=== Strona Główna ===

SzukajUżytkownicyGrupy
RejestracjaZaloguj


Poprzedni temat «» Następny temat
Pieniądze - wasz stosunek do nich
Autor Wiadomość
Indya 
malagueña salerosa



Bananów: 29
Wiek: 26
Dołączyła: 21 Lut 2014
Posty: 1127
Wysłany: 2014-04-07, 00:09   Pieniądze - wasz stosunek do nich

Władza i pieniądz, dwie rzeczy, które rządzą dzisiejszym światem.
Jak wy się do nich ustosunkowujecie a szczególnie do tego drugiego - pieniądza? Chcielibyście być bogaci? Sądzicie, że bogactwo daje szczęście?
Lubicie kupować rzeczy drogie, markowe, różne nowinki techniczne i gadżety? Bylibyście w stanie pracować ciężko i wyczerpująco tylko po to by mieć więcej pieniędzy, kosztem własnego wolnego czasu czy własnej rodziny?
_________________
fai quello che devi comunque sia - un cuore, una via
 
     
Amb
Artificial Marvellous Brain



Bananów: 33
Dołączył: 18 Lut 2014
Posty: 1134
Wysłany: 2014-04-07, 00:17   

Nienawidzę pieniędzy. Nie wiem kto je wymyślił, ale to najgorszy wynalazek wszechczasów. Uważam, że sprawiają problemy. Owszem, posiadanie ich jest fajne, ale zdobycie ciężkie. Każdy się u każdego zadłuża, to tak naprawdę kto jest prawdziwie bogaty? Nawet USA ma długi. Wszystko szło dobrze za czasów płacenia surowcami o konkretnej wartości, np. złotymi monetami. A potem wprowadzili papierek depozytu (pierwsze banknoty) i okazało się, że jak zrobisz więcej papierków, to Ty będziesz bogaty, ale świat będzie biedniejszy, bo wszystko traci na wartości. A pieniądz elektroniczny to już w ogóle porażka.
Rozumiem taktyki grania na giełdzie i tym podobne sprawy, ale nie wiem na ten przykład jak i dlaczego to się zaczęło.
Co sekundę bogaci coraz bardziej się bogacą, a biedni pozostają biedni i to jest błędne koło, z którego wyjść się nie da.
Dziękuję za uwagę :crazy:
_________________
Lepiej żeby się ciebie bali niż mieliby cię za bardzo kochać
 
gg
 
     
Moniazgwiazdka
Starszy Kumpel



Bananów: 9
Dołączył: 18 Mar 2014
Posty: 380
Wysłany: 2014-04-07, 11:57   

Pieniądze są ważne w tych czasach, bez nich nie mamy nic. I wiadomo, że chciałabym mieć ich jak najwięcej. Można robić co się chcę, żyć, a nie wegetować. Ale mimo wszystko sama kasa szczęścia nie daje.


Cytat:
Lubicie kupować rzeczy drogie, markowe, różne nowinki techniczne i gadżety?
Nie, nie kręcą mnie gadżety. Najwięcej kasy wydaję na podróżowanie, bo to kocham najbardziej i na uszczęśliwianie innych. :crazy:

Jeżeli chodzi o jakieś gadżety, to mam wszystko to co chciałam mieć, po co mi więcej? Różne gadżety mnie szybko nudzą.
Najpierw Mąż mógł tam sobie coś wybrać, więc bardzo chciałam e-booka. Chwilę się nim pobawiłam i mi się znudził. Potem znowu coś mógł wybrać, to chcieliśmy tablet i on akurat jest często używamy, jak nie chce nam się laptopa włączać, choć ja preferuję laptopa. Jeszcze mamy kamerkę podwodną :crazy: której na razie nie użyliśmy. Teraz jak już ma coś sobie wybrać, to bierze jakieś pierdoły i je sprzedaje na allegro i przynajmniej kasa jest. :crazy:
 
     
aniulek 



Bananów: 38
Wiek: 24
Dołączyła: 13 Lut 2014
Posty: 1269
Wysłany: 2014-04-07, 12:36   

Indya napisał/a:
Sądzicie, że bogactwo daje szczęście?

Pieniądze są ważne, niestety. Masz, przyzwyczajasz się, chcesz mieć jeszcze więcej i tak w kółko.. Chyba każdy czasem marzy, żeby wygrać trochę kasy.. Kupić mieszkanie, czy dom i mieć święty spokój ze spłatami.. Ale nawet jak bym wygrała, to nie wyobrażam sobie nie pracować. I to nie dlatego, żeby mieć jeszcze więcej, tylko żeby mieć poczucie, że coś się potrafi, a nie leży całe dnie na kanapie i liczy odsetki na lokatach.
Indya napisał/a:
Lubicie kupować rzeczy drogie, markowe, różne nowinki techniczne i gadżety?

Jakoś pieniędzmi nie szastam, kupuję tylko to, co jest mi niezbędne. Nie lubię wydawać na coś, co będzie leżało potem na półce czy w szafie, bo użyję/założę tylko raz. Jedyne, co bym mogła kupować, to książki i trampki, ale mały wybór w lokalnych sklepach skutecznie mi to uniemożliwia i trochę mnie to cieszy szczerze mówiąc. Do elektroniki też mnie jakoś nie ciągnie, wiadomo, chciałoby się mieć coś lepszego, bo mój kochany laptopik z dyskiem 100GB powoli umiera i cokolwiek na nim odpalić to wieki czekania, telefon przestaje współpracować, a o lepszym aparacie marzę od dawna, ale od jakiegoś czasu odkładam każdy wolny grosz żeby mieć cokolwiek jak się wyniosę, więc marzenia muszą poczekać.
W domu się zawsze śmiali jak byłam mała, bo jak mnie brali do sklepu i pytali co chcę, to odpowiadałam, że nic. I tak mi chyba zostało.
Indya napisał/a:
Bylibyście w stanie pracować ciężko i wyczerpująco tylko po to by mieć więcej pieniędzy, kosztem własnego wolnego czasu czy własnej rodziny?

Jeśli nie dałoby się inaczej, to oczywiście. Niestety w planach mieszkanie i kredyt, potem dzieci, więc czy tego chcę czy nie wydatki będą większe i też pracować trzeba będzie więcej. Ale jeśli spokojnie by wystarczało na wszystko z podstawowych pensji, to nie goniłabym żeby mieć jeszcze więcej.

Amb napisał/a:
Wszystko szło dobrze za czasów płacenia surowcami

jeden z niewielu pozytywów wsi, że tutaj taki handel wymienny dalej istnieje. Może nie w takiej formie, jak kiedyś, że kompletnie bez pieniędzy i wszystko załatwisz za coś innego, ale spokojnie można sobie wymienić jakieś jajka na ser, mięso, jakieś rośliny z ogródka czy coś podobnego.
_________________
Va'esse deireádh aep eigean, va'esse eigh faidh'ar.
 
     
powidlo 



Bananów: 24
Wiek: 26
Dołączyła: 14 Lut 2014
Posty: 1282
Wysłany: 2014-04-07, 14:01   

Pieniadze potrafia zapewnic godne zycie jesli masz predyspozycje do tego, aby zyc godnie. Jesli nie masz tych predyspozycji, to pieniadze cie jedynie zniszcza, rozzuchwala. I tyle, niestety. Nie bardzo wiem jak mialby wygladac swiat bez pieniedzy, bo prostu zbyt glupia jestem zeby wymyslec jakas wersje alternatywna, wiec sie nie bede wyglupiac.
Osobiscie lubie posiadsc rizne rzeczy, ale rsczej ze wzfledu na wartosc sentymentalna i estetyczna, badz praktyczna a nie pieniezna. Rzadko kiedy sie to tak przeklada, wiec. Obecnie zaczynamy z mezem wspolne zycie, urzadzamy sie, wijemy gniazdko wiec pieniadze sa potrzebne, ale tez nie powiem zeby nam czegos brakowalo. Obydwoje jestesmy z rodzaju ktory lubi miec przytulnie, nie ascetycznie ale tez bez przepychu. On bardziej lubi nowinki techniczne czy ja, chetnie spelnia zachcianki typu jakis dobry, fajny i ladny ekspres do kawy czy ciekawszy telefon, jednak zeby przesadzal to tez mi sie nie wydaje. Fajnie jest miec paremciekawych rzeczy, ale tak zeby sie nimi nacieszyc a nie zeby po prostu miec z nich wystawke.
_________________
arytmia uczuć
 
     
Indya 
malagueña salerosa



Bananów: 29
Wiek: 26
Dołączyła: 21 Lut 2014
Posty: 1127
Wysłany: 2014-04-08, 22:36   

Amb napisał/a:
Nienawidzę pieniędzy. Nie wiem kto je wymyślił, ale to najgorszy wynalazek wszechczasów. Uważam, że sprawiają problemy. Owszem, posiadanie ich jest fajne, ale zdobycie ciężkie. Każdy się u każdego zadłuża, to tak naprawdę kto jest prawdziwie bogaty? Nawet USA ma długi. Wszystko szło dobrze za czasów płacenia surowcami o konkretnej wartości, np. złotymi monetami. A potem wprowadzili papierek depozytu (pierwsze banknoty) i okazało się, że jak zrobisz więcej papierków, to Ty będziesz bogaty, ale świat będzie biedniejszy, bo wszystko traci na wartości. A pieniądz elektroniczny to już w ogóle porażka.
Rozumiem taktyki grania na giełdzie i tym podobne sprawy, ale nie wiem na ten przykład jak i dlaczego to się zaczęło.
Co sekundę bogaci coraz bardziej się bogacą, a biedni pozostają biedni i to jest błędne koło, z którego wyjść się nie da.


Całkowicie się z Tobą zgadzam. I również nienawidzę pieniądza, świat jest chory na punkcie bogactwa, ludzie wciąż dążą do tego by mieć jak najwięcej mimo, że nawet nie mają aż tak wielkich potrzeb. Upada moralność.
Chętnie poświęciłabym to co mam, zrezygnowała z jakichś tam wygód, po to by położyć kres powszechnemu dążeniu do bogactwa i społecznej znieczulicy...
_________________
fai quello che devi comunque sia - un cuore, una via
 
     
_nagadaga_
Przybysz



Dołączył: 07 Kwi 2014
Posty: 12
Wysłany: 2014-04-09, 18:12   

Najpierw opłać najważniejsze.
 
     
Fajtula 
Seo kameleo



Bananów: 31
Dołączyła: 13 Lut 2014
Posty: 1856
Wysłany: 2014-04-09, 20:05   

Jak nie wiadomo o co nagiejdadze chodzi to chodzi o nabijanie postów.
_________________
Lubię siedzieć nisko, upadek nie jest wówczas tak niebezpieczny.
 
     
The man 
Starszy Kumpel
Ecr. l'inf.



Bananów: 10
Wiek: 26
Dołączył: 06 Mar 2014
Posty: 363
Wysłany: 2014-04-09, 20:13   

Fajtula napisał/a:
Jak nie wiadomo o co nagiejdadze chodzi to chodzi o nabijanie postów.

A Ty latasz za Nią i nabijasz równie bezsensowne i jeszcze sprowokowałaś mnie ,żebym na off top zszedł :crazy:
_________________
Nie jestem w stanie prowadzić... zaraz! Nie powinienem się słuchać siebie samego, jestem pijany!
 
     
Fajtula 
Seo kameleo



Bananów: 31
Dołączyła: 13 Lut 2014
Posty: 1856
Wysłany: 2014-04-09, 20:30   

Czego się nie robi, żeby zwrócić na siebie uwagę The man'a.
_________________
Lubię siedzieć nisko, upadek nie jest wówczas tak niebezpieczny.
 
     
unreal 
Koneser



Bananów: 21
Dołączyła: 12 Lut 2014
Posty: 423
Wysłany: 2014-04-28, 17:27   

A ja nie będę ukrywać, że lubię pieniądze. Lubię je mieć i lubię je wydawać. Nie chcę pływać w złocie i nie mieć nic prócz niego, wiadomo, że są wyższe wartości. Po prostu chcę móc sobie pozwolić na wiele, przede wszystkim na podróże. Perspektywa wiązania ledwo końca z końcem i chodzenia spać z obawą, że jutro może nie być, co zjeść, jest dla mnie potworna. Chciałabym mieć wygodne życie, dlatego nie może mi w nim zabraknąć pieniędzy.
Cytat:
Lubicie kupować rzeczy drogie, markowe, różne nowinki techniczne i gadżety?
Raczej nie. Nie czuję potrzeby, by być ze wszystkim na bieżąco. Nie trzeba mi zbyt wielu bajerów.
Cytat:
Bylibyście w stanie pracować ciężko i wyczerpująco tylko po to by mieć więcej pieniędzy, kosztem własnego wolnego czasu czy własnej rodziny?
Właśnie to jest coś, co mnie strasznie odpycha w dzisiejszym świecie. Ta pogoń za pieniądzem, za wszelką cenę. To okropne. Na samym początku napisałam, że pieniądze mają dla mnie znaczenie, ale nie są na tyle ważne, by stawiać je ponad tak istotne sprawy, jak rodzina, przyjaciele czy miłość. Myślę, że człowiek, który dorobił się milionów, a na świecie nie ma nikogo, komu może zaufać i kto jest mu bliski, nie będzie w pełni szczęśliwy.
_________________
Toż to absurd.
 
     
Indya 
malagueña salerosa



Bananów: 29
Wiek: 26
Dołączyła: 21 Lut 2014
Posty: 1127
Wysłany: 2014-04-28, 17:59   

Nie wiem czyj to cytat ale zapamiętałam sobie takie zdanie: "Niektórzy są tak biedni, że mają tylko pieniądze". Myślę, że coś w tym jest.

Ja myślę, że Twoje podejście jest całkiem zdrowe. Lubisz pieniądze, żeby móc się realizować, spełniać swoje marzenia, ale nie walczysz o nie za wszelką cenę czy nie przedkładasz ich ponad różne wartości wyższe :)
_________________
fai quello che devi comunque sia - un cuore, una via
 
     
Borcejn
Administrator
Siorbię jerbę;)



Bananów: 15
Dołączył: 09 Lut 2014
Posty: 1446
Wysłany: 2014-04-28, 18:25   

A ja wam powiem inną mądrość życiową - 1/3 w złocie, 1/3 w gotówce i 1/3 w nieruchomościach.
To klucz do bogactwa w dzisiejszych, burzliwych czasach (czy kiedyś były nieburzliwe)?
Tak Żydzi oszczędzają. A na giełdzie to się nazywa "dywersyfikacja portfela". :crazy:
_________________
Co jeden głupi kupi, to dziesięciu mądrych nie sprzeda.
Twoje posty są bezpieczne. Przywróć!
 
     
cjelzurr 
Forumowy ekspert
ten



Bananów: 32
Wiek: 25
Dołączył: 13 Lut 2014
Posty: 692
Wysłany: 2014-05-01, 19:04   

unreal napisał/a:
Lubię je mieć i lubię je wydawać.


^ To. Doskonale unreal to ujęła, również chciałbym mieć na tyle stabilną sytuację, by móc podróżować byle jak gdzie tylko zapragnę, kupować kontener jednakowych ubrań i kupować zapasy produktów o dłuższej przydatności do spożycia na dwa miesiące. Bez pieniędzy czuję się jak żebrak, czuję się gorzej, nie chce mi się gdziekolwiek wychodzić, leżałbym. Wydawanie pieniędzy w jakiś chory sposób czyni mnie szczęśliwszym, nie zastanawiałem się czy już patologia czy po prostu odbijam sobie że dawniej nie dość, że było biednie, to jeszcze ukształtowałem się na człowieka ceniącego materialistyczne zachcianki.
_________________
Dokąd jedzie ten tramwaj?

Indya napisał/a:
To, że media kłamią i manipulują jest tak oczywiste jak to, że Polacy noszą skarpetki do sandałów

Amb napisał/a:
zna milion języków, ale nie wiem po co mu tyle, skoro jedyne słowa na wyrażenie tego, co zazwyczaj ma na myśli brzmią: "kurwa mać"
 
gg
 
     
Fajtula 
Seo kameleo



Bananów: 31
Dołączyła: 13 Lut 2014
Posty: 1856
Wysłany: 2015-12-23, 19:55   

Indya napisał/a:
Jak wy się do nich ustosunkowujecie a szczególnie do tego drugiego - pieniądza?

To ciekawe, gdy je mam to ich nie zauważam, a gdy ich nie mam to nagle potrzeb tysiące. Jednak wartościując, mam je gdzieś. Jakby się nie działo, zawsze ostatecznie wychodzę na zero. :crazy:
Co nie znaczy, że nie lubię wydawać. Uwielbiam wydawać, uwielbiam ludziom sprawiać drobiazgi, jakby ciągle mając nadzieję, że te symbole, jakie im podrzucam sprawią, że ich życie będzie przyjemniejsze.

Dochodzi do tego, że niektórzy odzywają się do mnie tylko, gdy to ja sobie o nich przypomnę. Przynajmniej wtedy wiem na czym stoję. Jest za to rzesza ludzi, którą tym zarażam. Wprowadzamy sobie takie małe tradycje, staram się pokazywać, że ofiarowanie czegoś drugiemu jest znacznie przyjemniejsze niż, gdy kupimy coś sobie. A jeszcze większa uciecha jak ktoś Ci coś daje, zupełnie nieoczekiwanie! Mówię Wam, prezenty niespodzianki w zwykły, szary dzień są super! :D

Indya napisał/a:
Sądzicie, że bogactwo daje szczęście?

Żeby być codziennym mikołajem? Myślę, że tak, można wtedy obdarować więcej ludzi. W innym razie - niezbyt, jak człowiek sam się ze sobą dobrze nie czuje / w swoim środowisku to NIC nie sprawi, że stanie się szczęśliwszy.

Indya napisał/a:
Lubicie kupować rzeczy drogie, markowe, różne nowinki techniczne i gadżety?

Markowymi gardzę, na bieżąco obalam, że markowe znaczy lepsze, a już na pewno, gdy chodzi o przedmioty codziennego użytku (np. ciuchy). Nowinki technologiczne z kolei lubię, choć nietrudno mi się bez nich obejść.

Indya napisał/a:
Bylibyście w stanie pracować ciężko i wyczerpująco tylko po to by mieć więcej pieniędzy, kosztem własnego wolnego czasu czy własnej rodziny?

W życiu. Jak na razie robota znajduje mnie sama, więc nawet niespecjalnie przyczyniam się do zwiększenia domowego budżetu.

NO! Ciekawe co przyniesie mikołaj pod choinkę w tym roku :crazy:
_________________
Lubię siedzieć nisko, upadek nie jest wówczas tak niebezpieczny.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku

Skocz do:  

Kontakt | Forum wielotematyczne: cout.pl © 2014 - 2017 | Forum wielotematyczne, młodzieżowe

Wersja mobilna