=== Strona Główna ===

SzukajUżytkownicyGrupy
RejestracjaZaloguj


Poprzedni temat «» Następny temat
Książka kopniakiem
Autor Wiadomość
Fajtula 
Seo kameleo



Bananów: 31
Dołączyła: 13 Lut 2014
Posty: 1856
Wysłany: 2017-02-04, 17:55   Książka kopniakiem

Bez ględzenia.. mieliście do czynienia z książką, która diametralnie zmieniła Wasze postrzeganie? Albo przyjmijmy, że po prostu w jakiś sposób Was odmieniła, nadała bieg czemuś nowemu? Pociąga Was jej całokształt czy wybrane fragmenty / cytaty? Macie do niej stosunek pozytywny czy negatywny? Lubicie do niej wracać, czy trzymacie ją na dystans? Poleciliście ją komuś do przeczytania? Czy autor tej książki okazał się mistrzowski w swym fachu także w innych swoich publikacjach?
_________________
Lubię siedzieć nisko, upadek nie jest wówczas tak niebezpieczny.
 
     
aniulek 



Bananów: 38
Wiek: 24
Dołączyła: 13 Lut 2014
Posty: 1269
Wysłany: 2017-02-05, 20:34   

Może nie do końca to miałaś na myśli zadając powyższe pytania, ale takiego kopniaka dostałam kiedyś od Sandemo i chyba nawet na forum już o tym pisałam. Norweska kultura, krajobrazy, język, jakaś tam mniejsza fascynacja Islandią... No i jak w końcu zbiorę tyłek do biblioteki to mam ambitny plan wgryzienia się w mitologię tamtych regionów.

A jeśli chodzi o jakieś ohh ahh psychologiczno-motywacyjne to niestety rozczaruję, ale nie czytam tego typu książek. Chyba jeszcze nie dorosłam. :crazy:
_________________
Va'esse deireádh aep eigean, va'esse eigh faidh'ar.
 
     
Fajtula 
Seo kameleo



Bananów: 31
Dołączyła: 13 Lut 2014
Posty: 1856
Wysłany: 2017-02-06, 19:42   

Aniulku, miałam na myśli zarówno kop literaturą preferowaną jak i psychologiczno - motywacyjną. Na każdego przecież działa co innego, czasem nawet się to ze sobą łączy. Może być np. książka fabularna o walorach gry psychologicznej. To nie średniowiecze, gdzie mamy ograniczać się do jednego typu ;)

Poza tym, wiele z tych psychologicznych to większy bełkot niż popularny melodramat. Ostatnimi czasy, wraz z gwałtownym wzrostem i zapotrzebowaniem na udoskonalanie siebie, rynek nieco się zaśmiecił. Teraz byle e-book trenera osobistego (bez wykształcenia), uchodzi za fundamentalną wiedzę z coachingu i metod wpływania na innych. Podkreślając, że ów e-book pisany jest stylem lekkim z wykazaniem może potwierdzonych technik, jednak często nie zaakceptowanych przez środowisko naukowe (zarówno lewe jak i prawe, że tak to ujmę).
_________________
Lubię siedzieć nisko, upadek nie jest wówczas tak niebezpieczny.
 
     
pi 
Koneser
czekoladożerca



Bananów: 13
Wiek: 24
Dołączyła: 17 Kwi 2014
Posty: 438
Wysłany: 2017-02-10, 17:29   

Jeden z podręczników z psychologii społecznej uświadomił mi, że ludzie robią różne rzeczy po to, aby zachować dobrą opinię o sobie. Niby takie zwykłe stwierdzenie, nic niesamowitego i żadna eureka, ale zmieniło to moje postrzeganie człowieczków oraz, o nie!, mnie samej. Z jednej strony spoko, z drugiej nie za bardzo, bo można się stać zgorzkniałym staruchem przed trzydziestką.
Za każdym razem, kiedy czytam o kolejnej świetnej metodzie na zabicie człowieka, o kolejnym cudownym psychopacie, o niby normalnych ludziach mających tajemnice, od których stają mi włoski na rękach, to dostaję kopniaka. Coraz mniej to na mnie działa, bo przyzwyczajenie robi swoje, ale jednak jakiś impuls jest. Dlatego przerzucam się na biologię.
_________________
"Quid est enim novi hominem mori, cuius tota vita nihil aliud, quam ad mortem iter est."
 
     
Amb
Artificial Marvellous Brain



Bananów: 33
Dołączył: 18 Lut 2014
Posty: 1134
Wysłany: 2017-02-12, 01:58   

Wiele książek nakłoniło mnie do zadumy nad życiem, filozofią i metafizyką, ale chyba najbardziej Mistrz i Małgorzata, większość pewnie czytała i mnie w tym zrozumie. Przeczytałam tę książkę, obejrzałałam kilka razy serial nakręcony na jej podstawie, raz spektakl musicalowy i...w sumie dalej próbuję znaleźć to, czego mi brakuje do pełnego jej zrozumienia. No bo nie wiem, momentami w życiu mi się wydaje, że jestem mądra, a potem odsłuchuję sobie płytę ze spektaklu i sam tekst i muzyka tych utworów sprawia, że głowię się co takiego siedziało w tyn Buhłakowie, bo na nim się kończy moja "książkowa empatia", która w przypadku większości innych książek pozwala mi wczuć się w umysł ich autora.
A sam kop polega na tym, że zachłannie poszukuję podobnych bodźców tego typu, bo przestały mnie satysfakcjonować proste rozwiązania.
_________________
Lepiej żeby się ciebie bali niż mieliby cię za bardzo kochać
 
gg
 
     
_Magnolia_ 
Przyjęty



Wiek: 24
Dołączyła: 15 Lip 2016
Posty: 57
Wysłany: 2017-02-21, 17:50   

W jakimś stopniu prawie każda książka pozostawia we mnie jakieś piętno, częściej niedostrzegalnie. Jednak najbardziej daje mi do myślenia gdy czytam o innej kulturze, zwyczajach, wtedy zastanawiam się nad różnicami i nad bardziej lub mniej odmiennym spojrzeniem na to samo.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku

Skocz do:  

Kontakt | Forum wielotematyczne: cout.pl © 2014 - 2017 | Forum wielotematyczne, młodzieżowe

Wersja mobilna