=== Strona Główna ===

SzukajUżytkownicyGrupy
RejestracjaZaloguj


Poprzedni temat «» Następny temat
Własne 'ja' obok mnie.
Autor Wiadomość
The man 
Starszy Kumpel
Ecr. l'inf.



Bananów: 10
Wiek: 26
Dołączył: 06 Mar 2014
Posty: 363
Wysłany: 2014-03-11, 12:48   Własne 'ja' obok mnie.

Bordowy Bananku, jeżeli to nieodpowiedni dział na ten temat, to go przenieś gdzie pasuje.

Od czasu do czasu łaknę wiedzy o samym sobie i lubię poczytać ciekawostki na temat mózgu itp. Ostatnio zaczytałem się w jakiś temat o świadomości. Mamy w mózgu taki "trigger" który pozwala nam odróżniać bodźce pochodzące z "wewnątrz" od tych zewnętrznych. Osoby, które ten trigger mają uszkodzony, własne myśli mogą odebrać jako jakieś "głosy" - stąd u schizofreników głosy, które każą coś tam zrobić, tzw alter ego.

A dlaczego to piszę? Ponieważ zauważyłem pewne odczucia, które zdarzają mi się co jakiś czas i skojarzyłem je z tym artykułem, gdy nagle coś się zaczyna dziać wokół mnie zbyt szybko, jak wejdę do Galerii w moim przypadku to najczęściej 'Plaza' czy na mecz żużla, bądź naszej znakomitej kadry narodowej, czy też jak jestem na koncercie, albo jestem na jakimś większym przyjęciu. Nagle wszystko staje sie takie nierealne, jakbym stal obok i zza szyby obserwował cale zdarzenie, jak by to był film, a ja nie brał w tym udziału... Mam wrażenie, że oglądam film z wewnątrz własnej głowy, a to ciało nie jest ode mnie zależne [coś jak w "Being John Malkovic"] Jakkolwiek funkcjonuję normalnie, mówię, chodzę i niczego dziwnego po mnie nie widać, to czuję się mega dziwnie. Mija to po paru minutach. Paskudne uczucie, bo nagle mi się zdaje, ze jestem zupełnie gdzie indziej i doznaje gwałtownej euforii.

Me pytanie brzmi, czy mieliście coś takiego, bądź podobnego ?
_________________
Nie jestem w stanie prowadzić... zaraz! Nie powinienem się słuchać siebie samego, jestem pijany!
 
     
Borcejn
Administrator
Siorbię jerbę;)



Bananów: 15
Dołączył: 09 Lut 2014
Posty: 1446
Wysłany: 2014-03-11, 15:25   

Jestem trochę wstrząśnięty, ponieważ chciałem przed momentem założyć podobny temat. Nie będę się rozwodził... po prostu tak, jakby niewidzialna siła wyciągnęła mi z mózgu treść posta i wysłała go za mnie. Przyjemne.

Mi to mija po kilkudziesięciu sekundach, wiąże się (przeważnie, choć nie zawsze) ze zmęczeniem fizycznym, wykonywaniem jednostajnej pracy (hipnoza, trans?). Zatem może przyczyny są różne (u Ciebie jest to jakiś gwar, zamieszanie), ale efekty - z tego co czytam - dosyć podobne.

Zdarzenie mogę opisać następująco: jadę na rowerze, trzymam ręce na kierownicy. Zaczyna się! Czy ja rzeczywiście jadę na rowerze? Znikam. Wchodzi mi kamień pod koło i czuję, że to nie mną trzęsie - ja już jestem gdzieś obok. Wszystko dzieje się samo. Wiem, gdzie jechać, chociaż nie mam nad tym kontroli. Czasem pojawia się migający obraz z lotu ptaka - widzę siebie z satelity. Obraz "rzeczywisty" mruga. Nakładają się te dwa obrazy, jakbym miał dwie pary oczu. Pojawiają się przy tym jakieś wspomnienia - "ostatni film". To nie są takie zwykłe, statyczne wspomnienia, tylko dynamiczna akcja, której jestem scenarzystą. Zatem jadę na tym rowerze, ale jednocześnie kłócę się z kimś znajomym i sam decyduje, co mi odpowie. Raptem wracam do rzeczywistości i uświadamiam sobie, że dojechałem już do domu.

Poetą nie jestem, więc lepiej tego w słowa nie ujmę. Trzeba przeżyć coś podobnego, aby naprawdę zrozumieć. Głębiej nie analizowałem, bo zdarza się to sporadycznie. Przyjąłem, że mózg mi się po prostu defragmentuje czy coś. :crazy:
_________________
Co jeden głupi kupi, to dziesięciu mądrych nie sprzeda.
Twoje posty są bezpieczne. Przywróć!
 
     
unreal 
Koneser



Bananów: 21
Dołączyła: 12 Lut 2014
Posty: 423
Wysłany: 2014-03-11, 16:39   

Nie wiem czy to można do tego samego zaliczyć, ale ja czasem mam coś takiego, że jestem w jakimś miejscu (rozmawiam, podziwiam, czy cokolwiek innego), aż tu nagle zaczynam się zastanawiam, co ja właściwie tutaj robię. :crazy: Takie chwilowe zaćmienie, zapominam, skąd się wzięłam w danym miejscu i co robiłam chwilę przed. Jakbym znalazła się w środku jakiegoś wydarzenia, bez początku :crazy: , po iluś tam sekundach wszystko wraca do normy, ale to dość dziwne.
_________________
Toż to absurd.
 
     
Fajtula 
Seo kameleo



Bananów: 31
Dołączyła: 13 Lut 2014
Posty: 1856
Wysłany: 2014-03-11, 18:47   

Czytam, czytam, zastanawiam się i rzeczywiście kilkakrotnie czułam coś takiego co the man, niestety było to w dzieciństwie, przez co nie pamiętam tego dokładnie, no i od tamtego momentu przestało się to u mnie pojawiać. Zawsze po takiej fazie miałam wrażenie, że muszę koniecznie coś szybko zrobić, tak szybko jak przed chwilą czułam. Po czym rzeczywiście mijało, dochodziłam do siebie i dumałam nad tym jak to mogło się stać przy okazji sprawdzając czy mogę się poruszać.

Aktualnie wydaję mi się, że moja faza uległa dziwnej metamorfozie, bardzo podobnej do tej jaką ma unreal, tylko dodatkowo, oprócz powrotu do świata, doznaję paraliżu, wpada mi do głowy myśl Muszę poruszać palcami dłoni, mija kilka sekund, zaczynam wracać i przez kolejne piętnaście minut sprawdzam czy na pewno mam palce i czy mogę nimi ruszać.

Podsumowując: za każdym razem sprawdzam czy naprawdę istnieję, namacalnie i czy mam nad sobą kontrolę.
_________________
Lubię siedzieć nisko, upadek nie jest wówczas tak niebezpieczny.
 
     
Amb
Artificial Marvellous Brain



Bananów: 33
Dołączył: 18 Lut 2014
Posty: 1134
Wysłany: 2014-03-11, 20:04   

The man napisał/a:
Osoby, które ten trigger mają uszkodzony, własne myśli mogą odebrać jako jakieś "głosy"

Wstyd przyznać, ale skoro już wszyscy się tak zwierzają z niepokojącego uczucia odrealnienia własnej rzeczywistości, to ja wam powiem, że mój trigger czasem mi się uszkadza.
Generalnie nie mam usposobienia dobrego do ciągłego ogarniania co się dzieje wokół, często ktoś musi robić to za mnie, np. wiele razy uszłam z życiem, bo ktoś odciągnął mnie spod kół samochodu, pod który w zamyśleniu już wchodziłam.
No więc kiedy zdarzają się dni, w których ogarniać muszę więcej niż jestem do tego zdolna, albo codzienne sprawy przyjmują jakiś zaskakujący obrót, któremu poświęcam ogromne jak na mnie pokłady uwagi (naprawdę z koncentracją u mnie kiepsko), po paru godzinach odzywa się do mnie echo tych wydarzeń, to znaczy jedne myśli słyszę normalnie, wewnętrznie, ale inne słyszę głośniej, wyraźniej, tak realnie, że wydaje mi się, że wypowiada je ktoś inny.
Często też gdy potem kładę się spać, w ciszy słyszę jak ktoś szepcze mi do ucha, nawet często muszę się upewniać czy rzeczywiście ktoś do mnie czegoś nie mówi, ale to tylko ja. Najlepsze jest to, że to uczucie jest takie... przyjemne.
To jest normalne czy mam się zacząć martwić?
_________________
Lepiej żeby się ciebie bali niż mieliby cię za bardzo kochać
 
gg
 
     
unreal 
Koneser



Bananów: 21
Dołączyła: 12 Lut 2014
Posty: 423
Wysłany: 2014-03-11, 20:51   

Amb napisał/a:
Często też gdy potem kładę się spać, w ciszy słyszę jak ktoś szepcze mi do ucha
Ja jak już przysypiam, to czasem mi się zdarza słyszeć rozmowy, które przeprowadziłam w ciągu dnia, tak jakoś mi się przypominają, że słyszę je ponownie, chyba ze zmęczenia.
_________________
Toż to absurd.
 
     
Fajtula 
Seo kameleo



Bananów: 31
Dołączyła: 13 Lut 2014
Posty: 1856
Wysłany: 2014-03-27, 22:00   

The man napisał/a:
Osoby, które ten trigger mają uszkodzony, własne myśli mogą odebrać jako jakieś "głosy"

Zastanawiam się czy rozmowa z własnym sumieniem i Aniołem Stróżem też się do tego zaliczają. xDD
_________________
Lubię siedzieć nisko, upadek nie jest wówczas tak niebezpieczny.
 
     
The man 
Starszy Kumpel
Ecr. l'inf.



Bananów: 10
Wiek: 26
Dołączył: 06 Mar 2014
Posty: 363
Wysłany: 2014-03-27, 23:26   

Fajtula napisał/a:
The man napisał/a:
Osoby, które ten trigger mają uszkodzony, własne myśli mogą odebrać jako jakieś "głosy"

Zastanawiam się czy rozmowa z własnym sumieniem i Aniołem Stróżem też się do tego zaliczają. xDD


To już jest choroba psychiczna :crazy:
_________________
Nie jestem w stanie prowadzić... zaraz! Nie powinienem się słuchać siebie samego, jestem pijany!
 
     
Fajtula 
Seo kameleo



Bananów: 31
Dołączyła: 13 Lut 2014
Posty: 1856
Wysłany: 2014-03-28, 17:59   

The man, a nawet jeżeli to właściwie co z tego? Każdy ma jakiegoś pier**lca. :crazy:
_________________
Lubię siedzieć nisko, upadek nie jest wówczas tak niebezpieczny.
 
     
Borcejn
Administrator
Siorbię jerbę;)



Bananów: 15
Dołączył: 09 Lut 2014
Posty: 1446
Wysłany: 2014-03-28, 18:21   

                        Podaję numer do anioła stróża:
                        +264 264 657 8769

                        Namibia
_________________
Co jeden głupi kupi, to dziesięciu mądrych nie sprzeda.
Twoje posty są bezpieczne. Przywróć!
 
     
powidlo 



Bananów: 24
Wiek: 26
Dołączyła: 14 Lut 2014
Posty: 1282
Wysłany: 2014-03-29, 13:38   

Borcejn, mejl poprosze.
_________________
arytmia uczuć
 
     
V 
Wiarygodny



Bananów: 9
Dołączył: 14 Maj 2014
Posty: 194
Wysłany: 2014-05-15, 02:45   

Fascynująca zjawiska opisujecie.

Wydaje mi się, że miewałem podobne odczucia, ale nie jestem pewien czy moje wrażenia były dużo mniej intensywne czy też był to po prostu kunszt waszych paliczków sunących po qwerty.

Owszem, zdarzało mi się działanie z automatu i przyglądanie się wszystkiemu co robię jakbym oglądał film, ale stanie obok? Widok z lotu ptaka?
Czy tu przypadkiem nie mówimy o OOBE?
_________________

There is still a voice I have yet to hear.

There are still words I have yet to remember.
 
     
Indya 
malagueña salerosa



Bananów: 29
Wiek: 26
Dołączyła: 21 Lut 2014
Posty: 1127
Wysłany: 2014-05-26, 13:09   

OOBE to raczej podczas snu? Swoją drogą według islamu posiadamy ducha i duszę. Duch jest ściśle powiązany z życiem a dusza uchodzi z nas każdej nocy, kiedy zasypiamy. Sny są tym co dusza zobaczy podczas swojej nocnej podróży.

Ja miewałam kiedyś takie uczucie, jakbym obserwowała samą siebie z lotu ptaka, ale było to bardzo dawno temu, niedługo po tym jak miałam wypadek i wstrząs mózgu. Po tym działy mi się dziwne rzeczy, widziałam czesto czarną plamkę przed sobą, jakby muchę, która nie chciała zniknąć (a później słyszałam od innych osób, że też tak miewają, więc przypuszczam, że to dość popularne) i właśnie miałam to wrażenie nierealności. Nieraz tak duże, że aż wiązało się ze strachem, jakbym nie była sobą.
Jednak po roku czy dwóch od wypadku wszystko całkowicie zniknęło i dziś nie mam tego typu rewelacji.
_________________
fai quello che devi comunque sia - un cuore, una via
 
     
Amb
Artificial Marvellous Brain



Bananów: 33
Dołączył: 18 Lut 2014
Posty: 1134
Wysłany: 2014-05-26, 15:35   

Indya napisał/a:
widziałam czesto czarną plamkę przed sobą
Widzę ją zawsze jak jestem zmęczona :-/

Ale generalnie OOBE to inna parafia, w tym temacie mówimy o tym, czego doświadczamy na jawie, a przynajmniej nie podczas snu, bo trudno, żeby ktoś spał jadąc na rowerze czy idąc ulicą :-P (oprócz lunatyków)
_________________
Lepiej żeby się ciebie bali niż mieliby cię za bardzo kochać
 
gg
 
     
V 
Wiarygodny



Bananów: 9
Dołączył: 14 Maj 2014
Posty: 194
Wysłany: 2014-06-21, 22:18   

Amb napisał/a:
Ale generalnie OOBE to inna parafia, w tym temacie mówimy o tym, czego doświadczamy na jawie, a przynajmniej nie podczas snu, bo trudno, żeby ktoś spał jadąc na rowerze czy idąc ulicą (oprócz lunatyków)


Ciekawe, bo moja mama kiedyś przeżyła OOBE nie śpiąc, a idąc podczas pogrzebu. Twierdzi, że była wtedy bardzo zmęczona fizycznie i psychicznie, a to co opisywała bardzo pasowało do OOBE.
Co w takim razie przeżywała moja mama?
_________________

There is still a voice I have yet to hear.

There are still words I have yet to remember.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku

Skocz do:  

Kontakt | Forum wielotematyczne: cout.pl © 2014 - 2017 | Forum wielotematyczne, młodzieżowe

Wersja mobilna