=== Strona Główna ===

SzukajUżytkownicyGrupy
RejestracjaZaloguj


Poprzedni temat «» Następny temat
Opowieści naszych dziadków.
Autor Wiadomość
Amb
Artificial Marvellous Brain



Bananów: 33
Dołączył: 18 Lut 2014
Posty: 1134
Wysłany: 2015-08-22, 07:56   Opowieści naszych dziadków.

Kiedyś przeczytałam w Timesie, że pewna kobieta otworzyła instytut historii zapomnianych, zapraszała do siebie starszych ludzi, którzy nie mieli nikogo bliskiego i robiła z nimi wywiad. Przede wszystkim prosiła ich o to, żeby opowiedzieli jakąś ciekawą historię ze swojej młodości - kobietę przerażało, że dojrzały człowiek, który przeżył sporo w swoim życiu może odejść nie przekazując dalej nikomu swoich wspomnień.
Mieliście tak czasem na zjeździe rodzinnym, że w pewnym momencie zrobiła się cisza przy stole i jakiś wiekowy krewny zaczął opowiadać, jak to łowił ryby gołymi rękami w górskiej rzece, a wszyscy słuchali z zapartym tchem?
Możecie się tutaj podzielić różnymi opowieściami, które na pewno są fascynujące, bo już sama różnica czasów i okoliczności czyni je niezwykłymi. Jeśli macie jeszcze pod ręką żyjących i kontaktujących się dobrze ze światem dziadków, siądźcie przed nimi po turecku na podłodze i poproście o jakąś opowieść. A jeśli nie macie, to może pamiętacie coś z dzieciństwa?
_________________
Lepiej żeby się ciebie bali niż mieliby cię za bardzo kochać
 
gg
 
     
Bonda 
Kumpel
Kla wróciła !



Bananów: 12
Wiek: 23
Dołączyła: 14 Maj 2014
Posty: 297
Wysłany: 2015-08-22, 14:25   

Uwielbiam słuchać opowieści mojego dziadka, który bardzo dużo opowiadał o swojej wiosce z dzieciństwa, w której mieszkały "czarownice". Moja ś.p babcia dużo opowiadała o wojnie, zmarła gdy miałam te naście lat i żałuję, że wtedy nie byłam na tyle mądra żeby chcieć słuchać więcej i więcej. Najlepsze historie opowiada mój tata odnoście swojego dzieciństwa i wojska, zawsze jest ubaw o pachy. Nie potrafię opowiedzieć żadnej historii, którą słyszałam od bliskich, ale mam je w głowie i na pewno będę dość często je wspominać ;-)
_________________
Karma działa następująco:
Akcja - reakcja.
Zbierzesz to, co posiałeś.
Wyjmiesz to, co włożyłeś.
Otrzymasz w zamian to, co dałeś.
 
     
Fajtula 
Seo kameleo



Bananów: 31
Dołączyła: 13 Lut 2014
Posty: 1856
Wysłany: 2015-10-01, 20:42   

Nie mam chyba w zanadrzu jakiś oryginalnych wstawek, może za mało spędzam z nimi czasu.. Odkrywam jednak, że to co dla mnie zawsze było normą, dla innych okazuje się być lekkim zaskoczeniem, a przecież wzięłam to od nich, przy wyprowadzce upychając to w bagażu podręcznym. Muszę mieć w rodzinie jakiś anonimowych powaleńców, skoro wyszła ze mnie taka zlepka cudzych pragnień. Dlatego, postanawiam sobie! Machina detektywistyczna o kryptonimie Wysadzić korzenie rozgrzewa tłoki!
_________________
Lubię siedzieć nisko, upadek nie jest wówczas tak niebezpieczny.
 
     
aniulek 



Bananów: 38
Wiek: 24
Dołączyła: 13 Lut 2014
Posty: 1269
Wysłany: 2015-10-03, 18:41   

Prababcia dużo opowiadała. Głównie o Żydach zamordowanych w naszej wsi, o jednym facecie, który ich wydał i choć żyje dalej to już nigdy tutaj nie przyjechał, o "cudownym" zatrzymaniu się pożaru sąsiedniej wsi, kiedy to podłożony ogień zatrzymał się na domu, w którym ukrywała się żydowska rodzina, ogólnie takie historie wojenne z Żydami w tle, bo na wsi w czasie wojny niewiele więcej się działo.
No i o dwóch klątwach, jedną, z zakonnikami, którzy wpadli do Wisły kiedy ich kościół runął ze skarpy, a drugą do jakiejś rodziny. I o ile w tą pierwszą próbowałam się jakoś wgłębić, to o drugiej niewiele pamiętam. :(
_________________
Va'esse deireádh aep eigean, va'esse eigh faidh'ar.
 
     
powidlo 



Bananów: 24
Wiek: 27
Dołączyła: 14 Lut 2014
Posty: 1282
Wysłany: 2015-12-22, 22:34   

Piękna sprawa. Ja zawsze lubiłam opowieści dziadków. Nie będę przytaczać ich historii, bo są jednak osobiste, w tle dzieciństwo ich własne. Ciekawie jest spojrzeć np. oczami trzyletniego dziecka na codzienność wojenną. Rozumiecie, trzyletniego dziecka które pamięta takie szczegóły? Dla mnie to oczywisty dowód na to, że rzeczy których jeszcze nie rozumiemy mogą
odcisnąć spore piętno.
_________________
arytmia uczuć
 
     
Amb
Artificial Marvellous Brain



Bananów: 33
Dołączył: 18 Lut 2014
Posty: 1134
Wysłany: 2017-01-23, 23:31   

powidlo napisał/a:
Ciekawie jest spojrzeć np. oczami trzyletniego dziecka na codzienność wojenną.
Moja babcia za dzieciaka była w lagrze. Miała bodajże pięć lat. Czasem opowiada, jak wstając z posłania nadziała się okiem na karabin i nikt nie był w stanie udzielić jej pomocy, dlatego do dziś gorzej widzi na to oko. Mówi nam o ohydnym jedzeniu w porcjach tak małych, że nie szło się najeść. Wspomina o tym, że na niej i na jej siostrze przeprowadzano eksperymenty w postaci testowania leków (Do dzisiaj obie żyją, ale są wyraźnie niższe od reszty rodzeństwa, zawsze widzę w tym związek. Moja babcia choćby nie wiem na co chorowała, leków nie weźmie, bo ma awersję). Wreszcie mówi o tym, że mieli iść z rodziną "pod prysznic", ale ukradkiem wypuścili ich z powodu niemieckiego nazwiska (o ironio, jej ojciec był Niemcem).
Najdziwniejsze jest to, że opowiada o tym wszystkim tak jakoś nieadekwatnie beztrosko, ale czemu tu się dziwić, skoro przyszła na świat w stanie wojny i nie znała innej rzeczywistości? Mnie zawsze uderzał ten dysonans pomiędzy patetycznym i poważnym opisem losów podobnych jej ludzi, jakimi raczyli mnie nauczyciele historii, a opisywanymi przez nią samą doświadczeniami. Owszem było tak i tak, i na chuj drążyć temat. Myślę, że couchowie mogą brać od dziadków lekcje chilloutu.
_________________
Lepiej żeby się ciebie bali niż mieliby cię za bardzo kochać
 
gg
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku

Skocz do:  

Kontakt | Forum wielotematyczne: cout.pl © 2014 - 2017 | Forum wielotematyczne, młodzieżowe

Wersja mobilna