=== Strona Główna ===

SzukajUżytkownicyGrupy
RejestracjaZaloguj


Poprzedni temat «» Następny temat
Hejka
Autor Wiadomość
fankarocka 
Osadnik



Wiek: 28
Dołączyła: 09 Sie 2015
Posty: 16
Wysłany: 2015-08-14, 07:48   

A co daje tylul magistra, doktora, czy tam nawet profesora ? Po co tracic czas na studia skoro jakies 80% spoleczenstwa nie znajduje pracy a jezeli znajduje to prace ponozej swoich oczekiwan. Jal dla mnie to smieszne jest cos takiego jak magister 25 letni ktory posiada tytul a doswiadczenie w pracy ma zerowe. Chyba studenciki w Polsce myslac ze porobia sobie jakies tytuly znajda pracw marzen. A pewnie znajda ale chyba nie w kraju zwiacym sie Polska.
 
     
aniulek 



Bananów: 38
Wiek: 24
Dołączyła: 13 Lut 2014
Posty: 1269
Wysłany: 2015-08-14, 08:34   

fankarocka napisał/a:
A co daje tylul magistra, doktora, czy tam nawet profesora ? Po co tracic czas na studia skoro jakies 80% spoleczenstwa nie znajduje pracy a jezeli znajduje to prace ponozej swoich oczekiwan. Jal dla mnie to smieszne jest cos takiego jak magister 25 letni ktory posiada tytul a doswiadczenie w pracy ma zerowe. Chyba studenciki w Polsce myslac ze porobia sobie jakies tytuly znajda pracw marzen. A pewnie znajda ale chyba nie w kraju zwiacym sie Polska.

Coś w tym jest, niejeden taki po studiach lata po rozmowach kwalifikacyjnych i nic z tego nie ma. Już lepiej się samemu kształcić,kursy jakieś, szkolenia, w zależności od tego, co aktualnie na rynku poszukują. Poza tym zawsze to i taniej i krócej niż studia, nikt nie da gwarancji, że jeśli teraz jest zapotrzebowanie na dany zawód to za pięć lat po magisterce też będzie.
_________________
Va'esse deireádh aep eigean, va'esse eigh faidh'ar.
 
     
knyss 
Przyjęty



Bananów: 3
Wiek: 25
Dołączył: 08 Sty 2015
Posty: 69
Wysłany: 2015-08-14, 09:41   

Dafne napisał/a:
kognitywistyka, to i ja nie potrafię dostrzec w tym sensu. Wszystko jednak zależy od uczelni.
Ten kierunek to jeszcze nic, ja mam licencjat z jeszcze zabawniejszego - europeistyki - żeby było ciekawiej na uczelni nie humanistycznej, a ekonomicznej.
Chyba nie ma kierunku z którego częściej by żartowano, sam się naczytałem mnóstwo memów o rozmowach ze studentami europeistyki polegającymi na zamawianiu frytek i hamburgerów.
I choć same studia niewiele mi dały i w zasadzie niewiele pamiętam, co w ich czasie robiłem, to były dobre choćby z tego powodu, że pozbawiły mnie wszelkich złudzeń, co do tego, że można coś z tego mieć. A gdy aplikowałem cztery lata temu na uczelnię był to kierunek - można by powiedzieć - "modny", obecnie progi są tak niskie, że chyba byłbym jednym z pierwszych na liście (biorąc pod uwagę moje wyniki z matury, cztery lata temu, byłem na granicy progu w drugiej na turze, więc dostałem się rzutem na taśmę). Ale odkąd sam postanowiłem rozwijać, czy to na uczelni, czy poza nią swoje zainteresowania i pracować, to czuję, że to dzisiaj procentuje. Choć i tak mogę sobie pluć w brodę, że się ocknąłem dopiero pod koniec licencjatu, bo gdybym wcześniej zadbał o siebie to już dzisiaj mógłbym mieć na tyle dobre warunki, że stać mnie byłoby na samodzielne utrzymanie z odkładaniem sobie funduszy na muzykę i podróże -moje główne hobby.

fankarocka napisał/a:
Jal dla mnie to smieszne jest cos takiego jak magister 25 letni ktory posiada tytul a doswiadczenie w pracy ma zerowe.
Ale o to musi sobie wcześniej sam zadbać. Jeśli doświadczenie w pracy ma zerowe, to znaczy, że przez okres studiowania nie pracował.
fankarocka napisał/a:
Chyba studenciki w Polsce myslac ze porobia sobie jakies tytuly znajda pracw marzen.
A tymczasem to oni są marzeniem dla uczelni, bo kolejna szansa na łatwą kasę, dobry biznes. :crazy:
Tytuły pomagają tylko na tyle, że ma się papierek. I to jest fakt, nieraz poszukując pracy ogłaszali, że chętniej przyjmą z wyższym, ewentualnie studiujących ze średnim. Ale takie rzeczy to raczej tylko na starcie do prawdziwej kariery, już 5 lat później liczą się wyniki, systematyczność i osiągnięcia.
 
     
cjelzurr 
Forumowy ekspert
ten



Bananów: 32
Wiek: 25
Dołączył: 13 Lut 2014
Posty: 692
Wysłany: 2015-08-14, 18:29   

fankarocka napisał/a:
A co daje tylul (...)profesora


"Dwieście złotych więcej do wypłaty", za prof. dr. hab. Witoldem Kołbukiem.

knyss napisał/a:
odkąd sam postanowiłem rozwijać, czy to na uczelni, czy poza nią swoje zainteresowania i pracować, to czuję, że to dzisiaj procentuje. Choć i tak mogę sobie pluć w brodę, że się ocknąłem dopiero pod koniec licencjatu, bo gdybym wcześniej zadbał o siebie to już dzisiaj mógłbym mieć na tyle dobre warunki, że stać mnie byłoby na samodzielne utrzymanie z odkładaniem sobie funduszy na muzykę i podróże -moje główne hobby.


O to to, strzał w dziesiątkę. Z tym ze w moim przypadku miałem konflikt interesów miedzy studiami, rozwojem i praca - nie potrafiłem tego poskładać żeby naraz działało, przynosiło efekty i bym mógł się wysypiać, nie wspominając o pierwszym półroczu bieżącego roku, które skopało mi dupę tak bardzo, ze boli mnie do teraz. Mogę też już teraz śmiało założyć ze spieprzyłem sobie perspektywy, biorąc jedna specjalizacje na slawistyce, bo na pierwszym roku myślałem portfelem, a nie o swojej przyszłości.

knyss napisał/a:
fankarocka napisał/a:

Jal dla mnie to smieszne jest cos takiego jak magister 25 letni ktory posiada tytul a doswiadczenie w pracy ma zerowe.

Ale o to musi sobie wcześniej sam zadbać. Jeśli doświadczenie w pracy ma zerowe, to znaczy, że przez okres studiowania nie pracował.


Nawet praktyki można na sile wliczyć do doświadczenia zawodowego, o ile dziennika praktyk nie podpisał "wujek, co ma sad" (znowu za prof. Kołbukiem) ani nie robiło się za przynieś-podaj-pozamiataj-zostaw bo zepsujesz.

fankarocka napisał/a:
Chyba studenciki w Polsce myslac ze porobia sobie jakies tytuly znajda pracw marzen. A pewnie znajda ale chyba nie w kraju zwiacym sie Polska.


Jeśli się idzie na studia bo "mama kazała", to tak. Jest to więcej niż pewne.

Jakby co, to sie temat wydzieli.
_________________
Dokąd jedzie ten tramwaj?

Indya napisał/a:
To, że media kłamią i manipulują jest tak oczywiste jak to, że Polacy noszą skarpetki do sandałów

Amb napisał/a:
zna milion języków, ale nie wiem po co mu tyle, skoro jedyne słowa na wyrażenie tego, co zazwyczaj ma na myśli brzmią: "kurwa mać"
 
gg
 
     
fankarocka 
Osadnik



Wiek: 28
Dołączyła: 09 Sie 2015
Posty: 16
Wysłany: 2015-08-14, 20:28   

Znam takich moze noe tyle bo mama kazala ale np. moj kolega dostawal stypendium naumowe za cos tam zeby jednym z lepszych. Ale tak nie ktorzy ida bo mamusoa kazala bo papierek bedziesz mial-a, a nie ktorzy mowili zdalem ta mature i co teraz na co mi to ? Ide na studia bo co bo musze bo koledzy i kolezanki znajmomi a ja nie chce byc gorszy ? Znam tyle takich osob ze sie posmoac mozna. Ok ja chce studiowac matury nie mam ale nw jak sie do tego zabrac jeszcze. Ale.ta mature trzeba zdac a ja nie zdam :)
 
     
Dafne 
Wiarygodny



Bananów: 3
Wiek: 24
Dołączyła: 02 Sie 2015
Posty: 133
Wysłany: 2015-08-14, 22:45   

Żartuje się jeszcze z politologii, socjologii, dziennikarstwa...
 
     
fankarocka 
Osadnik



Wiek: 28
Dołączyła: 09 Sie 2015
Posty: 16
Wysłany: 2015-08-15, 12:34   

To co mi radzicie ? Bo troche zszedlam z tematu :) To jak z ta matura po latach gdzie sie mamy zglosic i wgl co jak czy trudno zdac boje sie ze nie poradzimy z z j.obcym ustnym.
 
     
ciasteczko 
Kumpel
ciasteczko



Bananów: 2
Dołączyła: 05 Mar 2014
Posty: 226
Wysłany: 2015-08-15, 14:03   Re: Hejka

fankarocka napisał/a:
Mam na imię Daria mam pochodzę z Rzeszowa na co dzień pracuję jako pracownik kasy fiskalnej. Niestety zawsze chciałam studiować jednak nie stać mnie, pochodzę z mało zamożnej rodziny nie ukrywam że praca na kasie w dużym sklepie to jakieś marzenie. Od zawsze interesowała mnie historia zawszę chciałam studiować coś w tym kierunku lub z kierunków hummanistycznych. Niestety zamiast liceum wybrałam sobie szkołę zawodową po której zrezygnowałam z dalszej nauki. Jak na dziewczynę to jestem oddana fanką FC Barcelona i moim marzeniem jest zwiedzić Barcelonę i pojechać chociaż na jeden mecz piłkarski ich. Tak to lubię oglądać filmy dramaty, młodzieżowe. Chodzę do kina sama bo nie mam znajomych bo jestem osobą która nie ma zaufania do ludzi. Jestem osobą bardzo nieśmiałą i skrytą a najgorsze to chyba to że nie jestem typem imprezowiczki. Jestem romantyczką wielką pomimo że mieszkam w mieśćie do którego mam pare km mi się podoba jest wporządku. Moje marzenia to Poznać naprawdę wartośćiowego meszczyznę i wyjechać do Barcelony. Forum to poleciła mi Dafne :)





Czasami marzenia się spełniają,zapewne spełni się i Twoje. :)
_________________
Co mnie nie zabije,to mnie wzmocni
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku

Skocz do:  

Kontakt | Forum wielotematyczne: cout.pl © 2014 - 2017 | Forum wielotematyczne, młodzieżowe

Wersja mobilna