127
Wysłany: 2014-04-25, 20:57   

Borcejn napisał/a:
No cóż, wg mojej wiedzy było tak, że ludzie któregoś dnia docenili łatwość i bezpieczeństwo życia w stadzie, potem zaczęli dzielić się obowiązkami a potem utworzyli państwo. A polityka to nic innego jak sztuka rządzenia państwem i nie widzę w niej, czyli w samej idei, niczego obrzydzającego. Bo wiesz - gdybym miał wymieniać po twarzach, to z pewnością byśmy się, przynajmniej przy niektórych pozycjach, zgodzili. Ale sama polityka jest OK. Identyfikowanie się z narodem uważam za konieczne przy budowaniu silnego, mocnego ekonomicznie państwa. Nie da się budować państwa bez świadomości narodowej - tzn. oczywiście że się da, ale takie państwo rzeczywiście nie ma wtedy sensu, jest - jak to określiłaś - tworem sztucznym. ;)


Wszystko zależy od tego co ludzie mają w głowach. Jeśli są z pokolenia na pokolenie wychowywani w poglądzie, że potrzebują kogoś by nimi rządził to sami zaczynają w to wierzyć...

Borcejn napisał/a:
Bardzo nie lubię opowiadać o sobie, tak czy siak poczułem się dotknięty. Pewnie mam coś za pazurem.


Cóż, skoro nie lubisz to możemy pominąć tę kwestię. Bo nie wypowiem się o Tobie, nie wiedząc właściwie o co chodzi ;)

Borcejn napisał/a:
Z Twojej wypowiedzi wnioskuję, że jesteś poniekąd sfrustrowana dzisiejszą sytuacją na arenie politycznej. I trudno się dziwić, bo takie uczucia nosi w sobie dzisiaj większość Polaków - ja również. Tylko teraz trzeba pomyśleć, jak z tego wybrnąć. Ucieczka do innego kraju na dłużą metę nie wystarczy - prędzej czy później staniesz przed urną czy rewolucją, chyba że zdecydujesz się przenieść z Iphonem do dżungli (ale i tak promieniowanie tam dotrze i Cię zabije, więc? :D).


Wiesz co, ja bym tego raczej nie nazwała frustracją a obojętnością. Na codzień zupełnie odgradzam się od polityki, i od mediów zresztą też. Wolę sobie porozmawiać z ludźmi i w ten sposób uczyć się o świecie. Uważam, że wtedy obraz rzeczywistych wydarzeń jest pełniejszy.

Jak z tego wybrnąć... Nie wybrniemy z tego, dopóki nie zmieni się swiadomość ludzi. Rządzącym jest na rękę systematyzowanie naszych umysłów, uczy się nas, że mamy przyswajać sobie pewne dogmaty i podporządkowywać się im zamiast je kwestionować. Dzięki temu jesteśmy armią ludzi, którzy coś robią bo tak ma być, nie zastanawiając się "dlaczego?". Dlaczego politycy jeżdżą mercolami i dwa miesiące wakacji siedzą w Meksyku popijając drinki z palemką? Dlaczego jedni mają tyle kasy, że tapetują sobie nią ściany podczas gdy inni żebrają na ulicy o bułkę? Nie wiadomo dlaczego ale tak jest i nikt tego nie kwestionuje - ktoś sobie może ponarzeka a później i tak pójdzie do urny i zagłosuje na jakąś partię.

A w innych krajach jest tak samo. Uciec możnaby jedynie na pustynię, gdzie ludzie w wiosce żyją wokół swoich wielbłądów bez zegarków i kalendarzy. Kusząca perspektywa.

Co tam iphony, kipu jest fajniejsze.
_________________
fai quello che devi comunque sia - un cuore, una via
 
     
Borcejn
Administrator
Siorbię jerbę;)



Bananów: 15
Dołączył: 09 Lut 2014
Posty: 1447
Wysłany: 2014-04-25, 22:22   

Uuuuu... to już wypłynęła Pani na ocean spiskowo - filozoficzny. Aż zaśmierdziało masonerią (żydowską oczywiście) i bilderbergami (a to nie to samo?) - podoba mi się! :D

Indya napisał/a:
Wiesz co, ja bym tego raczej nie nazwała frustracją a obojętnością. Na codzień zupełnie odgradzam się od polityki, i od mediów zresztą też. Wolę sobie porozmawiać z ludźmi i w ten sposób uczyć się o świecie. Uważam, że wtedy obraz rzeczywistych wydarzeń jest pełniejszy.
Na pewno jest to lepsze niż ślęczenie przy telewizorze. A czy jest dobre? Nie wiem. Twoi znajomi (ja ich nie znam, gdybam sobie) mogą nie wiedzieć, że telewizja kłamie. Znam mnóstwo inteligentnych ludzi, którzy głosują na PO (czy inną złą partię), bo tak im powiedzieli w telewizji. Niektórzy ludzie wynoszą to z rodziny, innym nikt nie pokazał, że można inaczej, jeszcze innym brakuje po prostu jakiegoś ośrodka w mózgu :crazy: więc całkowite odgradzanie się od mediów niezupełnie musi być dobrym pomysłem. Obawiam się, że będziesz mieć taki sam gówniany obraz, tylko trochę bardziej rozmazany. "Obawiam się", bo nie wiem - nie próbowałem. Może to działa, jak się ma dobrych znajomych: profesorów, doktorów habilitowanych i zwykłych, dobrych, porządnych ludzi ze wsi jednocześnie... :crazy:

Cytat:
A w innych krajach jest tak samo. Uciec możnaby jedynie na pustynię, gdzie ludzie w wiosce żyją wokół swoich wielbłądów bez zegarków i kalendarzy. Kusząca perspektywa.
No i po to właśnie KTOŚ nami rządzi. Ktoś robi te iphone'y za miskę ryżu, żebyśmy mogli dać zarobić komuś za to, że też pracujemy po to, żeby zapłacić podatek od wynagrodzenia. Przykre. :crazy:
_________________
Co jeden głupi kupi, to dziesięciu mądrych nie sprzeda.
Twoje posty są bezpieczne. Przywróć!
 
     
Indya 
malagueña salerosa



Bananów: 29
Wiek: 26
Dołączyła: 21 Lut 2014
Posty: 1127
Wysłany: 2014-04-26, 11:41   

Borcejn napisał/a:
Uuuuu... to już wypłynęła Pani na ocean spiskowo - filozoficzny. Aż zaśmierdziało masonerią (żydowską oczywiście) i bilderbergami (a to nie to samo?) - podoba mi się! :D


Oj tam, trzeba mnie od razu podciągnąć pod jakąś definicję, wsadzić w jakąś szufladkę, przypiąć jakąś metkę :D Nie jestem żadną miłośniczką NWO, nie identyfikuję się z niczym, jestem sobą, piszę to co myślę i obserwuję. Pewnych rzeczy nie ciężko się domyślić. A najgorsze jest właśnie to, że najciemniej jest pod latarnią :D To dlatego ludzie nazywają Coelho heretykiem, i oskarżają go o tworzenie taniej filozofii, właśnie dlatego, że to o czym on pisze jest tak proste i oczywiste, że mało kto o tym wie :D A nawet jeśli wie to mało kto wykorzystuje to w życiu. "Wszyscy się kochajmy", no proste, niby każdy wie, że tak powinno być a kto tak robi? :D
Politycy tylko wykorzystują ten fakt, jeśli mogą zgarniać coraz więcej pieniędzy do prywatnej kieszeni za nic nie robienie a nikt się specjalnie nie buntuje to nic tylko z tego korzystać. Podobnie jak inni ludzie mający w rękach pewne możliwości wykorzystają je na własną korzyść, nie przejmując się losem innych (tutaj np. nieuczciwe koncerny farmaceutyczne, wytwórnie żywności karmiące nas coraz ochydniejszymi chemikaliami itd.). Kluczyk do tej sytuacji tkwi głęboko w świadomości ludzi, dopóki nie zrozumieją, że najważniejsza jest współpraca, altruizm i miłość pomiędzy nami to nic się nie zmieni, czy wybierzemy jakąśtam inną partię, czy wprowadzimy anarchię czy cokolwiek innego będzie tak samo.

Borcejn napisał/a:
Na pewno jest to lepsze niż ślęczenie przy telewizorze. A czy jest dobre? Nie wiem. Twoi znajomi (ja ich nie znam, gdybam sobie) mogą nie wiedzieć, że telewizja kłamie. Znam mnóstwo inteligentnych ludzi, którzy głosują na PO (czy inną złą partię), bo tak im powiedzieli w telewizji. Niektórzy ludzie wynoszą to z rodziny, innym nikt nie pokazał, że można inaczej, jeszcze innym brakuje po prostu jakiegoś ośrodka w mózgu więc całkowite odgradzanie się od mediów niezupełnie musi być dobrym pomysłem. Obawiam się, że będziesz mieć taki sam gówniany obraz, tylko trochę bardziej rozmazany. "Obawiam się", bo nie wiem - nie próbowałem. Może to działa, jak się ma dobrych znajomych: profesorów, doktorów habilitowanych i zwykłych, dobrych, porządnych ludzi ze wsi jednocześnie...


Chodzi o to, że jednostce nie potrzeba komentarza medialnego, który zazwyczaj jest stronniczy. Mówi się to, co się sprzedaje. Niedawno była katastrofa samolotu malezyjskiego, to przez kolejny miesiąc będzie się mówiło o każdej, nawet najmniejszej awarii samolotu malezyjskich linii lotniczych - poobserwuj, sam zobaczysz. Inny przykład - przedstawianie islamu w złym świetle dobrze się sprzedaje, więc 90% informacji w mediach na temat islamu będzie mówiło o tym, jak gdzieś tam w kraju muzułmańskim jakiś staruch poślubił dziecko, ktoś, gdzieś się wysadził itd. Terroryzm będzie się przedstawiało jedynie przez pryzmat islamu. Dlaczego nie mówi się o atakach ETY czy IRY, a przecież to też terroryści i również zabijają (no, zabijali, bo ETA ostatnio się nawróciła, nie wiem jak z IRĄ), tylko, że to nie islamiści i zonk :crazy: Dlaczego mówi się o islamie sugerując nienawiść w stosunku do całej populacji, zamiast skupić się na radykałach, wahabitach z Arabi Saudyjskiej, którzy budują sobie w Europie swoje meczety i nikt im nie podskoczy. To takie przykłady wymyślone na szybko, a przecież jest ich więcej. Wiele rzeczy się wyolbrzymia a inne przemilcza. Tworzy to ludzi, którzy mają bardzo wybiórczy obraz rzeczywistości.
Rozmowy z innymi są ważne (i to z różnymi ludźmi, z tymi z niższych klas społecznych a i z profesorami uniswersyteckimi), ale ważniejsze jeszcze jest informowanie się na własną rękę, czytanie ODPOWIEDNIEJ literatury czy filmów dokumentalnych. Nie tych, które są najbardziej popularne a różnych. Najlepiej jak najbardziej bezstronnych.

Borcejn napisał/a:
No i po to właśnie KTOŚ nami rządzi. Ktoś robi te iphone'y za miskę ryżu, żebyśmy mogli dać zarobić komuś za to, że też pracujemy po to, żeby zapłacić podatek od wynagrodzenia. Przykre.


Tylko po co nam iphony, tak na dobrą sprawę. W dupach się przewraca :crazy:
Jest popyt to będzie podaż.
_________________
fai quello che devi comunque sia - un cuore, una via
 
     
V 
Wiarygodny



Bananów: 9
Dołączył: 14 Maj 2014
Posty: 194
Wysłany: 2014-05-14, 23:24   

Widzę, że kolega Borcejn jest młodym idealistą i wciąż wierzy, że ludzie nie są aż tak głupi i wierzy iż demokracja w Polsce może działać.
Oczywiście, że może. W założeniu ustrój socjalistyczny też może działać i to jeszcze jak.
Może również działać przez przypadek, gdy pałeczkę przejmie osobą konkretna z silnym charakterem i ogromnym zapleczem politycznym jak chociażby pani Margaret Thatcher.

Mam tylko jedno pytanie, żeby już nie pluć hasłowym, internetowym populizmem:
Powiedz mi Borcejnie, czy naprawdę wierzysz, że w tym kraju możliwe jest jeszcze dojście do władzy ludzi zatroskanych o losy narodu, wykształconych i uczciwych bez przeprowadzenia coup d'état?
_________________

There is still a voice I have yet to hear.

There are still words I have yet to remember.
 
     
Borcejn
Administrator
Siorbię jerbę;)



Bananów: 15
Dołączył: 09 Lut 2014
Posty: 1447
Wysłany: 2014-05-14, 23:43   

Jak na razie, to coup d'état mieliśmy w wykonaniu ludzi nieuczciwych, którzy obsadzili poplecznikami obcych mocarstw wszystkie możliwe stołki, więc ciężko mi powiedzieć, czy to samo w drugą stronę jest teraz możliwe. Szansę na realne zmiany mieliśmy za Olszewskiego, i też pewnie pamiętasz, jak szybko pewien elektryk zrobił mu mały coup d'état. Ludzie nie są "aż tak głupi", to zdrajcy są aż tak przebiegli. Mój stosunek do demokracji jest ambiwalentny, nie określiłem się jeszcze. Na pewno bojkot wyborów czy głosowanie na jakieś odłamy odłamów partii politycznych w niczym nie pomoże.
_________________
Co jeden głupi kupi, to dziesięciu mądrych nie sprzeda.
Twoje posty są bezpieczne. Przywróć!
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku

Skocz do:  

Kontakt | Forum wielotematyczne: cout.pl © 2014 - 2017 | Forum wielotematyczne, młodzieżowe

Wersja mobilna