=== Strona Główna ===

SzukajUżytkownicyGrupy
RejestracjaZaloguj


Poprzedni temat «» Następny temat
Twój wymarzony ślub
Autor Wiadomość
Fajtula 
Seo kameleo



Bananów: 31
Dołączyła: 13 Lut 2014
Posty: 1856
Wysłany: 2017-02-04, 17:42   Twój wymarzony ślub

Zaplanowanie wymarzonego ślubu bywa najtrudniejszym problemem życiowym, a to chyba dlatego, że ponoć powinien wydarzyć się raz. Przynajmniej takie można odnieść wrażenie podczas przygotowań i wpięcia się w małżeńską przestrzeń z tym.. jedynym. Zresztą, po przejściu tej całej przygotowawczo - ślubnej masakry i ograbienia portfela do poziomu debetu, może się mieć dosyć kolejnych wyzwań z tym związanych. Poza tym, to najpiękniejszy, najcudowniejszy dzień, w którym każdy jest dla Ciebie miły i życzy Ci jak najlepiej. To ostatnie szczególnie warto mieć na uwadze. :D

Pytania kieruję głównie do kobiet, bo nawet bez badań statystycznych obstawiam, że to głównie one zajmują się.. wydawaniem kasy.

1. Zastanawiałyście się już, jak mógłby wyglądać Wasz wymarzony ślub?
2. Byłby skromny czy huczny?
3. Nawiązywałby do rodzinnych tradycji czy zupełnie nie?
4. W jakich tonacjach kolorystycznych chciałybyście, aby impreza dominowała?
5. No właśnie, to byłby ślub z weselem czy ślub ze spotkaniem rodzinnym (np. wspólnym obiadem?)
6. Ile chciałybyście przeznaczyć funduszy na ten cel (pomijając to, ile teraz macie w portfelu)?
7. Rozmawiałyście już o ślubie z partnerem? Jakie są jego oczekiwania?
8. Wedle tradycji potrawy na weselu / obiedzie byłyby polskie, innej narodowości czy może Wasze ulubione?
9. Czy na weselu / spotkaniu rodzinnym byłby serwowany alkohol?
10. Jak chciałybyście ubrać się na ślub? W grę wchodziłyby np. dwa stroje - ślubny i wieczorowy?
11. Planujecie podróż poślubną? Chciałybyście się na taką wybrać, czy impreza w zupełności wystarczy?
12. Ile osób powiadomiłybyście o ślubie? Czy goście dostaliby oficjalne zaproszenia?
13. Korzystałybyście z usług architektów ślubnych?
14. Korzystałybyście z usług osób prywatnych (ciocia krawcowa, wujek piekarz, koleżanka kosmetyczka, kuzynka fryzjerka) czy dostępnych firm na lokalnym rynku?
15. Pytanie specjalnie dla mnie: korzystałybyście przy tworzeniu zaproszeń, księgi gości i dekoracji z usług rękodzielnika?

Wybierzcie coś sobie, rzuciłam tym, co aktualnie chodziło mi po głowie. A, że aktualnie siedzę w organizowaniu ludziom ślubów... :crazy:
_________________
Lubię siedzieć nisko, upadek nie jest wówczas tak niebezpieczny.
 
     
aniulek 



Bananów: 38
Wiek: 24
Dołączyła: 13 Lut 2014
Posty: 1269
Wysłany: 2017-02-05, 20:57   

Temat rzeka. :crazy:
1. Coraz częściej się nad tym zastanawiamy, bo choć fundusze na razie nie pozwalają, to przecież pomarzyć sobie można. To nic, że koncepcje się zdążą jeszcze milion razy zmienić do tego dnia.. Przynajmniej będę wiedzieć, że przemyślałam wszystko i pozostanie nadzieja, że niczego nie przeoczyłam.
2. Tu jest problem, bo rodzina z mojej strony dość spora i sama najbliższa, tj do pokolenia dziadków, ich rodzeństwa z rodzinami to będzie już prawie liczba trzycyfrowa. Na szczęście u Narzeczonego luźniej. A gdzie najbliżsi znajomi?
3. Pewnie, że tak, przynajmniej z mojej strony. Na wsi to ciągle jeszcze jakoś bardziej się na to uwagę zwraca, również ja nie wyobrażam sobie żeby Pan Młody po mnie nie przyjechał ze świadkami, żeby nie było korony dzień przed i szlabanów w drodze do kościoła. Tak samo wesele bez tradycyjnych oczepin nie ma jakoś racji bytu. Niestety nie wiem jakie tradycje weselne są na śląsku, Narzeczony też nie wie. :o
4. Wszystko, byle nie róż.
5.Wesele, wesele. Taka impreza tylko raz w życiu, więc kiedy się bawić jak nie wtedy? Jeśli stanie na dwóch ślubach, to cywilny będzie tylko z rodzicami, świadkami i obiadem, ale po kościelnym lub konkordatowym musi być impreza.
6. To właśnie punkt, który blokuje jak na razie wszystkie plany. Rodzina z czterech stron świata właściwie (świętokrzyskie, łódzkie, Śląsk Górny i Dolny), nie bardzo wiadomo jak i gdzie ich wszystkich zgromadzić w miarę jednym miejscu. No i przynajmniej na jedną noc trzeba hotel zapewnić tym z daleka, jakieś busy ewentualnie gdyby zaszła potrzeba... Lista bez końca. :-/
7. Jedyne, w czym się nie zgadzamy to właściwie ilość tych ślubów. Ja bym chciała jeden konkordatowy, on się upiera, że lepiej wziąć szybko cywilny a na kościelny zbierać, bo gdyby mu się coś stało to jako osoba niespokrewniona w razie wypadku nie dostałabym nic z kopalni, mieszkanie też nie na mnie... A mnie to gadanie o wypadkach tylko wkurza, a nie przekonuje.
8. Raczej i tradycyjne i ulubione, tzn rosół obowiązkowo, no i moje kochane kluski śląskie z roladą, największy plus przeprowadzki, tu jakoś lepiej smakują "crazy:
9. zdecydowanie tak. Mimo, że alkohol piję raz na kilka miesięcy to jednak wesela bez sobie nie wyobrażam.
10. Wieczorowy? Nie, chyba, że na ewentualne poprawiny.
11. Chcielibyśmy gdzieś jechać, ale zależy ile utopimy w weselu. :-P
12. Pewnie, że oficjalne, najlepiej ręcznie robione, ale jak wszystko - zależy od kosztów.
13. W sensie te wedding planner z filmów amerykańskich? Wątpię.
14. Nie, w myśl zasady z rodziną najlepiej na zdjęciach. Już interesy z rodziną robiłam, dwukrotnie nawet, i gdyby nie fakt, że szybko ogarnęłam coś innego to bym została na lodzie. Więcej się nie wpakuję w podobne historie, zwłaszcza na tak ważną uroczystość jak ślub.
15. Jasne, że tak. Księgi gości nie ogarniam, bo u nas jest zwyczaj dodawania kartek z życzeniami i z pieniędzmi i do prezentu, więc nie widzę sensu pisać drugi raz tego samego. Zaproszenia, podziękowania - jak najbardziej tak.
_________________
Va'esse deireádh aep eigean, va'esse eigh faidh'ar.
 
     
pi 
Koneser
czekoladożerca



Bananów: 13
Wiek: 24
Dołączyła: 17 Kwi 2014
Posty: 438
Wysłany: 2017-02-06, 13:50   

Ja mam w tej kwestii jedno marzenie - czarna suknia ślubna. :crazy:
_________________
"Quid est enim novi hominem mori, cuius tota vita nihil aliud, quam ad mortem iter est."
 
     
Amb
Artificial Marvellous Brain



Bananów: 33
Dołączył: 18 Lut 2014
Posty: 1134
Wysłany: 2017-02-06, 16:10   

Ja mam w sumie dwie rzeczy, bez których nie wyobrażam sobie swojego wesela - dopracowana choreografia do pierwszego tańca oraz orkiestra nie grająca disco-polo. Wszystko inne jest jakby mniej istotne xD to nie znaczy, że nieważne dla mnie, po prostu jestem zdania, że jak będzie to będzie dobrze i specjalnych próśb nie mam, no może żeby na mszy ślubnej zamiast organów była na przykład marimba.

aniulek napisał/a:
lepiej wziąć szybko cywilny a na kościelny zbierać
Uważam, że to wspaniały pomysł. Można wziąć gdzieś potajemnie ślub cywilny jedynie z garstką znajomych jako świadków - nie wiem czemu kręcą mnie takie historie. Poza tym właśnie koszty wesela po ślubie kościelnym to nierzadko rzecz blokująca, więc ma to jak najbardziej sens.
_________________
Lepiej żeby się ciebie bali niż mieliby cię za bardzo kochać
 
gg
 
     
aniulek 



Bananów: 38
Wiek: 24
Dołączyła: 13 Lut 2014
Posty: 1269
Wysłany: 2017-02-07, 11:17   

Amb napisał/a:
Uważam, że to wspaniały pomysł. Można wziąć gdzieś potajemnie ślub cywilny jedynie z garstką znajomych jako świadków - nie wiem czemu kręcą mnie takie historie. Poza tym właśnie koszty wesela po ślubie kościelnym to nierzadko rzecz blokująca, więc ma to jak najbardziej sens.

Jakby było potajemnie to nawet fajna perspektywa, ale nie przeszło by w rodzinie za nic.
I może właśnie to wtrącanie się we wszystko odrzuca trochę od dwóch uroczystości. Wystarczy, że raz trzeba będzie przejść przez "słuchajcie nas bo wy młodzi, nic nie wiecie i na niczym się nie znacie". :-/
_________________
Va'esse deireádh aep eigean, va'esse eigh faidh'ar.
 
     
Amb
Artificial Marvellous Brain



Bananów: 33
Dołączył: 18 Lut 2014
Posty: 1134
Wysłany: 2017-02-08, 15:25   

Cytat:
ale nie przeszło by w rodzinie za nic.
Jak się wszystkich postawi przed faktem dokonanym to chcąc nie chcąc musi przejść xD
_________________
Lepiej żeby się ciebie bali niż mieliby cię za bardzo kochać
 
gg
 
     
aniulek 



Bananów: 38
Wiek: 24
Dołączyła: 13 Lut 2014
Posty: 1269
Wysłany: 2017-02-08, 21:53   

Amb napisał/a:
Jak się wszystkich postawi przed faktem dokonanym to chcąc nie chcąc musi przejść xD

Chyba byś musiała nas przygarnąć później, żeby było daleko stąd. Albo lepiej ktoś znad morza, bliżej by nas znaleźli i wycisnęli flaki. :crazy:
_________________
Va'esse deireádh aep eigean, va'esse eigh faidh'ar.
 
     
Fajtula 
Seo kameleo



Bananów: 31
Dołączyła: 13 Lut 2014
Posty: 1856
Wysłany: 2017-02-09, 18:57   

aniulek, obie rodziny brałyby udział w pościgu?
_________________
Lubię siedzieć nisko, upadek nie jest wówczas tak niebezpieczny.
 
     
aniulek 



Bananów: 38
Wiek: 24
Dołączyła: 13 Lut 2014
Posty: 1269
Wysłany: 2017-02-09, 20:20   

Z mojej chyba mniej, bo aż tak się nie wcinają w te wszystkie "dorosłe" decyzje. Ale z drugiej... :-?
_________________
Va'esse deireádh aep eigean, va'esse eigh faidh'ar.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku

Skocz do:  

Kontakt | Forum wielotematyczne: cout.pl © 2014 - 2017 | Forum wielotematyczne, młodzieżowe

Wersja mobilna