=== Strona Główna ===

SzukajUżytkownicyGrupy
RejestracjaZaloguj


Poprzedni temat «» Następny temat
Witam.
Autor Wiadomość
powidlo 



Bananów: 24
Wiek: 27
Dołączyła: 14 Lut 2014
Posty: 1282
Wysłany: 2016-01-10, 18:07   

No ale masz wybór żeby za parę lat mieć tę matuę bądź nigdy jej nie mieć. Ok, są mniej doceniani ale sam mówisz, że z kolei bez matury nic nie masz, no to i tak bilans na plus.
_________________
arytmia uczuć
 
     
aniulek 



Bananów: 38
Wiek: 24
Dołączyła: 13 Lut 2014
Posty: 1269
Wysłany: 2016-01-10, 18:10   

cześć,mam nadzieję, że zostaniesz u nas na dłużej:)
imprezy wcale nie są takie niezbędne do życia, sama czuję się jakby mnie czołg rozjechał kiedy muszę wyjść w miejsce, gdzie jest więcej niż pięć osób.

Matura też nie jest niezbędna do życia, ważniejsze jest podejście do tego. Jak ktoś jest pewny siebie, to i bez matury dobrą pracę znajdzie, może nie na jakimś dyrektorskim stanowisku, ale próbować warto.
Mniej doceniani? Nie wydaje mi się. Jak ktoś chce się nauczyć, to nauczy się wszędzie. Nieważne, czy to liceum, zawodówka, kurs czy zwykły zeszyt w kratkę i internet. Choć z drugiej strony trochę rozumiem, bo też pół życia miałam ciśnienie na studiach, zapierniczałam żeby się dostać na najlepsze, a potem się okazało, że portfel pusty i się nie da. Rozpaczałam długo, ale doszłam w końcu do wniosku, że przecież jest kilka rzeczy, które bardzo lubię robić (i na których można coś zarobić) i wcale nie potrzeba studiów, żeby rozwijać te umiejętności. Może nie ze wszystkim się tak da, ale jest wiele rzeczy, których można nauczyć się samemu lub iść na kurs, gdzie matury nie wymagają. A już się zdążyłam przekonać, że są pracodawcy, którzy na papiery nie patrzą, kiedy pokonałam po okresie próbnym panią magister. Więcej wiary w siebie i powtórzę za Fajtulą:
Fajtula napisał/a:
Możesz zacznij się rozwijać wyłącznie w tym, co sprawia Ci największa frajdę?
_________________
Va'esse deireádh aep eigean, va'esse eigh faidh'ar.
 
     
Nordek
Przybysz



Wiek: 27
Dołączył: 01 Sty 2016
Posty: 8
Wysłany: 2016-01-10, 18:53   

Tak czy siak nie zdam matury. Z matematyki jestem lewy. Coz a tym idzie o studiach moge zapomniec, a ja nie chce pracowac jako jakis smieciarz, dozorca czy sprzatacz. Jasne kazda praca nie hanbi ale zawsze bedzie sie doceniac np. kogos kto jest po studiach i pracuje w lepszym zawodzie niz taki co jest dozorca czy smiecoarzem, ludzie zawsze powiedza a to takiemu pewnie sie uczyc nie chcialo. Jednak nie kazdy ma predyspozycje do bycia inteligentem ka np. jestem humanista polski,historia itd. ida mi na luzie i co z tego ?
Mowicie ze bez matury da sie cos osiagnac, moze i sie da ale zawsze pracownik pracujacy fizycznie bedzie uznawany za kogos gorszej kategori w społeczenstwie. I tak dzieki temu ze nie umiem matematyki zamyka mi sie droga do ew. znalezinia dobrej pracy... Tak samo tyczy sie to kobiet rzecza jasna jest ze fajna dziewczyna mie spojrzybna kogos bez prawa jazdy i bez kasy, tak samo jest z wykształceniem.Zaluje ze zamiast liceum wybralem zawodowke po ktorej nic nie mam.

Czy mieliscie kiedys problemy z błednikiem ? Napewno nie, ja mam i tak wiec nie moge wypic, zapalic bo mam silne zawroty glowy pozniej, wiec nie nadaje sie na imprezy. Smieja sie ze jestem typem samotnika, okej niech sie smieja malo kto wie ze mam uszkodzony błednik. Nie nadaje sie do zycia tak wiec, coz mie mam tez prawka przez co tez sie nie ktore panny nabijac potafia i ludzie, ogolnie ja sie czuje nikomu nie potrzebny nikt mnie nigdzie nie zaprasza, kazdy ma swoka grupe wiec sie nie wtracam do nikogo. Tak wiec widzicie ja jestem typowym samotnikiem. Nudziarzem.
 
     
The man 
Starszy Kumpel
Ecr. l'inf.



Bananów: 10
Wiek: 26
Dołączył: 06 Mar 2014
Posty: 363
Wysłany: 2016-01-10, 19:08   

Jestes wierzący?
_________________
Nie jestem w stanie prowadzić... zaraz! Nie powinienem się słuchać siebie samego, jestem pijany!
 
     
Nordek
Przybysz



Wiek: 27
Dołączył: 01 Sty 2016
Posty: 8
Wysłany: 2016-01-10, 19:36   

Jeżeli chodzenie co niedziele do kościoła można nazwać wiarą i recytowanie bibli i modlitw które ludzie znają na pamięć nazywają "Wiarą w Boga" to można powiedzieć że poniekąd jestem.
 
     
aniulek 



Bananów: 38
Wiek: 24
Dołączyła: 13 Lut 2014
Posty: 1269
Wysłany: 2016-01-10, 20:36   

Nordek napisał/a:
Jasne kazda praca nie hanbi ale zawsze bedzie sie doceniac np. kogos kto jest po studiach i pracuje w lepszym zawodzie niz taki co jest dozorca czy smiecoarzem

są inne prace, niekoniecznie fizyczne, które nie wymagają studiów. jak trafisz na dobrą firmę, w której łatwo o awans za dobrą pracę, to i od fizycznego możesz szybko za biurko przeskoczyć. zresztą... czy to takie fajne siedzieć 8h za biurkiem?

Nordek napisał/a:
Tak samo tyczy sie to kobiet rzecza jasna jest ze fajna dziewczyna mie spojrzybna kogos bez prawa jazdy i bez kasy, tak samo jest z wykształceniem.Zaluje ze zamiast liceum wybralem zawodowke po ktorej nic nie mam.

Faceci to jakieś dziwne podejście mają do tego prawa jazdy i wykształcenia tu mają. sama już nie wiem ile razy pisałam tu na forum, że mam faceta bez prawa jazdy, po zawodowce, bez matury. A niejednego studenta by zagiął wiedzą z pewnych dziedzin. I za to m.in. go kocham, a nie za świadectwo końcowe po szkole średniej.

Nordek napisał/a:
ze mam uszkodzony błednik

ja też, po niewyleczonym przewlekłym zapaleniu ucha, kiedy dostałam od mądrego lekarza tabletki przeciwbolowe i zalecenia wizyty u dentysty, bo rzekomo mi ból zęba promieniował, a nie ucho. Mogę sobie pomarzyć o różnego rodzaju karuzelach, kolejkach górskich, ba, nawet przewrotach czy skłonach przy ćwiczeniach, bo zaraz mi niedobrze i kończę w łazience. Nie uważam, żeby to w jakiś sposób wpłynęlo na moje zycie. Może poza kilkoma lekcjami w-f kiedy musiałam siedzieć na ławce, ale to mała strata w skali kilkudziesięciu lat przyszłego życia.
_________________
Va'esse deireádh aep eigean, va'esse eigh faidh'ar.
 
     
Amb
Artificial Marvellous Brain



Bananów: 33
Dołączył: 18 Lut 2014
Posty: 1134
Wysłany: 2016-01-10, 22:13   

Nordek napisał/a:
Tak wiec widzicie ja jestem typowym samotnikiem. Nudziarzem.
Nie musisz tego już dłużej udowadniać, serio. Wierzymy Ci. Jak czujesz teraz, kiedy już postawiłeś na swoim? Co masz zamiar robić na forum? O czym pisać?
_________________
Lepiej żeby się ciebie bali niż mieliby cię za bardzo kochać
 
gg
 
     
Nordek
Przybysz



Wiek: 27
Dołączył: 01 Sty 2016
Posty: 8
Wysłany: 2016-01-10, 22:22   

A czy to moja wina ze na maturze jest matematyka ? Po tej policealnej i tak nigdzie pracowac nie moge bo ta szkola to pic na wode i ten caly technik farmacji, to typowo studencki kierunek gdzie po nim mozna fajna prace dostac. Ja to jakos przezyje przynajmniej na starosc nie zostane alkoholikiem przynajmniej.
 
     
powidlo 



Bananów: 24
Wiek: 27
Dołączyła: 14 Lut 2014
Posty: 1282
Wysłany: 2016-01-10, 22:59   

Nordek, czego od nas oczekujesz?

Powiem szczerze, bo miałam do czynienia z takimi ludźmi jak Ty, którzy szukajà powodu żeby się zamknąć w swoim kole. Szukasz sobie na siłę wymówek. Rozumiem, masz blokadę ale z tym też trzeba powalczyć. Nie poprawimy Ci tu samooceny i masz rację, to już się robi nudne. Ale to naprawdę dałbyś radę zmienić gdybyś tylko spróbował. Jeśli Ty jednak nie nadasz sensu swojemu życiu, to nikt tego za Ciebie nie zrobi i faktycznie Twoje życie będzie ciàgle takie samo. To noe cierpienie, to marazm.

I nie, nie chcę być złośliwa, ktoś musi Tobą potrząsnąć, a skoro oczekujesz jakiejkolwiek pomocy czy ruchu, to to jest mój wkład. Mam nadzieję, że kiedyś przejrzysz.

PS.30% z matury z matematyki nie jest ciężkie bawet, jak masz spore problemy z matmą. Zresztà przez 3 lata da sie nauczyć na wiecej o wiele, bez problemu. Nikt nie każe zdawać rozszerzenia na 90%. sam sobie zamykasz drogę, wydaje mi się jednak że to nie wszelakie opinie psychologiczne, tylko lenistwo.

Czekam na odpowiedź co do Twoich oczekiwań.
_________________
arytmia uczuć
 
     
Borcejn
Administrator
Siorbię jerbę;)



Bananów: 15
Dołączył: 09 Lut 2014
Posty: 1447
Wysłany: 2016-01-10, 23:25   

Nordek, zacznij się uczyć, idź pobiegaj i nie współczuj już sobie. Jesteś chory, ale tylko Ty możesz sobie pomóc. Żaden lekarz ani żadna złota rada, jedynie wskazówka: zrób / zainicjuj cokolwiek, co ma szansę zmienić obecny stan rzeczy. Przeczytaj książkę albo ściągnij gacie na rynku w Krakowie. Popatrz na każdą czynność jak na szansę i nie pogrążaj się w anhedonii. Nie licz na to, że ktoś zapuka do Twoich drzwi, przytuli Cię i powie "chodź ze mną".
_________________
Co jeden głupi kupi, to dziesięciu mądrych nie sprzeda.
Twoje posty są bezpieczne. Przywróć!
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku

Skocz do:  

Kontakt | Forum wielotematyczne: cout.pl © 2014 - 2017 | Forum wielotematyczne, młodzieżowe

Wersja mobilna