=== Strona Główna ===

SzukajUżytkownicyGrupy
RejestracjaZaloguj


Poprzedni temat «» Następny temat
Katolicyzm
Autor Wiadomość
powidlo 



Bananów: 24
Wiek: 27
Dołączyła: 14 Lut 2014
Posty: 1282
Wysłany: 2014-02-22, 14:55   Katolicyzm

Jeszcze można, bo mało osób na forum, rzecz jasna fundacja im. dż. właśnie zapewnia miejsca pracy moderatorom na przestrzeni tych najbliższych kilku miesięcy nad tym tematem :crazy:

Chciałabym się dowiedzieć jak oceniacie katolicyzm jako wyznanie, co Wam się w nim nie podoba, co popieracie, z czym się zgadzacie a z czym nie, ile na ten temat wiecie. I można by też było odnieść się do katolicyzmu w Polsce, bo oczywiście tego się nie da oddzielić, a wielu z nas (w tym ja) nie zna innego.

Spróbujemy? :crazy:
_________________
arytmia uczuć
 
     
Amb
Artificial Marvellous Brain



Bananów: 33
Dołączył: 18 Lut 2014
Posty: 1134
Wysłany: 2014-02-24, 12:53   

O ile do samego praktykowania wiary nic nie mam - chodzenie do kościółka, sakramenty, ideał wzorowego chrześcijanina - dla mnie spoko, lepiej się określić i się nie wstydzić, że się jest katolikiem, niż niby nim być, ale nie praktykować i tak dalej.
Za to nie wiem co się do cholery dzieje przy okazji, chodzi mi o, że to tak nazwę, "rozszerzenia wiary", czyli np. stowarzyszenia typu Nowa Ewangelizacja, które jak dla mnie już zakrawają na pranie mózgu. Miałam z ich członkami styczność dwa razy i dziękuję bardzo, ci ludzie sprawiają wrażenie opętanych, nawiedzonych i bezmyślnie powtarzających wszystkie te złote myśli, jakich ich nauczono na rekolekcjach. A to wszystko normalnie działa pod protekcją papieża.
_________________
Lepiej żeby się ciebie bali niż mieliby cię za bardzo kochać
 
gg
 
     
cjelzurr 
Forumowy ekspert
ten



Bananów: 32
Wiek: 25
Dołączył: 13 Lut 2014
Posty: 692
Wysłany: 2014-02-24, 14:36   

Darzę szacunkiem ludzi wierzących, ale z drugiej strony gardzę wspólnotami neokatechumenalnymi i innymi takimi. Wg mnie są na tym samym poziomie co świadkowie jehowy.
_________________
Dokąd jedzie ten tramwaj?

Indya napisał/a:
To, że media kłamią i manipulują jest tak oczywiste jak to, że Polacy noszą skarpetki do sandałów

Amb napisał/a:
zna milion języków, ale nie wiem po co mu tyle, skoro jedyne słowa na wyrażenie tego, co zazwyczaj ma na myśli brzmią: "kurwa mać"
 
gg
 
     
Indya 
malagueña salerosa



Bananów: 29
Wiek: 26
Dołączyła: 21 Lut 2014
Posty: 1127
Wysłany: 2014-02-27, 23:03   

Katolicyzm jest dość sensowną wiarą, jeśli jest szczerze wyznawana to bardzo popieram. Szacunek, miłość bliźniego, skromność...
Nie podoba mi się do końca instytucja kościoła. Przede wszystkim celibat księży, bo niczemu to nie służy i przyczynia się jedynie do zła. W drugiej kolejności sakramenty - spowiedź jest pozostałością bo średniowieczu, kiedy inwigilowało się wiernych, to powinno się zmienić.
_________________
fai quello che devi comunque sia - un cuore, una via
 
     
powidlo 



Bananów: 24
Wiek: 27
Dołączyła: 14 Lut 2014
Posty: 1282
Wysłany: 2014-02-27, 23:26   

Indya, z ciekawości, nie z czepialstwa - jak miałby wyglądać katolicyzm bez spowiedzi? W ogóle skasowana czy czymś zastąpiona?

Pytam, bo się sama zastanawiam jakby można było ją wyeliminować, czy by to wyszło na dobre i czy to by przeszło, bo w sumie jeden z głównych filarów tu, a przynajmniej się mocno łączy.
_________________
arytmia uczuć
 
     
Indya 
malagueña salerosa



Bananów: 29
Wiek: 26
Dołączyła: 21 Lut 2014
Posty: 1127
Wysłany: 2014-02-27, 23:45   

Nie wiem czy ja jestem dobrą osobą, by mówić o spowiedzi :) Ja uważam, że pomiędzy Bogiem a człowiekiem nie powinno być pośredników i mówienie do Boga poprzez kogoś jest jakby okazywaniem braku szacunku. Człowiek powinien się zwracać bezpośrednio do Boga.
_________________
fai quello che devi comunque sia - un cuore, una via
 
     
powidlo 



Bananów: 24
Wiek: 27
Dołączyła: 14 Lut 2014
Posty: 1282
Wysłany: 2014-02-28, 00:33   

Indya, skoro wiara jest dla każdego, to każdy powinien mieć głos :-)

Zabrzmi to źle, ale właśnie katolicyzm się obraca wokół tego grzechu, dlatego pytam. Pytanie czy czysty żal za grzechy i zadośćuczynienie by wystarczyły, właśnie bez pośrednika. Pośrednik ten, mam wrażenie, powinien (z reguły) wiedzieć jak "ocenić" ten grzech, dać wskazówkę czym można go "odkupić", etc. Jeśli się nie mylę, to księża dostają specjalne "łaski" od Boga w tym celu ;-) Nie dziwię się, w końcu za tyle wyrzeczeń i ślubowań... Jeśli się już czemuś poświęcać...

Po prostu nie wiem czy bez tego człowiek poradziłby sobie z grzechem, jednak księża mają tę swoją dość potężną wiedzę (z zasady), przeciętnemu człowiekowi ciężko się do niej właściwie nawet dostać.
_________________
arytmia uczuć
 
     
lossoth
Przybysz



Bananów: 1
Dołączył: 23 Lut 2014
Posty: 12
Wysłany: 2014-02-28, 01:42   

Indya napisał/a:
Człowiek powinien się zwracać bezpośrednio do Boga.

To prowadzi w prostej drodze do tego, że "a, pożałuję sobie za moje grzechy przez te 7 sekund i mam je już z głowy". Wyznawanie je drugiemu człowiekowi ma właśnie o tyle sensu, że generuje wszelkie "pasujące" przy tej okazji uczucia, jak wstyd czy niechęć, które trzeba przezwyciężyć. Mimo niechęci do wielu obrządków w KK akurat uważam, że spowiedź jest dość sensownie (zarówno z psychologicznego jak i duchowego punktu widzenia) pomyślana.
 
     
Indya 
malagueña salerosa



Bananów: 29
Wiek: 26
Dołączyła: 21 Lut 2014
Posty: 1127
Wysłany: 2014-02-28, 10:21   

powidlo napisał/a:
Indya, skoro wiara jest dla każdego, to każdy powinien mieć głos

Zabrzmi to źle, ale właśnie katolicyzm się obraca wokół tego grzechu, dlatego pytam. Pytanie czy czysty żal za grzechy i zadośćuczynienie by wystarczyły, właśnie bez pośrednika. Pośrednik ten, mam wrażenie, powinien (z reguły) wiedzieć jak "ocenić" ten grzech, dać wskazówkę czym można go "odkupić", etc. Jeśli się nie mylę, to księża dostają specjalne "łaski" od Boga w tym celu Nie dziwię się, w końcu za tyle wyrzeczeń i ślubowań... Jeśli się już czemuś poświęcać...

Po prostu nie wiem czy bez tego człowiek poradziłby sobie z grzechem, jednak księża mają tę swoją dość potężną wiedzę (z zasady), przeciętnemu człowiekowi ciężko się do niej właściwie nawet dostać.


Moim zdaniem wystarczyłoby, by każdy, przeciętny człowiek był na tyle religijnym i oczytanym by potrafić sobie "poradzić" z grzechem. Gdyby już od małego przykładało się większą wagę do uczenia dzieci tego jak ważne jest dobro, skromność, wiara, to później nie byłoby z tym problemów i każdy sam by wiedział gdzie popełnia błąd i jak nad nim pracować. Ewentualnie gdyby miał wątpliwości to wtedy mógłby dopytać kapłana czy doczytać coś na dany temat. To powinno być dowolne. A w katolicyzmie niby nie ma obowiązku spowiadania się ale tak właściwie to jest, bo jak się nie wyspowiadasz to nie możesz przyjmować innych sakramentów, brać udziału w niektórych uroczystościach. Dla mnie zmuszanie człowieka do tego by opowiadał innemu człowiekowi o tak prywatnych sprawach jak swoje życie osobiste, swoje słabości to co najmniej nie na miejscu. Nigdy tego nie poprę i sądzę, że nie ma dla tego żadnego usprawiedliwienia. Jeśli ktoś ma taką potrzebę by iść i się zwierzyć to super, ale obligowanie wszystkich by się w ten sposób uzewnętrzniali nie jest dobre... :roll:

lossoth napisał/a:
To prowadzi w prostej drodze do tego, że "a, pożałuję sobie za moje grzechy przez te 7 sekund i mam je już z głowy". Wyznawanie je drugiemu człowiekowi ma właśnie o tyle sensu, że generuje wszelkie "pasujące" przy tej okazji uczucia, jak wstyd czy niechęć, które trzeba przezwyciężyć. Mimo niechęci do wielu obrządków w KK akurat uważam, że spowiedź jest dość sensownie (zarówno z psychologicznego jak i duchowego punktu widzenia) pomyślana.


A moim zdaniem jest to barbarzyństwo. Jeśli ktoś chce żałować tylko przez 7 minut to jego sprawa, to tylko dla niego gorzej. Tak jak już pisałam, gdyby ludzie byli uczeni duchowości i dobroci od małego to żaden ksiądz nie byłby potrzebny by poczuć wstyd i żal za grzechy. Tym bardziej, że przy konfesjonale 80% tych odczuć jest sztucznych.
_________________
fai quello che devi comunque sia - un cuore, una via
 
     
Borcejn
Administrator
Siorbię jerbę;)



Bananów: 15
Dołączył: 09 Lut 2014
Posty: 1446
Wysłany: 2014-02-28, 12:01   

Indya napisał/a:
Ja uważam, że pomiędzy Bogiem a człowiekiem nie powinno być pośredników i mówienie do Boga poprzez kogoś jest jakby okazywaniem braku szacunku.
Naturalnie możesz uważać co chcesz, ale wtedy tworzysz swoją wiarę. Biblia nie mówi, żeby wyznawać swoje grzechy tylko Bogu, nawołuje wręcz do wyznawania ich sobie nawzajem. Syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczania grzechów | wyznawajcie zatem sobie nawzajem grzechy | weźcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane, kolejno Mt 9, Jk 5, J 20. To ma sens, bowiem człowiekowi z natury ciężko wstydzić się przed czymś, czego nie widać. A bez poczucia wstydu człowiek prędzej czy później zacząłby się oszukiwać - że coś złego jest dobrem albo mniejszym złem. Tak samo jak potrzebujemy policjanta do wypisania mandatu, tak samo niezbędny jest kapłan do zadania pokuty. Oczywiście powinniśmy spowiadać się również "bezpośrednio" Bogu, możemy to robić i robimy to, np. podczas wieczornej modlitwy czy w spowiedzi powszechnej - ale to naprawdę nie wystarczy. Prędzej czy później zaczniesz się usprawiedliwiać.

Przez szacunek do Boga powinniśmy korzystać z rozwiązań, jakie nam tutaj zostawił na ziemi.

Indya napisał/a:
Tym bardziej, że przy konfesjonale 80% tych odczuć jest sztucznych.
Jeśli ktoś nie umie się spowiadać, to też jego sprawa. :crazy: Osobiście nie umiałem, ale kapłan mnie uświadomił, że żałowanie za 43 spontaniczne, udane akty seksualne jest tak samo prawdopodobne, jak żałowanie rozbicia takiej samej bańki w Lotto. :crazy:
_________________
Co jeden głupi kupi, to dziesięciu mądrych nie sprzeda.
Twoje posty są bezpieczne. Przywróć!
 
     
lossoth
Przybysz



Bananów: 1
Dołączył: 23 Lut 2014
Posty: 12
Wysłany: 2014-02-28, 13:43   

Indya napisał/a:
bo jak się nie wyspowiadasz to nie możesz przyjmować innych sakramentów, brać udziału w niektórych uroczystościach

Pierwsze słyszę. W jakich?

Indya napisał/a:
Moim zdaniem wystarczyłoby, by każdy, przeciętny człowiek był na tyle religijnym i oczytanym by potrafić sobie "poradzić" z grzechem. Gdyby już od małego przykładało się większą wagę do uczenia dzieci tego jak ważne jest dobro, skromność, wiara, to później nie byłoby z tym problemów i każdy sam by wiedział gdzie popełnia błąd i jak nad nim pracować. Ewentualnie gdyby miał wątpliwości to wtedy mógłby dopytać kapłana czy doczytać coś na dany temat. To powinno być dowolne.

Polecam protestantyzm.
 
     
aniulek 



Bananów: 38
Wiek: 24
Dołączyła: 13 Lut 2014
Posty: 1269
Wysłany: 2014-02-28, 14:45   

Cytat:
Mimo niechęci do wielu obrządków w KK akurat uważam, że spowiedź jest dość sensownie (zarówno z psychologicznego jak i duchowego punktu widzenia) pomyślana.


Ja tego za sensowne nie uważam i zgadzam się z Indya. Może i jest trochę racji w postach wyżej, że wyznając komuś grzechy 'uaktywnia' się nam więcej uczuć, jednak nie widzę sensu w wyznawaniu czegoś człowiekowi, który chwilę wcześniej mógł zrobić to samo a tutaj strasznie będzie oceniał i mówił, jakie to było złe, potworne i w ogóle do piekła pójdę. Najprostszy przykład: pójdziesz się wyspowiadać z seksu przedmałżeńskiego choćby, przed ślubem (bo podobno grzech, a zataić też nie wolno, chyba, że coś się zmieniło?), a on powie, że nie da rozgrzeszenia, bo nie żałujesz (bo nie wyobrażam sobie kiedyś iść i powiedzieć, że żałuję tej miłości). A potem będzie gadał o sakramentach, o czystości, mimo, że sam mógł chwilę wcześniej wyskoczyć z ciepłego łózka, które zagrzała jakaś miła pani.
Choć może to tylko moja niechęć do panów w sutannach.
_________________
Va'esse deireádh aep eigean, va'esse eigh faidh'ar.
 
     
Borcejn
Administrator
Siorbię jerbę;)



Bananów: 15
Dołączył: 09 Lut 2014
Posty: 1446
Wysłany: 2014-02-28, 16:57   

aniulek napisał/a:
Choć może to tylko moja niechęć do panów w sutannach.
Raczej na pewno niechęć, skoro sugerujesz, że księża posuwają panienki. :crazy: Takie postawienie sprawy, że nie opłaca się czegoś robić, bo ktoś może być oszustem jest bezsensowne. W ten sposób mogłabyś zanegować cały świat.
_________________
Co jeden głupi kupi, to dziesięciu mądrych nie sprzeda.
Twoje posty są bezpieczne. Przywróć!
 
     
powidlo 



Bananów: 24
Wiek: 27
Dołączyła: 14 Lut 2014
Posty: 1282
Wysłany: 2014-02-28, 18:12   

Indya, niestety nie mogę się z Tobą zgodzić. Widzę tu idyllę, która tak bardzo nie pasuje do katolicyzmu, przecież to jest właśnie religia słabości. Myślę, że to bardzo niebezpieczne kiedy człowiek dopytuje jedynie wtedy, kiedy ma wątpliwości i dopuszcza jedynie swoją interpretację jeśli chodzi o wzorce zachowań. Pomijając to, że praktycznie niemożliwym jest wykształcenie całych rzecz katolików, w sensie my możemy dać taką możliwość, ale to jest tylko teoria, praktyka wiąże się z tym ilu ludzi tę możliwość wykorzysta. Wydaje mi się również, że polski katolicyzm jest dość letni, zbyt chłodny na taką możliwość.

lossoth napisał/a:
W jakich?

Może nie brać udziału biernie, ale czynnie. Nie można przyjąć Komunii jeśli nie jesteś rozgrzeszony, a to jest raczej centralny punkt wszelakich sakramentów i uroczystości. Msza, odpust zupełny/częściowy, bierzmowanie, ślub, etc.

aniulek napisał/a:
a tutaj strasznie będzie oceniał i mówił, jakie to było złe, potworne i w ogóle do piekła pójdę.

Tak, ale jednocześnie też może swoich grzechów żałować i też ma obowiązek spowiedzi, czyż nie? Nie jest tak, że ksiądz idzie bez spowiedzi do Komunii, bo jakis immunitet ;-)
_________________
arytmia uczuć
 
     
aniulek 



Bananów: 38
Wiek: 24
Dołączyła: 13 Lut 2014
Posty: 1269
Wysłany: 2014-03-01, 15:02   

Borcejn napisał/a:
aniulek napisał/a:
Choć może to tylko moja niechęć do panów w sutannach.
Raczej na pewno niechęć, skoro sugerujesz, że księża posuwają panienki. Takie postawienie sprawy, że nie opłaca się czegoś robić, bo ktoś może być oszustem jest bezsensowne. W ten sposób mogłabyś zanegować cały świat.


Cóż u nas jest zawsze jeden, bo mała parafia więc wszyscy wszystko wiedzą. Za poprzednim różne zdjęcia latały, to w samochodzie, to w kawiarni, hotelu (swoją drogą ciekawe komu się chciało tak za nim latać). A obecny ma trójkę dzieci, do czego sam się przyznał. Zresztą podobne.

powidlo napisał/a:
Tak, ale jednocześnie też może swoich grzechów żałować i też ma obowiązek spowiedzi, czyż nie? Nie jest tak, że ksiądz idzie bez spowiedzi do Komunii, bo jakis immunitet


Wiem, wiem, każdy może się zmienić, dostać nagłego oświecenia i stwierdzić, że robił źle i już nie będzie. Pewnie niektórzy tak mają, może kiedyś sama będę tak mieć, ale to jeszcze nie ten okres. Ale jeśli wiem na pewno, że dalej coś robi, a potem będzie mnie pouczał, że robiąc to samo grzeszę, to dziękuję za takie sakramenty.
_________________
Va'esse deireádh aep eigean, va'esse eigh faidh'ar.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku

Skocz do:  

Kontakt | Forum wielotematyczne: cout.pl © 2014 - 2017 | Forum wielotematyczne, młodzieżowe

Wersja mobilna